Reklama

Z kim one nas zdradzają?

Jeśli ona już to zrobi, zazwyczaj, prędzej czy później, dowiadujesz się, kim był ten palant. Po fakcie. My ostrzegamy cię przed czasem. Absolutnie nie po to, byś popadał w paranoje. Ot tak, na wszelki wypadek.

Jeśli ciągle podejrzewasz swoją dziewczynę o zdradę, to zdecydowanie odradzamy dalsze czytanie tego artykułu. Z pewnością nie podziała na ciebie kojąco informacja, że potencjalny wróg czai się wszędzie. No, prawie wszędzie.

Kandydat numer jeden - najlepszy kumpel z dzieciństwa

Tłukli się nawzajem w piaskownicy i bawili się w lekarza. Potem pili wspólnie jedno wino pod trzepakiem i zwierzali się z pierwszych miłosnych zawodów. Zero romantyzmu, cud, że ta znajomość przetrwała próbę czasu. Nigdy nie traktowałeś poważnie tego kolesia, ale czasem grało ci na nerwach, kiedy oni wybuchali śmiechem w połowie niedokończonego zdania, bo oboje wiedzieli, o co chodzi. Ale nie będziesz sobie przecież zawracał głowy takimi bzdurami. Błąd.

Reklama

Mówi Sylwek (36 l.): "Taki laluś, przyłaził od czasu do czasu na kawę, podobno rysował komiksy. I dokładnie tak wyglądał. Pięciu groszy bym za niego nie dał, nie rozumiałem, jak Ewa mogła się z nim w ogóle dogadywać. Chyba przeceniłem moją dziewczynę, bo pewnego dnia dogadali się aż za bardzo..."

Oczywiście, nie każdy kumpel z jej dzieciństwa, myśli tylko o tym, jakby tu zaciągnąć ją do łóżka. Ale jeśli ona podejrzanie często widuje się z chłopakiem z sąsiedztwa, wzmóż czujność i zainteresuj się, co ich tak naprawdę pochłania.

Kandydat numer dwa - kolega z pracy

Trudno, żebyś zabronił jej chodzić do pracy i przez minimum osiem godzin dziennie myślał tylko o tym, czy ona akurat właśnie teraz flirtuje z tym kretynem z marketingu. Opowieści o firmowych żarcikach czy wygłupach, też nie są jeszcze powodem do obaw, ale jeśli w tych historiach w kółko przewija się jako główny bohater, jedna i ta sama osoba, możesz potraktować to jako sygnał ostrzegawczy.

Z jednej strony, atmosfera w miejscu pracy teoretycznie nie powinna sprzyjać flirtom. Z drugiej, statystyki mówią, że blisko połowa skoków w bok jest inicjowana właśnie tam, gdzie od poniedziałku do piątku spędza się większą część dnia.

Zatem jeśli "ten Marek, co siedzi pod oknem" , jest obecny w każdej waszej rozmowie, uważaj, bo być może, już niedługo, samo mówienie na jego temat, może jej nie wystarczyć.

Kandydat numer trzy - tajemniczy nieznajomy

Pojawia się w jej życiu cholera wie skąd i jest prawdopodobnie najgroźniejszym z przeciwników. Nic o nim nie wiesz, natomiast on zaskakująco szybko dowiaduje się o tobie różnych ciekawostek. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nawet najbardziej niewinną informację wykorzysta przeciwko tobie. Nie lubisz tańczyć? Mimochodem wspomni, że nic go tak nie relaksuje, jak wieczór na parkiecie. Nie przepadasz za westernami, które ona wprost uwielbia? Gwarantujemy, że przypadkiem on ma ich cała kolekcję. Ile w tym prawdy? To akurat nie ma większego znaczenia. Ten facet bez skrupułów wcieli się dokładnie w twoje przeciwieństwo, zamieniając sprytnie wszystkie posiadanie przez ciebie wady na swoje atuty.

Jak on to robi? Po prostu słucha i poświęca jej sto procent uwagi. To oczywiście tani trick, nie da się codziennie funkcjonować w ten sposób, ale wytłumacz to kobiecie... Ona będzie urzeczona tym, że w końcu spotkała na swojej drodze kogoś, kto "dokładnie ją rozumie".

"No cóż, świat pełen jest takich gnojków, lubujących się w odbijaniu cudzych dziewczyn" - mówi Krystian (28 l.). Nie za wiele można zrobić, kiedy ktoś taki pojawi się na horyzoncie. Co najwyżej mieć nadzieje, że ona naprawdę cię kocha. Wtedy, nawet gdyby stawał na rzęsach, koleś po prostu nie ma szans."

Cała reszta

Chociaż prawdopodobnie serdecznie nienawidzisz jej byłego chłopaka, możemy cię uspokoić. Tylko niewielki procent pań decyduje się na seks z eks w czasie nowego związku. Ostatecznie, ileż razy można odgrzewać to samo danie.

Radzimy natomiast uważać na facetów parę lat starszych od niej - mogą sprawiać, że ona poczuje się wyjątkowo bezpiecznie.

Dwaj ostatni, najbardziej podejrzani to - typ wiecznego chłopca, najlepiej nieco od niej młodszego (wiadomo nie od dziś, że zakazany owoc smakuje najlepiej) oraz na tak zwanego "zimnego drania". Nie wiedzieć czemu, kobiety mają szczególną słabość do kolesi pozujących się na "niegrzecznych i zbuntowanych".

Czekając na nieuniknione?

Oczywiście, na towarzysza swoich igraszek ona może wybrać łysiejącego pana z brzuszkiem albo cudzoziemca mówiącego tylko i wyłącznie w rzadkim narzeczu języka suahili. Tak naprawdę, poza paroma teoriami, nie ma jednej, niezmiennej reguły. Tak samo, jak nie jest nigdzie powiedziane, że ona musi to zrobić. Bardzo możliwe, że po prostu będziecie żyli długo i szczęśliwie, bez podobnych rewelacji. Często bowiem kobiety nie zdradzają. Według statystyków nie robi tego nawet całe siedemdziesiąt procent "babskiej" populacji. Rokuje to zatem pewne optymistyczne nadzieje na przyszłość.

M.K.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kandydat | procent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje