Reklama

Licznik bije. Ilu mężczyzn spało z twoją dziewczyną?

Wielu mężczyzn zastanawia się, ile kochanków miała wcześniej ich obecna partnerka. Z jakiego powodu pociąga nas taka wiedza? Postanowili to sprawdzić dziennikarze z portali „AskMen i miesięcznika „Cosmopolitan”.

Dziennikarze obu tytułów postanowili sprawdzić, kiedy i z jakich powodów uważamy kobiety i mężczyzn za rozpustników i hedonistów. Przepytano w sumie ponad 95 tysięcy osób, w tym aż 70 tysięcy mężczyzn. Co udało się zauważyć?

Reklama

Najważniejszy wniosek, jaki wysnuto z badań dotyczy kobiet. Mianowicie są one, o dziwo, bardziej wyrozumiałe niż mężczyźni i nie mają pretensji o większą ilość byłych kochanek ich obecnych mężczyzn. Podobnie sprawa ma się z reputacją kobiety po przekroczeniu pewnej liczby kochanków. Za granicę, po przekroczeniu której można uważać panią za bardzo rozpustną, kobiety uważają liczbę 20 kochanków. Niestety nie zostały określone ramy wiekowe. 20 kochanków u 22-latki, a 20 kochanków u 50-latki wygląda nieco inaczej...

Panie podobnie spojrzały na nas. Uważają, że póki nie przekroczymy liczby 23 kochanek, to nie mamy czym się przejmować. Jednak my już mamy całkiem odmienne zdanie na temat cnoty pań.

Według ankiety portalu "AskMen" uważamy, że kobiety, które przekroczą liczbę 10 kochanków są już rozpustne i lepiej się z nimi nie zadawać, ponieważ nie nadaje się na dłuższy związek. Dlatego, kiedy dostaniemy taką informację często wycofujemy się z dłuższej znajomości, a mamy nadzieję jedynie na nocną przygodę.

Nabijanie licznika

Jednak badanie nie do końca można uznać za miarodajne, ponieważ jak zauważyli badacze, aż 49 procent mężczyzn przyznaje się do tego, że zawyża liczbę partnerek, a 32 procent kobiet zaniża, żeby nie wyjść na zbyt łatwą do zdobycia.

Przyczyną takiego stanu rzeczy u mężczyzn jest próba podniesienia własnego ego i pewności siebie. Kobiety z kolei chcą uchodzić za porządne i ułożone, więc zaniżają liczbę seksualnych przygód.

Kolejną ważną kwestią jest obawa mężczyzn o swoją męskość. Chcą udowodnić, że posiadają umiejętności i doświadczenie, żeby sprostać wymaganiom kobiety, zwłaszcza jeśli ta mówi o sporej liczbie partnerów seksualnych, a my ledwie spaliśmy z kilkoma partnerkami.

Ciekawość

Jeśli wiemy, że prawie połowa respondentów kłamie, co do rzeczywistej liczby partnerów, to skąd potrzeba posiadania takiej wiedzy? Przede wszystkim robimy to przez zwykłą, ludzką ciekawość. Po drugie ma to udowadniać, że jesteśmy szczerzy wobec siebie w związku. Niestety, jak twierdzą naukowcy wcale tak nie jest. Wiedza o ilości kochanków naszego partnera często powoduje, że jesteśmy skonsternowani i rozczarowani, a sama liczba partnerów jest przytaczana w czasie kłótni.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kochanka | seks | seks i związki | partnerstwo | liczba kochanków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje