Reklama

Jest przerażona, bo ma za duże piersi

- Żałuję decyzji o powiększeniu piersi. One naprawdę mnie przerażają - tak nieudaną operację plastyczną skwitowała na łamach tabloidowej prasy brytyjska celebrytka, Frankie Essex.

Bohaterka telewizyjnego show "The Only Way Is Essex" zafundowała sobie nowy biust na 25. urodziny. Za kilka tysięcy funtów zmieniła rozmiar z 34C do imponującego 34E.

Prezent miał być "wymarzony", jednak okazał się pasmem udręk.

"Było naprawdę ciężko. Przez kilka tygodni nie mogłam unieść ramion, bo tak bardzo bolało. Po operacji nie mogłam znaleźć stanika w odpowiednim rozmiarze. Teraz zastanawiam się, co będzie, gdy będę mieć dzieci i piersi powiększą się jeszcze bardziej. Nie chcę być dziewczyną z komediowymi cyckami!" - wyznaje w rozmowie z magazynem "Heat".

To jednak nie koniec wyznań. Z dalszej części wywiadu dowiadujemy się, że piersi panny Essex będą wkrótce wymagały wyspecjalizowanej opieki!

"Po operacji moje piersi są twarde jak kamienie. Muszę się poddać serii masaży, żeby uczynić je bardziej naturalnymi w dotyku" - zdradza celebrytka. Na pocieszenie dodajmy jednak, że raczej nie będzie miała problemów ze znalezieniem masażysty - wolontariusza. Na pewno znajdzie się ktoś, gotów bezinteresownie nieść pomoc zagubionej owieczce.

Reklama


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: powiększenie piersi | sztuczne piersi | silikon | Frankie Essex | masaż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje