Reklama

Giorgio Armani: Dla mody poświęcił całe życie

"Dla mody musiałem poświęcić całe swoje życie" - mówi projektant Giorgio Armani. Przyznaje, że sukces to sztuka dokonywania trudnych wyborów i trudno odmówić mu racji. Uwiarygadniają go liczby: wartość jego majątku szacuje się na ponad siedem miliardów dolarów.

Pokazy Armaniego należą do najbardziej obleganych w branży. Przyciągają uwagę nie tylko najbardziej znaczących redaktorów mody, ale i gwiazdy. Nic w tym dziwnego, bowiem od lat nazwisko 78-letniego włoskiego projektanta widnieje na logo jednej z największych marek modowych świata. Jednak, jak sam przyznał w ostatnim wywiadzie dla "Elle", zbudowanie wielomilionowego imperium wymagało wielu poświęceń.

Reklama

"Musiałem poświęcić całe swoje życie" - wyznał Armani. "W takiej sytuacji trudno jest odnaleźć prawdziwych przyjaciół i doznać poczucia szczęścia. Teraz jest to jeszcze trudniejsze. To smutne, bo życie to przede wszystkim przyjaźnie, odkrywanie osobowości ludzi, którzy nas otaczają, zakochiwanie się. Radość ze świata, który nas otacza i życie w nim. Ja na przykład zupełnie nie znam Mediolanu" - opowiada kreator, a należy dodać, że w Mediolanie mieszka od 1957 roku...

Choć należy do grona największych kreatorów mody, on sam niechętnie stawia siebie wśród ikon. Nie lubi również, gdy robią to inni. Twierdzi, że swój sukces zawdzięcza głownie szczęściu. Podkreśla, że jego główną motywacją do zajęcia się modą były względy finansowe, nie była to zaś chęć wyrażania siebie poprzez modę.

W rozmowie z "Elle" Armani nie szczędzi słów krytyki kolegom po fachu - Roberto Cavalliego, Versace czy duetu projektantów Dolce & Gabbana, których projekty uznał za wulgarne i robione pod publiczkę.


Jego podejście, jak zapewnia, jest zupełnie inne. Stara się koncentrować wyłącznie na modzie, którą traktuje jako sztukę użytkową, z naciskiem kładzionym na sztukę. Dlatego też na jego wybiegach nie zobaczymy znanych modelek, które skupiają uwagę na sobie. Ostatecznie ich przeznaczeniem jest prezentacja pracy projektanta, a nie samych siebie.
"W czasie pokazu pragnę, aby do publiczności przemawiały ubrania, które projektuję. Chcę, żeby ludzie dostrzegli wysiłek i pracę, jaką trzeba włożyć w zaprojektowanie kolekcji. Na wybiegu u modelki liczy się jej umysł, nie ciało - one muszą wiedzieć, jak interpretować pracę projektanta, jak odpowiednio zaprezentować kreację, aby oddać jej pełny zamysł" - wyjaśnia Armani.

Swoje modowe imperium Armani zaczął budować w 1974 r., kiedy to wspólnie ze swoim partnerem, Sergio Galeottim, założył firmę Giorgio Armani S.p.A. najpierw zajmującą się modą męską, a od 1975 również damską. Stworzył także markę Emporio Armani. Sławę zyskał, szyjąc dla wielu hollywoodzkich sław, w szczególności Richarda Gere w filmie Amerykański żigolak (American Gigolo) na początku lat 80. XX wieku. Dziś należy do grona najbardziej wpływowych projektantów mody na świecie.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje