Reklama

Seks według Kamasutry - część 5

To już ostatni odcinek naszego cyklu technicznych porad o miłości zaczerpniętych z Kamasutry.

Poznaliśmy już 64 techniki miłości, dziś będzie o tym, jak się przygotować do tego, co przed i po rozkoszach.

Reklama

Randki były, są i będą. Od czasów Watsjajany wiele się nie zmieniło, a większość jego rad, jak stworzyć miłą atmosferę, można stosować i dzisiaj. Wprawdzie trudno w Polsce dostać betel, ale zawsze można go zastąpić. Na przykład lubczykiem.

Zadbaj o atmosferę

Typowa impreza: zapraszasz przyjaciół i organizujesz służbę, jeśli masz na to kasę. Ozdabianie mieszkania kwiatami i używanie kadzideł może być lekką przesadą, ale warto posprzątać, a kadzidełko za parę złotych to nie jest wielki wydatek. Watsjajana gości zaleca podejmować winem i słowami pełnymi entuzjazmu. A ona, odświeżona kąpielą, niech wypije, "ile się godzi" na podkręcenie nastroju.

On niech usiądzie po jej prawej stronie i, zwracając też uwagę na pozostałych gości, dotyka jej włosów, rąk i "krańców szaty" i lewym ramieniem niech ją nisko obejmie.

Półwiersz o rzeczach sprośnych

Mało jest dziś osób, które o rzeczach sprośnych potrafią układać wiersze. Nasz język ma też liczne braki w tematyce seksualnej i brakuje wyrazów, które mogłyby "to" określić. Ale, by podążać za zaleceniami Kamasutry, można przynajmniej rzec słówko o tym lub o owym. Taniec, śpiew - to już wychodzi nam lepiej, rozmowa o sztukach pięknych - dla zaawansowanych. Sztuki piękne czy nie, Watsjajana nie ma wątpliwości - kontrolowana stymulacja winem jest dalej wskazana.

Gdy zapłonie namiętność

Nadchodzi moment, gdy należy wyprosić miłych towarzyszy i zostać sam na sam z wybranką. Niech on "rozwiąże węzeł jej szat", a potem niech postępują zgodnie z technikami opisanymi przez Watsjajanę wcześniej i przywołanymi przez nas w poprzednich odcinkach. Gdy już zaspokoją swe żądze, pora na miłosne przekąski. Watsjajana wymienia: bulion klarowny, kwaśny barszcz, zakąski z pieczonego mięsa, napoje, owoce mango i pikle cytrynowe z cukrem.

Popatrzmy wspólnie w gwiazdy

Leżenie na ziemi i oglądanie gwiazd to nie wymysł komedii romantycznych. Watsjajana tez pewnie nie był pierwszy, ale wyprzedza je o ponad 1,5 tysiąca lat w zaleceniu, by położyć się przed domem i popisywać się znajomością gwiazd. Przedtem jednak, lepiej kupić sobie atlas nieba.

Korzystałem z przekładu Kamasutry Marii Krzysztofa Byrskiego.

Mateusz Lubiński

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kamasutra | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje