Pierwsza randka. Tego nie powinieneś na niej mówić

Pierwsza randka zazwyczaj jest dość stresującym przeżyciem. Zawsze chcesz wypaść jak najlepiej i czasem nieco przesadzisz z jakimś żartem, albo poruszysz delikatny temat. Oto kilka zdań, których powinieneś unikać.

"Zamykałem ten bar wiele razy."


Może i jest się czym chwalić, ale na pewno nie przed dziewczyną. I nie na pierwszej randce. Nie wspominaj o tym, bo może pomyśleć, że za dużo pijesz. Oczywiście dobrze jest zabrać ją do swojej ulubionej knajpy, ale zamiast wspominać o tym, ile razy upiłeś się z zaprzyjaźnionym barmanem, lepiej wspomnieć po prostu, że lubisz to miejsce i zawsze świetnie się tu bawisz.  

"Widziałem na fejsie, że dobrze bawiłaś się w sobotę"

Reklama

Nie wyskakuj z takim tekstem, bo wyjdziesz na kolesia, który ma nudne życie, siedzi ciągle w internecie i sprawdza, co ciekawego robią inni ludzie. Wiadomo, że przed randką dobrze jest sprawdzić jej zdjęcia i zainteresowania na Facebook’u, ale nie musisz się tym chwalić. Chyba, że udostępniła na fejsie coś, co naprawdę warto pochwalić, np. jakieś świetne zdjęcie. Wtedy śmiało możesz ją chwalić. 

"Czy odpowiada ci to miejsce?"

Musisz być pewny siebie. A jeśli nie jesteś to przynajmniej staraj się taki być. Bądź stanowczy i jeśli wybrałeś jakieś miejsce na randkę, to trzymaj się swojej decyzji. Zawsze staraj się bronić swoich wyborów i nie powinieneś przepraszać za to, że jesteś zdecydowany.

Poza tym, ważniejsze jest samo spotkanie i rozmowa. Gdyby wybrane przez ciebie miejsce na pierwszą randkę faktycznie było średnie, to powinieneś nadrobić to swoją osobą i interakcją z kobietą. Jeśli jednak bardziej zależy jej na klimatycznym miejscu, niż na tym co mówisz, to nie warto tracić czasu.

"Jestem trochę zdenerwowany."

Kolejna wpadka. I można powtórzyć jeszcze raz: pewność siebie. Nie próbuj brać jej na litość i nie pokazuj swoich słabości. Z takim tekstem wzbudzisz u niej tylko żal i a to nie jest dobry fundament do budowania znajomości. Chyba, że zależy ci tylko na przyjaźni.

Kiedy powiesz jej, że się stresujesz, dziewczyna będzie starała się być miła i będzie robiła wszystko, żebyś tylko poczuł się rozluźniony, ale to jednak to ty powinieneś robić wszystko żeby ona czuła się jak najlepiej, a nie na odwrót.

"Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego jesteś sama."

Z jednej strony można to potraktować jako komplement, ale z drugiej jednak coś się kryje za tym, że jest singielką. Widocznie ma jakieś powody, dla których nie chciała się z nikim wiązać, albo po prostu nikt jej nie chciał. Nie warto poruszać tego tematu, bo po co ma myśleć o tym, że jest sama? Lepiej zrób wszystko, żeby zmienić ten stan rzeczy.

"Przypominasz mi moją mamę. Oczywiście gdy była dużo młodsza."

Na chłopski rozum to olbrzymi komplement. Kobieta jednak patrzy na to inaczej. Ona chce być twoją partnerką, a nie matką. Takie porównanie od razu nasuwa kobietom szereg skojarzeń, że powinna się tobą opiekować, powinna gotować tak jak twoja mama, itd. Dlatego lepiej nie iść w tę stronę i jeśli już to porównać ją do Megan Fox czy Scarlett Johansson.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje