Reklama

Cydr - "babski" alkohol czy napój lepszy od piwa?

Lekki, orzeźwiający napój alkoholowy, na bazie soku jabłkowego, czyli cydr, jest jedną z najprężniej rozwijających się kategorii trunków na świecie. O fenomenie cydru opowiada utytułowany sommelier Tomasz Kolecki-Majewicz

Grono wielbicieli cydru z roku na rok wciąż się powiększa. Według różnych szacunków, w Europie pije się ponad 950 milionów litrów cydru. Cydr ma szansę stać się naszą specjalnością, gdyż Polska słynie ze smacznych i soczystych jabłek. Znawcą w tematyce cydrów jest Tomasz Kolecki-Majewicz. To wielokrotny mistrz Polski sommelierów (2007, 2008, 2009, 2010) i posiadacz prestiżowego Diploma International Association de la Sommellerie Internationale. Brał udział w finałach mistrzostw Europy w Sofii (2008) i Strasburgu (2010) oraz świata w Santiago (2010) i Tokio (2013).

Reklama

Gdzie się narodził cydr? I co jest jego stolicą w XXI w.?

Tomasz Kolecki-Majewicz: Napój z fermentowanych jabłek znany był już w starożytności. Wspominają o nim m.in. Egipcjanie i Rzymianie. Największe zasługi w jego popularyzacji przypisuje się jednak Normanom (mieszkańcom Skandynawii). Dziś cydr jest świetnie znany w wielu krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, która jest jego największym konsumentem i producentem. Jest także szalenie popularny we Francji, USA i Australii. W Polsce pierwszą wzmiankę o cydrze można znaleźć w książce z przepisami Krescencjusza z 1571 roku.

Czy możemy dokonać podziału "gatunkowego" cydrów?

T.K.-M.: - Tak, możemy wyodrębnić kilka rodzajów cydru. Istnieją cydry spokojne (bez bąbelków), cydry musujące oraz cydry gazowane. Inny rodzaj podziału dotyczy jego smaku - od wytrawnego aż po słodki. Pod względem mocy słodkie mają od 2 proc. alkoholu, a wytrawne do 8,5 proc. Warto też wspomnieć, że cydry różnią się także stopniem ich filtrowania. Brytyjczycy i Francuzi preferują wytrawne, z kolei Skandynawowie bardziej zawiesiste i bogate w smaku.

Czym się charakteryzują cydry dostępne w Polsce?

T.K.-M.: - Polskich cydrów, jako że ta kategoria dopiero się tworzy, nie da się jeszcze ściśle sklasyfikować. Z pewnością wspólnymi cechami wielu z nich jest balansowanie na granicy słodyczy i kwasowości, a większość marek opiera się na polskich jabłkach. Znane są nawet cydry jednoodmianowe, np. z renety.

Weźmy dla przykładu Green Mill Cider. Posiada dość niską (4,5 proc.) zawartość alkoholu, jednocześnie jest też produktem bezglutenowym. Powstaje w 100 proc. z soku jabłkowego poddawanego fermentacji z wykorzystaniem wyselekcjonowanych drożdży cydrowych, bez dodatku cukru czy sztucznych dodatków, a kompozycja różnych gatunków jabłek nadaje mu orzeźwiający, półsłodki, a zarazem lekko kwaskowy smak. Jest wielowymiarowy, doszukać się w nim możemy nie tylko nut jabłka, ale i gruszki.

Jakie smaki odczuwamy kolejno podczas delektowania się tym cydrem?

T.K.-M.: Na początku czujemy rześkie, cierpkawe nuty owocowe. To tzw. nuty zielone. Po chwili dociera do nas subtelna słodycz - to nuta czerwona. Oba smaki wzmacnia musowanie, potęgujące uczucie orzeźwienia. Na finiszu czujemy posmak świeżo wyciśniętego soku jabłkowego i to jest nuta żółta.

Jakie są kolory cydru?

T.K.-M.: Kolor cydru waha się od słomkowego, przypominającego kolor białego wina, do intensywnego żółtego, czy złotego, a nawet brunatnego. "Jabłecznik" może posiadać barwę soku jabłkowego lub - zyskać kolor owoców, które do niego dodano. Najbardziej popularne to gruszki oraz owoce leśne. Dla uzyskania kolorystycznej głębi stosuje się m.in. pieczone jabłka lub - jabłka, które ogrzewały się w słońcu. Bywa, że cydr uzyskuje ciemniejszą barwę poprzez dodanie karmelu lub karmelizowanych jabłek. Wspomniany Green Mill Cider ma kolor słomkowo-złoty, klarowny.

PAP Life: Jak najlepiej serwować cydr?

T.K.-M.: - Pierwsza metodę nazwałbym słodką celebracją. Nalewamy schłodzonego cydru pionowo do szklanki z lodem. W ten sposób pozbawiamy go dużej dawki bąbelków, dzięki czemu stanie się spokojny i delikatny, zdominowany przez lekką słodycz. W takiej formie najlepiej smakuje podawany w temperaturze 2-3°C. Druga metoda to kwaskowata lekkość. Cydr nalewamy do szklanki, ale tym razem po ściance, aby ulotniło się jak najmniej bąbelków. W ten sposób napój będzie musujący, lekki, kwaskowaty i orzeźwiający. Idealna temperatura - ponownie - 2-3°C. Trzecia metoda - mocne orzeźwienie. Pijemy prosto z butelki! Nasycony bąbelkami, wytrawny napój orzeźwi najszybciej i najskuteczniej. Powinien być nieco cieplejszy: 4-5°C.

Rozmawiał: Andrzej Grabarczuk 

Piwo tylko dla facetów! Czy znasz te gatunki?

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cydr | alkohole | męskie tematy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje