Reklama

Anatomia zdrady

Romans na początku uwalnia hormony, które pomagają osiągać sukcesy w pracy i w łóżku. Z czasem sprawy zaczynają się komplikować.

1. Zdrada = seks

Reklama

Fałsz.

Tak twierdzi większość facetów, ale ciekawe, czy powtórzyliby to, gdyby przyłapali swoją partnerkę na ostrym flircie z mężczyzną poznanym w sieci, z którym nawet nie kontaktowała się w realu. A czy twoja partnerka byłaby zachwycona twoją bliską, chociaż nieseksualną przyjaźnią z inną kobietą, której się zwierzasz z problemów w związku? Nie ma jednoznacznej definicji zdrady, a seks jest tylko jednym z jej elementów. Można powiedzieć, że zdradą jest złamanie pewnej umowy pomiędzy dwojgiem ludzi, zakładającej, że potrzebę intymności i seksu realizujemy tylko w związku. Ale z drugiej strony każda para może gdzie indziej postawić granicę intymności. Jak piszą Anna Jakubowska i Paweł Zaremba Śmietański w książce "Zdrada w związku" - zagadnienie zdrady nieodłącznie wiąże się z problemem zazdrości. Gdzie nie ma zazdrości, lecz przyzwolenie, tam nie ma zdrady.

2. Monogamia jest wbrew naturze

Prawda.

"Tam, gdzie jakaś nasza aktywność jest ubrana w wymyślne rytuały, najprawdopodobniej mamy do czynienia z działaniem wbrew biologii. Rytuały mają na celu wywarcie pewnej presji psychologicznej, abyśmy w tym wytrwali" - mówi Allan Pease, antropolog. Monogamia przypieczętowana małżeństwem od wieków stanowi mniej lub bardziej udaną próbę postawienia tamy naszym pradawnym biologicznym instynktom - męskiej potrzebie rozsiania swoich genów i kobiecej potrzebie zdobycia najlepszego dawcy genów. Z drugiej strony monogamia okazała się najlepszym sposobem na zabezpieczenie interesów ekonomicznych i psychologicznych obojga partnerów i dzieci. Można powiedzieć, że z monogamią i małżeństwem jest jak z demokracją. Ma mnóstwo wad, ale jak do tej pory nic lepszego nie wymyślono.

3. Zdrada to skutek złego związku

Fałsz.

Scena, w której facet mówi do kochanki: "Żona mnie nie rozumie, prawie w ogóle ze sobą nie śpimy", jest tak oklepana i banalna, że aż boli. Niemniej właśnie w ten sposób większość zdradzających facetów tłumaczy sobie i innym skok w bok. A kochanki udają, że wierzą. Sprawa nie jest taka prosta. Oczywiście, że problemy w stałym związku, nuda, napięcia albo psychiczne oddalanie się partnerów sprzyja szukaniu ciepła i bezproblemowego seksu gdzie indziej. Ale zdrady zdarzają się i w całkiem dobrych związkach. Jak twierdzą Jakubowska i Zaremba -Śmietański: "Zdradzamy partnera, bo poszukujemy nowych wrażeń, odmienności, nowych podniet, potwierdzenia własnej wartości itp". Współczesny człowiek jest coraz mniej ograniczony rozmaitymi zakazami i nakazami, społecznymi i religijnymi. Wręcz przeciwnie, zewsząd nam wmawiają, że jesteśmy wolni i możemy wybierać spośród mnóstwa możliwości. Pokażcie mi kogoś, kto nawet w najlepszym związku, chociaż raz nie chciał wypróbować tych alternatywnych wariantów.

4. Wszyscy zdradzają

Fałsz.

To też jest mit, którym zwykliśmy usprawiedliwiać swoje sprawki. Według danych OBOP i badań prof. Izdebskiego zdradza co szósta kobieta i co trzeci mężczyzna. Nie wnikając w to, na ile możemy wierzyć statystykom (niektórzy, za doktorem Housem, są zdania, że "wszyscy kłamią"), to jednak zawsze zostaje nam sporo ludzi, którzy są odporni na pokusy. Nie ma co się sugerować tabloidami, które są pełne historii o zdradach celebrytów. Po pierwsze, szczęśliwy związek to żaden news, a po drugie, w grupie osób zamożnych i znanych

faktycznie niewierność jest statystycznie częstsza niż wśród normalsów.

Dowiedz się więcej na temat: fałszerstwo | seks | zdrada | zdrady

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje