Reklama

Kobiety to lubią

To zadziwiające, ile nieporozumień między kobietami i mężczyznami wynika z tego, że faceci nie dość często lub niewystarczająco umiejętnie komplementują swoje panie.

Kobiety, nawet jeśli nie chcą tego otwarcie przyznać, po prostu potrzebują od czasu do czasu usłyszeć parę górnolotnych zachwytów pod adresem swojej urody i błyskotliwości. Zwyczajnie dodaje im to pewności siebie, a przekonana o swych walorach kobieta ma tę niewątpliwą zaletę, że nie zadaje co pięć minut pytań w stylu "czy jeszcze mnie kochasz?" albo "czy wciąż ci się podobam?", które bywają niewinnym wstępem do niejednej kłótni.

Reklama

Te zaś panie, które nie słyszą wystarczająco często, jakie to są śliczne, jakie mądre, jakie dowcipne albo chociaż jak dobrze gotują, skłonne są do popadania w humory i do szukania przysłowiowej dziury w całym. Czują się zaniedbywane, niedoceniane, nie dość kochane. A to nie wróży dobrze żadnemu związkowi. Cała sztuka polega więc na tym, żeby uprzedzić kobiece pytania wymuszające komplementy. Bo ich zadawanie świadczy już o pewnym stopniu desperacji kobiety, a ta zawsze grozi katastrofą.

Niestety, cały dramat stosunków damsko-męskich polega na tym, że faceci najczęściej nie są specami od komplementowania. Albo całkiem o tym zapominają, albo jak się już do tego zabierają, to zwykle całkiem nieporadnie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jeśli nawet nie jest się urodzonym poetą i studnią metafor, to w tej akurat kwestii złota zasada jest taka, że lepiej mówić cokolwiek, nawet zwyczajne frazesy, niż milczeć. Bo nieraz kilka całkiem banalnych słów potrafi wprawić kobietę w dobry nastrój, jeśli czuje, że są szczere.

Komplementuj ją więc, a ona na pewno pięknie ci się odwdzięczy. Bo przecież potrzeba dowartościowania nie jest cechą wyłącznie kobiecą. Tak, jak ona oczekuje pochwalenia makijażu czy nowej fryzury, tak i ty potrzebujesz usłyszeć, że świetnie podałeś piłkę i znakomicie prowadzisz samochód. Próżność jest cechą zdecydowanie ponadpłciową.

Tylko żeby była jasność - komplement to konieczny dodatek, ale nie recepta na sukces. Nie wystarczy powiedzieć kobiecie kilku miłych słów, żeby jej to wystarczyło do szczęścia, jeśli ją zaniedbujesz albo coś przeskrobałeś. Ale jeśli tych paru słów nie powiesz, to kłopoty masz pewne, nawet jeśli zwykle traktujesz ją jak księżniczkę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lubić

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje