Reklama

Ona chce seksu, a ja już nie mogę

- Nie wiem, czy pisząc ten list, nie wyjdę na idiotę, ale problem z którym się borykam, zaczyna mnie powoli przerastać. Może ktoś z was miał podobne przeżycia i będzie mógł mi coś poradzić... - zaczyna maila do naszej redakcji Marek.

- Stereotyp w naszym społeczeństwie jest taki - im więcej kobiet "miałeś", tym bardziej jesteś w porządku. Facet powinien zawsze mieć ochotę na seks, a wymówki w rodzaju "kochanie, boli mnie głowa" to domena kobiet - pisze nasz czytelnik.

Reklama

Zabaw się i sprawdź tutaj, czy jesteście dobrze seksdopasowani

- Mam świetna dziewczynę. Śliczną, inteligentną, zabawną. Układa nam się świetnie, a jesteśmy razem już od paru lat. Na początku związku to najchętniej oboje nie wychodziliśmy z łóżka. Wiadomo - wzajemna fascynacja i namiętność, hormony szalały, trudno było się sobą nasycić. Pasowaliśmy do siebie idealnie, żartowałem nawet, że kumple mogliby mi zazdrościć kobiety z takim temperamentem.

Tylko nie seks!

- Minęło trochę czasu i chociaż wciąż uważam moją Ewę za niesamowicie gorącą laskę, to darzę ją też innymi uczuciami i nie każde z nich chciałbym wyrażać idąc z nią do łóżka. Wspólne oglądanie czegoś na DVD, też może być przyjemnym sposobem na spędzenie wspólnego wieczoru, ale nie pamiętam kiedy ostatnio udało nam się dobrnąć chociaż do połowy filmu - kontynuuje.

- Większość facetów pewnie mnie wyśmieje i pewnie jakiś czas temu sam zareagowałbym kpiną, gdyby któryś z kolegów uraczył mnie podobną opowieścią. Tylko, że w momencie, kiedy ona ma ochotę zawsze i wszędzie, zaczynasz się zastanawiać, czy to jedyna funkcja, jaką mam spełniać w naszym związku.

- Poza tym, jest jeszcze jedna sprawa. Im dłużej o tym wszystkim myślę, tym bardziej się stresuję, co sprawia, że gorzej radzę sobie ze sprostaniem jej wyzwaniom.

Co mam zrobić?

- Boję się, że cała ta sytuacja doprowadzi do jakiejś katastrofy. Nie sprostam jej oczekiwaniom, więc poszuka sobie kogoś innego. Nie chcę, żeby tak się to wszystko skończyło. Boję się, że jak jej o tym powiem, to stracę u niej na atrakcyjności i znajdzie sobie innego, który zaspokoi jej libido. Co mam zrobić? Ktoś miał podobny problem i sobie poradził? Piszcie! - kończy Marek.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | problem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje