Reklama

Jak zdać egzamin ustny?

Schodzimy niżej - pośladki

Reklama

- Nie wiem, czy to typowe i czy inne kobiety też tak mają, ale ja dosłownie rozpływam się, kiedy on całuje mnie po plecach i pupie. Leżeć na brzuchu i poddawać się pieszczotom - chciałabym tak spędzić całe życie. Albo przynajmniej urlop - wyznaje Malwina.

MH:

Należy tylko przy takich pieszczotach pamiętać, że celem jest seks, a nie relaksacyjny masaż. Warto mieć pod ręką jakiś lubrykant lub olejek - dłonie łatwiej się przesuwają po ciele, a wrażliwość nawilżonej skóry jest większa. Zacznij od muskania i całowania karku, przesuń językiem po linii kręgosłupa i delikatnie dotykaj punktowo opuszkami palców jej pleców. Omijaj z takim dotykiem okolic pach i boków, bo ci partnerka pęknie ze śmiechu i zamiast Władcą Orgazmów zostaniesz Władcą Gilgotek. A tego akurat w tej sytuacji byśmy nie chcieli.

Zależnie od tego, jak ona lubi, ugniataj jej mięśnie lekko lub mocniej i schodź niżej z pocałunkami. Jeżeli twoja partnerka jest zbudowana zgodnie z prawidłami anatomii, nieuchronnie natkniesz się na pośladki. Są? Omiń je na razie i posuwaj się w dół, aż do stóp. Tylna strona ud - a zwłaszcza ich wewnętrzna część - jest bardzo wrażliwa na dotyk i powinieneś to wykorzystać. Przypomnij sobie zasadę starych, łóżkowych wyjadaczy, zgodnie z którą wszystko to, co robisz w seksie palcami, możesz zrobić językiem, i do dzieła. Teraz wszystko zależy od twojej wyobraźni. I praktyki. No i pamiętaj, że pośladki czekają.

Czas na piersi

- Moim zdaniem, nie ma nic bardziej podniecającego niż całowanie i pieszczoty piersi. Podobno nawet są kobiety, którym tylko to wystarcza do osiągnięcia orgazmu. Mnie nie, ale wiem już, że na pewno go nie będę miała, jeżeli mój facet odpowiednio się nimi nie zajmie wcześniej. Czuję się wtedy na 100 proc. dowartościowana i lubię, gdy atrybuty mojej kobiecości są doceniane. Dla mnie to najkrótsza droga na szczyt - zwierza się Beata.

MH:

Nie musisz już w pierwszym ruchu upewniać się, czy jej biust jest na swoim miejscu. Jest. Jeżeli widziałeś film "Pułkownik Kwiatkowski", to wiesz już, jakie wrażenie na mężczyznach może robić widok nagich, kobiecych piersi - bohater szlochał na ich widok. Fakt, że były to piersi Renaty Dancewicz, nie jest tu bez znaczenia, ale zgódźmy się, że każde są dla nas fajne, pewnie dlatego, że sami ich nie mamy. Najwyżej cenione przez kobiety są powolne i delikatne pieszczoty, który z czasem nabierają intensywności. Usta i palce idealnie się do nich nadają: możesz całować, ssać, przygryzać, kąsać, lizać, głaskać, podszczypywać, ściskać, ugniatać i co tam jeszcze przyjdzie ci do głowy.

Ważna jest obserwacja reakcji partnerki, by upewnić się, na co reaguje entuzjazmem, a na co ziewaniem. Tracey Cox, australijska seksuolog, zwraca uwagę, że natężenie pieszczot nie zależy tylko od jej kobiecych upodobań, aktualnego nastroju czy ilości wypitego alkoholu, ale też od cyklu miesiączkowego. Bądź więc czujny i elastyczny, ale jedną zasadę stosuj zawsze: nie zaczynaj pieszczot od brodawek sutkowych. Dochodź do nich

stopniowo przez pieszczenie całych piersi. I na wszelki wypadek zawsze się upewniaj, czy ich (brodawek) erekcja to efekt twojego łóżkowego talentu, czy zimna, bo wieje po plerach w sypialni.

O swoich umiejętnościach przekonaj ją seksem oralnym

- Czytałam gdzieś wyniki badań na jednej z wyższych uczelni, że 73 proc. studentek uznało, iż więcej przyjemności sprawiają im pieszczoty oralne, ustami i językiem, niż tradycyjny stosunek. Pełna zgoda. Stosunek jest właściwie głównie dla mojego faceta, bo ja mogłabym zaczynać i kończyć na oralu. I zawsze z gwarantowanym skutkiem - przyznaje Ewa.

MH:

Najgorzej zabrać się za całowanie jej miejsc intymnych, mając w wyobraźni sceny z ostatnio widzianego pornosa. Tu kobiety są zgodne - zdecydowane ruchy twardego czubka języka na odsłoniętej z napletka łechtaczce lub tzw. trzepotanie męczy, bywa bolesne i jest łóżkową pomyłką. Taka technika jest możliwa tylko przy dużym podnieceniu (jej, nie twoim), a i wtedy niewiele kobiet to lubi. Zdecydowana większość twierdzi, że najbardziej podniecające są miękkie i gorące wargi oraz język, który kolistymi i powolnymi ruchami prześlizgują się w okolicach łechtaczki, wzgórka łonowego i wejścia do pochwy.

Gdy kobieta osiągnie już odpowiedni poziom ekscytacji, oczekuje długich, wilgotnych i delikatnych pieszczot łechtaczki utrzymanych w jednostajnym tempie. To ostatnie jest najważniejsze, bowiem kobiecy orgazm w dużej mierze zależy od powtarzalności bodźców, a nie od ich zmiany. Trzeba się pilnować, bo nawet najlepsi z nas w sztuce miłości, gdy słyszą: "O tak, o tak!", mają tendencję do przyspieszania tempa lub zwiększania nacisku. Z drugiej strony, gdy słyszysz: "Mocniej", nie dyskutuj, bo ona wie lepiej, czego potrzebuje. Podpowiedzi, czy wszystko rozwija się pomyślnie, znajdziesz, wsłuchując się w jej oddech. W trakcie stymulacji zmieni się na wolniejszy i głębszy, a kiedy będzie zbliżać się do orgazmu, przyspieszy i skróci się. Jeżeli dopasujesz się do jej reakcji, dostaniesz domową ksywkę Złotousty. I o to chodzi.

Marek Szecht

Dowiedz się więcej na temat: egzamin | kark | całowanie | Piersi | Jak to działa?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje