Reklama

Tego piwa nie mogą sprzedać. Muszą wypić je sami...

​Domowe warzenie piwa stało się w ostatnich latach bardzo popularne. Piwowarzy z Warmii rozpoczęli właśnie sezon. Mimo dużego zainteresowania nie mogą sprzedawać swych produktów. Sami muszą wypić nawarzone piwo...

"Chcemy, żeby idea warmińskiego browarnictwa żyła cały rok, a nie tylko z okazji letnich festiwali, takich jak Warmiński Festiwal Dziedzictwa Browarniczego. Piwowarstwo na Warmii powoli się odradza, mamy znakomitych piwowarów domowych, którzy zdobywają nagrody na najważniejszych imprezach browarniczych" - powiedział dyrektor wydziału promocji starostwa Mariusz Kwas.

Warmińscy piwowarzy chcą odtworzyć receptury dawnych piw warzonych na tych ziemiach przed wiekami.

Reklama

Według historycznych źródeł sezon warzenia piwa na Warmii przypadał na okres od 29 września do 1 maja, gdy ostatnia beczka piwa musiała być zaszpuntowana i wywieziona z browaru do wyszynku. Właściwe warzenie piwa kończyło się pod koniec marca a następnie już piwo tylko fermentowało i leżakowało.

Receptury piw zachowują się bardzo rzadko. "To jest wszystko oparte o kunszt. Nasze rekonstrukcje dotyczące odtwarzania piwa są raczej rekonstrukcjami poszlakowymi, zachowały się pewne opinie dotyczące piwa, opisy barw czy smaku"- podkreśla historyk z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie a prywatnie domowy piwowar Paweł Błażewicz.

Współcześni domowi piwowarzy narzekają, że mimo dużego zainteresowania konsumentów nie mogą sprzedawać swych produktów. Sami muszą wypić nawarzone piwo...

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: piwo | browar | warzenie piwa | sprzedaż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje