Reklama

Podskórne życie mięśni

...czyli kiedy, jak i dlaczego rosną. Albo nie.W twoim ciele pracuje około 650 mięśni, chociaż pewnie jesteś w stanie nazwać tylko kilka z nich.

Największy muskuł, w jaki wyposażyła cię natura, to najszerszy grzbietu, najsilniejszy to pośladkowy wielki, a najmniejszy to strzemiączkowy, który znajduje się uchu środkowym. Ale mówiąc szczerze, jeśli nie zdajesz egzaminu z anatomii, to ta wiedza nie jest ci niezbędna do życia. Jeśli jednak chcesz zmienić rozmiar twoich mięśni, dobrze byłoby poznać zasady, które rządzą tym, że rosną. Inaczej będzie to trwało dłużej niż budowa metra w Warszawie, a na końcu i tak możesz stwierdzić, że prawie ci się udało. Ale - jak wiadomo - prawie robi różnicę. Złap trochę teorii, a efekty zajęć praktycznych przerosną twoje najśmielsze oczekiwania.

Reklama

9 sekretów budowania sylwetki

SEKRET #1
Masz 2 rodzaje włókien mięśniowych

Mięśnie szkieletowe (to ich szukasz w lustrze) są zbudowane z dwóch rodzajów włókien: wolno- i szybkokurczliwych. Wolnokurczliwe pracują głównie wtedy, gdy potrzebujesz raczej wytrzymałości niż siły. Szybkokurczliwe wchodzą do akcji, kiedy musisz pokonać opór większy niż 1/4 tego, co w ogóle jesteś w stanie unieść. Nie daj się też zmylić nazwą - to nie szybkość ruchu decyduje o tym, które włókna wykonają większość roboty. Decyduje o tym siła, jakiej musisz użyć.

Tych dwóch rodzajów włókien jest w mięśniach mniej więcej po połowie. Nie jest to bezwzględna reguła i różnice w budowie mięśni często decydują o tym, w jakich sportach jesteś lepszy. Większa ilość włókien wolnokurczliwych to lepsze wyniki w sportach wytrzymałościowych. Jeśli lepszy jesteś w podnoszeniu ciężarów czy sprintach, znaczy to, że prawdopodobnie masz przewagę włókien szybkokurczliwych.

Co jeszcze różni włókna? Ich wielkość. Szybkokurczliwe są prawie dwa razy większe niż "wolne" i w dodatku dużo szybciej rosną.

SEKRET #2
Budując mięśnie, chronisz swoje kości


Przysiady ze sztangą na plecach nie mają dobrej sławy, bo wielu narzeka, że potem bolą kolana czy plecy. To prawda, ale problemem są wtedy z reguły słabe mięśnie pleców czy nierównomierna siła między przodem a tyłem uda, co może powodować niestabilność kolana. Ale przy mądrym podejściu do przysiadów jest to jeden z najlepszych sposobów zwiększania siły, masy, kondycji i zdrowia. Dzięki nim wzmacniasz bowiem kości, więc będą ci one służyły nawet gdy twoje dziś nowe auto do spodu przeżre rdza.

POZYCJA. Ustaw sztangę na stojakach albo na maszynie Smitha na takiej wysokości, by była tylko nieco niżej niż twoje barki. Załóż na sztangę talerze (nie przesadzaj z ciężarem, jeśli nie znasz swoich możliwości - na początku naucz się dobrej techniki, a dopiero potem szukaj odpowiednich obciążeń). Wejdź pod sztangę, stań w lekkim rozkroku i złap gryf nachwytem. Jeśli ściągniesz łopatki, sztanga będzie pewnie leżała na barkach. Trzymając stopy równolegle do siebie, wyprostuj nogi, zrób krok do przodu i zacznij robić przysiad.

PRZYSIAD. Obniżając pozycję, jednocześnie zegnij kolana i biodra. Zrób tak głęboki przysiad, jak zdołasz, ale nie pochylaj tułowia za mocno do przodu (nie więcej niż 45O). Pilnuj, by pięty cały czas były na podłodze.

WYPROST. Napnij mięśnie ud i pośladków, i zacznij się podnosić. Kolana trzymaj w stałej odległości od siebie (nie mogą się rozjeżdżać). Unoś biodra i tułów w tym samym tempie - jeśli za szybko wyprostujesz się w biodrach, za mocno obciążysz plecy.

SEKRET #3
Trenuj duże włókna - szybciej rosną

Pracą twoich mięśni rządzą dwie reguły:

1. Wszystko albo nic. Jeśli już włókna włączają się do akcji, dają z siebie 100 proc.. Nigdy nie pracują na pół gwizdka. I nie ma znaczenia, czy podnosisz z ziemi 1, czy 100 kg. Różnica polega jedynie na liczbie włókien, które biorą w tym udział. Przy małym wysiłku pracuje ich niewiele, a reszta po prostu odpoczywa.

2. Małe na początek. Przy niewielkich obciążeniach na pierwszą linię frontu idą mniejsze włókna, czyli wolnokurczliwe. Jeśli ciężar jest za duży, włączają się szybkokurczliwe; im większy opór, tym więcej ich napinasz. Nie licz na to, że jeśli będziesz wykonywał dużo powtórzeń z mniejszym ciężarem, to w końcu całe mięśnie zagonisz do pracy. Te, na których najbardziej ci zależy, zachowują się jak elitarne oddziały komandosów - nie wchodzą do akcji, jeśli zadanie mogą wykonać inni. Biorą się tylko za te, które wymaga ich wyjątkowych umiejętności. Jeśli więc chcesz budować mięśnie szybko i sprawnie, od razu wyślij sygnał do tych oddziałów i bierz się za ciężar, z którym zrobisz maksimum 8 powtórzeń. Co więcej, przy takim wysiłku nie musisz się martwić tymi słabszymi, bo one i tak dostaną w kość.

Dowiedz się więcej na temat: martwy | ćwiczenia | organizm | ciężar | nogi | reguły | mięśnie | Życie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje