Reklama

Chcesz być sprawny w sypialni? Nie oglądaj pornografii

Częste oglądanie pornografii może prowadzić nawet do impotencji - uważają naukowcy. Problem ten dotyczy coraz większej liczby i coraz młodszych mężczyzn. W dużej części jest to wina internetu, który pozwala na dostęp do ogromnej liczby zdjęć i filmów o tematyce pornograficznej w każdej chwili.

Zdaniem naukowców kontakt z dużą ilością pornografii może osłabiać męskie libido. Jej oglądanie powoduje ciągłą stymulacje dopaminą, zwaną również hormonem szczęścia. Powoduje to, że organizm potrzebuje większych ilości tego związku chemicznego aby uzyskać podniecenie.

Reklama

- Dzisiaj użytkownicy internetu mają dostęp do pornografii 24 godziny 7 dni w tygodniu. U niektórych z nich reakcje na dopaminę są tak słabe, że nie mogą uzyskać erekcji podczas zwykłego kontaktu seksualnego - tłumaczy Marnia Robinson, autorka badań.

Według niej pornografia powoduje, że impotencja dotyka coraz młodszych ludzi i nie jest już tylko problemem 50-letnich mężczyzn o słabym zdrowiu. Na szczęście można się z tego wyleczyć - wystarczy kompletnie przestać oglądać pornografię, co pozwoli mózgowi się "zresetować".

Wszyscy respondenci przyznali się, że oglądają filmy dla dorosłych w internecie. Według badań prof. Lajeunesse, single robią to dwa razy częściej niż osoby żyjące w stałych związkach: przeciętnie trzy razy w tygodniu. Każdorazowo po 42 minuty. Oglądanie pornosów zdaje się być także bardzo intymną czynnością. Mało kto bowiem lubi je oglądać w towarzystwie, nawet tak bliskim, jak małżonek czy dziewczyna.

Niektórzy mężczyźni traktują oglądanie porno, jak formę spędzania wolnego czasu. Jeden z respondentów prof. Lajeunesse przyznał, że nie ma to, jak "dobre jedzenie, dobry film i masturbacja".

Wyniki badań wskazują także, że mężczyźni oglądający film XXX przewijają te momenty, które ich nie interesują albo zawierają sceny seksualnej przemocy. Najczęściej pomijane są jednak fragmenty oceniane jako obrzydliwe. Wśród tych z kolei najczęściej wymieniano... grupowe wytryski na twarze kobiet.

Zdaniem kanadyjskiego badacza, w filmach dla dorosłych mężczyźni najczęściej szukają scen, które wiążą się z ich fantazjami erotycznymi. Zwłaszcza takimi, które mieli w okresie dojrzewania. Odrzucone tym samym zostało przekonanie, że w pornosach szukamy nowych pozycji czy seksualnych sztuczek, by się popisać przed dziewczyną.


INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | Pornografia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje