Reklama

Tym dajesz jej do zrozumienia, że jesteś słaby w łóżku

Twoja partnerka nie jest zadowolona z tego jak wyglądają wasze intymne zbliżenia? Technika, choć jest niezwykle ważna, nie jest wszystkim. Udany seks zależy także... od twojego nastawienia.

Właściwie wszystko to, co związane jest z seksem wiążę się z praktyką. To samo tyczy się zachowania. Można wiedzieć wszystko o potrzebach i ulubionych pieszczotach partnerki, ale kiedy zbliżenie zakłócają twoje obawy lub niepotrzebne słowa, to cały czar pryska. Czego należy unikać, aby każdy kolejny stosunek był lepszy od poprzedniego?

Nie pytaj, ale obserwuj

Najgorsze, co możesz zrobić, to zakłócić waszą wspólną chwilę niepotrzebnymi pytaniami. Wbij sobie do głowy, że w czasie seksu nie zadaje się co chwilę pytań partnerce. "Czy ta pozycja jest dobra?", "Czy nie robię tego za szybko?" "Czy wszystko jest w porządku?". Odpowiedzi znajdziesz samemu obserwując drugą połówkę - to jak na ciebie patrzy, jak jej ciało reaguje na twój dotyk i inne poczynania. Zanim otworzysz usta ugryź się w język i pomyśl, czy warto jest przerwać chwilę rozkoszy.

Zdecydowanym numerem jeden na liście pytań, których nie powinieneś zadawać jest nieśmiertelne "Dochodzisz?". Jak już wspomnieliśmy - to, czy partnerka "wespnie się na szczyt", zobaczysz, usłyszysz i poczujesz.

Nie przepraszaj...

... za to, że zbyt szybko skończyłeś. Kiedy zdarzyło ci się, że seks trwał krócej niż zazwyczaj, to nie jest to powód do tego, abyś udawał smutnego po stosunku. "Przepraszam" powiedz wtedy, kiedy szczytowałeś po niecałej minucie. Rozpalonej damie faktycznie się to należy. 

Reklama

Jeśli zdarzy ci się taka sytuacja, nie wpadaj w panikę - twoje szczytowanie nie musi oznaczać końca igraszek. Zadbaj o to, aby tak zwany afterplay, czyli pieszczoty po stosunku, odpowiednio wynagrodziły znajdującej się w łóżku kobiecie twoją niedyspozycję.

Nie próbuj za jednym razem wszystkich sztuczek

Seks w prawdziwym świecie różni się znacząco od tego, co można zobaczyć w filmach dla dorosłych. Tam częste zmiany pozycji są po prostu konieczne. W łóżku z twoją partnerką mają one służyć do urozmaicania stosunku. Złota zasada - kiedy widzisz, że żonie bądź dziewczynie naprawdę podoba się to, co robisz, to nic nie zmieniaj! Pozostań przy aktualnej pozycji i tempie ruchów.

Nie spiesz się

Seks to nie sprint. Długodystansowcy wiedzą, że przyspiesza się tylko w odpowiednich momentach. To samo tyczy się łóżkowych igraszek. Zaczynając penetrację zbyt szybko możesz narazić partnerkę nie na przyjemność, ale na ból, czego efektem będzie odwrócenie się jej plecami do ciebie.

Pamiętaj, do celu dochodzą cierpliwi, a ci należą do najlepszych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | boski w łóżku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje