"Kulejący" kieliszek. Nie wypijesz, nie odstawisz

Kulawki nie można było odłożyć bez jej opróżnienia /Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie /domena publiczna

Zaokrąglona podstawa i brak nóżki sprawiają, że kulawki nie można odstawić bez wypicia trunku. Oto prawdziwy unikat wśród kieliszków.

Reklama

Picie z kulawek było modne w XVII i XVIII wieku. Dowodem na to jest fragment "Ogniem i mieczem", powieści rozgrywającej się w połowie XVII wieku.

"Pili wszyscy prócz Bohuna, a najlepszy przykład dawała stara kniahini wznosząc kusztyki to za zdrowie gości, to za zdrowie miłościwego księcia pana, to wreszcie hospodara Lupuła" - pisał Henryk Sienkiewicz. Kusztyk to oczywiście inna nazwa kulawki.

Reklama

Żywot takiego kieliszka zazwyczaj nie był długi. Po wzniesieniu toastu kulawki były rozbijane, co symbolizowało szacunek dla współbiesiadników. Historia kulawek związana jest też z obyczajem picia "strzemiennego" na pożegnanie odjeżdżających konno gości.

Obecnie kulawki cieszą się popularnością w środowisku myśliwskim. Zazwyczaj posiadają zamknięcie i pasek, na którym można zawiesić kulawkę. Wykonywane są ze szlachetnych materiałów - srebra czy brązu. Często zdobi je rzeźba z głową dzikiego zwierzęcia.

Andrzej Grabarczuk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje