Reklama

Lepienie anioła

Kto choć trochę zna kobiety, doskonale wie, o czym najbardziej lubią rozmawiać z innymi kobietami. O ciuchach? O kosmetykach? Nie. O tym, w jaki sposób wychować mężczyznę.

Skoro one mogą, to może warto zastanowić się w męskim gronie, jak wychować kobietę. O ile w ogóle to możliwe.

Reklama

Kwestia tylko z pozoru wydaje się zabawnie odwetowa. Pytanie jest bardzo zasadne. Bo choć to kobiety powszechnie uważają nas za osobników wyjątkowo źle wychowanych, czemu z ogromną ochotą dają wyraz podczas każdej pogawędki, to same wcale nie są lepsze. Po prostu - nikt nie jest doskonały: płeć nie ma tu nic do rzeczy i jakakolwiek licytacja w tym względzie nie ma najmniejszego sensu. Ma sens natomiast refleksja nad tym, co można - co my możemy - zrobić, jak możemy wpływać na partnerki, jak powinniśmy je wychowywać, by w efekcie było nam lepiej. Im zresztą też.

No i klapa!

Jeśli dać wiarę kobietom, życie z mężczyzną pod jednym dachem to nieprzerwane pasmo udręki. Obraz, jaki malują, jest mroczny niczym średniowieczna wizja piekła. Mężczyźni - powiadają damy zgodnym chórem - to zapatrzeni w swoje przyjemności egocentrycy i egoiści, którzy nie dość, że na każdym kroku uganiają się za blondynkami, nie dość, że nie kiwną w domu palcem w jakiejkolwiek sprawie wymagającej odrobiny wysiłku, to jeszcze noszą spodnie tak długo, aż im spadną, brudne skarpetki wrzucają pod szafę, a na dodatek nie zamykają klapy od sedesu. Wnosząc z zapału, z jakim o tym mówią, ta klapa ma ich - nas - dobić.

A one? Jakie są one? Co najczęściej mamy im za złe? Na pewno to, że nie podzielają naszych pasji, upodobań, że lekceważą to, co nam się wydaje ważne, na przykład łowienie ryb, że nie doceniają naszych gestów, że nie mają zrozumienia dla naszego uporządkowanego chaosu, który obcesowo nazywają bałaganem, że nie rozumieją naszych poświęceń... Można do tego katalogu dodać 100 innych spraw, a i tak jeszcze nie będzie pełny. Ale, mówiąc już całkiem serio, tak naprawdę, w tle tych wszystkich pretensji wygłaszanych i przez kobiety, i przez mężczyzn, widać dokładnie to samo: niespełniony partnerski ideał.

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje