Zdrada w związku. Kobiety zgadzają się na więcej

Zdrada w małżeństwie rzadziej prowadzi dziś do rozwodu /123RF/PICSEL

Zaskakujące wieści w sprawie podejścia do zdrady przynosi "Daily Star". Według statystyk, na które powołuje się tabloid, brytyjskie kobiety łatwiej wybaczają dziś niewierność w związku.

Reklama

W artykule powołano się na rozmowę z popularną w Wielkiej Brytanii prawniczką, specjalizującą się w sprawach rozwodowych. Okazało się, że jej kancelaria ma... coraz mniej pracy.

Kiedy warto uratować związek?

Wszystko przez zmianę podejścia kobiet do niewierności w związkach. Okazuje się, że panie łatwiej wybaczają dziś zdradę, a przynajmniej nie jest ona tak częstym powodem rozwodów, jak miało to miejsce jeszcze przed dekadą.

Reklama

Nie oznacza to jednak, że mężczyźni mogą do woli zdradzać swoje partnerki. Panie są skłonne częściej wybaczyć "skok w bok", o ile rzeczywiście była to jednorazowa sytuacja, mąż się pokajał, przeprosił, a para uznała, że - wspólnymi siłami - warto uratować związek.

Coraz mniej spraw rozwodowych

Inaczej wygląda sprawa w przypadku nagminnej niewierności lub skandalu obyczajowego. Nikt nie chce stać się pośmiewiskiem, dlatego głośne zdrady, o których dowiadują się rodziny i przyjaciele, często mogą oznaczać koniec małżeństwa.

Na potwierdzenie słów prawniczki, "Daily Star" przywołuje oficjalne statystyki rządowe. Jeszcze w 2006 roku kobiety wniosły ponad 90 tys. pozwów rozwodowych. Dziesięć lat później - o 25 tys. mniej.

W ostatnim ćwierćwieczu liczba rozwodów w Wielkiej Brytanii spadła o 35 proc. O ile wzrosła lub zmalała liczba zdrad - tego nie wie nikt.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje