Reklama

Miłość partnera kluczem do udanego seksu

Udany seks wpływa na nasze zdrowie i urodę. Tymczasem aż 31 proc. mężczyzn i 25 proc. kobiet przyznaje się do trudności i problemów seksualnych - wynika z raportu "Seksualność Polaków 2011" .

Podczas stosunku wydzielają się endorfiny - tzw. hormony szczęścia, seks poprawia kondycję serca i jakość snu, pozwala także spalić zbędne kilogramy. Niestety, jak wskazują najnowsze badania, nie każdy może czerpać korzyści z ars amandi.

Reklama

Badania profesora Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy "Seksualność Polaków 2011" przeprowadzone w ramach Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego pokazują, że jedna czwarta kobiet przyznaje się do problemów seksualnych. Wśród najczęściej wymienianych trudności panie wymieniają zbyt małą chęć współżycia w porównaniu z potrzebami partnera (7 proc.) i problem z osiągnięciem orgazmu (7 proc.). Problemy seksualne dotyczą również 31 proc. mężczyzn.

"Przede wszystkim trzeba zauważyć, że większość respondentów nie sygnalizuje trudności i problemów związanych z życiem seksualnym. Z jednej strony może wynikać to z naturalnych indywidualnych różnic w poziomie popędu seksualnego, z drugiej z bardzo subiektywnych nastawień, znaczenia seksu w życiu (zwłaszcza w zestawieniu z innymi obszarami, np. macierzyństwem, pracą zawodową), stosunkiem do partnera, itd. Myślę, że tych dysproporcji byłoby mniej, gdybyśmy nauczyli się rozmawiać na ten temat i potrafili okazywać miłość w różnych sytuacjach, nie tylko w trakcie współżycia seksualnego" - komentuje prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, ekspert Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego.

Wśród przebadanych Polek i Polaków największy niepokój związany z odbyciem stosunku seksualnego wiąże się ze zmęczeniem (32 proc. kobiet i 19 proc. mężczyzn), a także z obawy przed niechcianą ciążą. Kobiety jednak w większym stopniu obawiają się niechcianej ciąży niż mężczyźni (32 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn).

"Wyniki badań dobrze oddają to, co specyficzne w sytuacji życiowej kobiet i mężczyzn oraz ujawniają charakterystyczne dla nich obawy. Kobiety nadal bardziej niż mężczyźni są obciążone obowiązkami, zwłaszcza domowymi - mają prawo częściej deklarować przemęczenie. To one także częściej obawiają się nieplanowanej ciąży. Zapewne współudział ich partnerów w realizacji obowiązków domowych i wzięcie przez nich współodpowiedzialności za antykoncepcję sprawiłyby, że poziom tych obaw byłby niższy" - zauważa prof. Izdebski.

Mężczyźni bardziej niż kobiety zwracają uwagę na fakt, że mogą nie sprawdzić się w seksie (12 proc. mężczyzn i 7 proc. kobiet), natomiast wśród kobiet większy niepokój budzi obawa, że ich ciało nie jest atrakcyjne.

"Propagowany w mediach wzorzec idealnego ciała może wpływać na postrzeganie naszej fizyczności jako mało atrakcyjnej, nie mogącej pociągać seksualnie naszego partnera. Im respondenci są starsi, tym częściej odzywają się też: specyficzna dla kobiet obawa o to, że ich ciało nie jest już tak atrakcyjne i specyficzna dla mężczyzn troska o to, że mogą nie sprawdzić się w seksie. Miłość partnera (partnerki) może przezwyciężyć te obawy i sprawić, że seks będzie bardziej +szczęściodajny+. A jak wiadomo - człowiek zakochany, szczęśliwy jest postrzegany tak, jakby był atrakcyjniejszy"- puentuje Zbigniew Izdebski.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | związek | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje