Reklama

Mądrość wyniesiesz z łóżka, tylko często do niego zaglądaj

O tym, że seks ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie, pisaliśmy już niejeden raz. Jak donoszą naukowcy, działa on znakomicie na najważniejszy organ człowieka, czyli mózg.

Reklama

Z badań uczonych z University of Maryland wynika, że po każdym stosunku nasz hipokamp - miejsce, gdzie przechowywana jest tak zwana "pamięć długotrwała" - wytwarza nowe neurony. Idąc do łóżka poprawiasz działanie swojego mózgu - teraz jest to potwierdzone naukowo.

Reklama

Ale to jeszcze nie wszystko. Badacze z Seulu wykazali, że seks doskonale przeciwdziała pogorszeniu pamięci spowodowanemu przez czynniki stresogenne. W tych doniesieniach tkwi jednak pewien haczyk. Nie jest żadną sztuką, poprzez częsty seks, wyhodowanie nowych komórek. Trzeba jeszcze utrzymać je przy życiu. Jak to zrobić?

Uczeni są zgodni - najlepiej posiąść nowe informacje, czyli... uczyć się! Jeśli jesteś w trakcie przygotowań do ważnego egzaminu lub musisz opracować całą masę danych, to chwila zapomnienia jest wręcz wskazana! Jeśli lata nauki masz już za sobą, to weź do ręki książeczkę z krzyżówkami lub sudoku.

Przestrzegamy jednak przed "samodzielną terapią" ze wspomagaczami w postaci filmów dla dorosłych. Oglądanie ich, co również potwierdzono naukowo, działa negatywnie na pamięć roboczą odpowiedzialną za przetwarzanie informacji. Jak na ironię, badania na temat przeprowadzili niemieccy naukowcy...

O ile seks faktycznie może czynić nas mądrzejszymi, to zasada ta nie działa w drugą stronę. Innymi słowy, ci bardziej inteligentni wcale nie lądują w łóżku częściej od tych, którzy - delikatnie mówiąc - nie wykorzystują pełnego potencjału znajdującego się w ich głowach. 

Czy nauka zna jakieś  sposoby na to, by stać się bardziej seksownym w oczach kobiet? Trzeba przyznać, że ten problem badawczy zainteresował naukowców z kilku krajów. Wyniki ich analiz mogą okazać się co najmniej... zaskakujące.

Przestań pomagać... w domu

Według raportu opublikowanego w prestiżowym American Sociology Review, mężczyźni, którzy szerokim łukiem omijają zajęcia, takie jak pranie, prasowanie, gotowanie i wreszcie zmywanie naczyń, częściej niż przykładni mężowie odbywają stosunki! To nie żart. Zgodnie z badaniami, kobiety nie postrzegają facetów zaangażowanych w prace domowe jako obiektów pożądania. Do tego, na co wskazują inne badania, mężczyźni, którzy nie unikają wspomnianych czynności, mają większe problemy ze zrzuceniem dodatkowych kilogramów. Te ostatnie niezwykle trudno jest pokochać...

Nie oznacza to jednak, że atrakcyjności w oczach swojej drugiej połowy nabierzemy trzymając w jednej ręce pilota od telewizora, a w drugiej butelkę z piwem. Paniom wciąż imponują mężczyźni potrafiący wykonać drobne naprawy, skosić trawnik czy wreszcie... terminowo zapłacić rachunki!

Wskocz na parkiet!

Od premiery filmu "Gorączka sobotniej nocy" minęło już 37 lat, ale - jak się okazuje - jest on bardziej aktualny niż mogło nam się wydawać. Zdaniem brytyjskich psychologów, płeć piękna wciąż przepada za mężczyznami, którzy potrafią szaleć na parkiecie. Jeśli dotychczas w klubach i dyskotekach służyłeś raczej za dodatkowy filar, to najwyższy czas to zmienić. Pamiętaj, że nikt nie mówi o tym, abyś porzucił wszystko i zajął się wyłącznie tańcem - chodzi tylko o przełamanie pewnej bariery.

Mamy jeszcze jedną radę,prosto od wspomnianych angielskich badaczy. Podobno tanecznym ruchem, jaki wywołuje największy zachwyt w oczach dziewcząt, jest... wywijanie prawym kolanem (!). Nie wiemy, jak jajogłowi zdołali to zmierzyć, ale środowisko naukowe przyjęło wyniki ich badań. Coś w tym musi być...

Przestań ciągle myśleć o swoich kontach na Facebooku, Twitterze i Instagramie

Bez serwisów społecznościowych ciężko jest pozostać "na czasie". Jednakże w związkach trwających dłużej pozostają ci, którzy preferują tryb offline. Na jednym z zachodnich portali randkowych przeprowadzono badanie, z którego wynika, że osoby nie "ćwierkające" o tym, co aktualnie robią, są bardziej zadowolone ze swoich relacji z partnerami.

Podobnie sprawa ma się z innymi tak zwanymi "społecznościówkami". Ileż to razy kłótnie wynikają z tego, że panowie polubili zdjęcie opublikowane przez atrakcyjną koleżankę z pracy lub swoją byłą? Facebook do spółki z Twitterem i Instagramem odzierają nas z prywatności - warto o tym pamiętać.

Pamiętajcie, seks to jedno, ale na jego dobrodziejstwa trzeba jeszcze zapracować...

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje