Reklama

Biust (jak) malowany

Bodypainting, czyli sztuka malowania ciała, znana jest od zamierzchłych czasów. Mimo to pomalowane od stóp do głów modelki nadal szokują.

Jak byście zareagowali, gdyby wasze partnerki nagle zapragnęły wziąć udział w bodypaintingowym festiwalu? Pewnie zeżarłaby was zazdrość, że inni faceci będą oglądać ich atuty, bo przecież farba tak naprawdę niczego nie zakryje.

Reklama

Ale bodypaintingowe szaleństwo wcale nie musi oznaczać publicznych występów. Możecie pobawić się w zaciszu waszych sypialni. Tym ciekawsze to zajęcie, że na rynku nie brakuje farb, których zlizywanie dostarcza przyjemności godnych najwytrawniejszego smakosza...

A zatem - do dzieła!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: biust

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje