Reklama

Materiały premium we współczesnej elektronice

Materiały premium – szkło szafirowe, złoto czy włókno węglowe – kojarzone były do tej pory przede wszystkim z jubilerstwem, sprzętem muzycznym kierowanym do audiofilów czy, ogólniej, z branżą dóbr luksusowych. Surowce wysokiej jakości wykorzystuje się jednak od jakiegoś czasu również do produkcji elektroniki użytkowej i urządzeń przenośnych, takich jak smartfony, tablety czy notebooki.

Reklama

Dyskretny urok (syntetycznego) szafiru

Wraz z rosnącą popularnością fotografii mobilnej pojawiła się naturalna potrzeba, aby moduły fotograficzne współczesnych smartfonów zabezpieczyć przed uszkodzeniem czy zarysowaniem. Nic dziwnego: nowoczesne telefony komórkowe, w tym zwłaszcza najdroższe i najlepiej skonfigurowane flagowce, korzystają dziś zwykle z co najmniej kilku różnych aparatów. I tak, największym powodzeniem cieszą się obecnie obiektywy szerokokątne, pozwalające wykonywać od ręki niemal panoramiczne kadry, czy aparaty wyposażone w bezstratny, kilkukrotny zoom optyczny (przypomnijmy, że pierwszy, mobilny układ peryskopowy zaprezentowano światu w 2015 r. - zastosowano go w telefonie ASUS ZenFone Zoom), dzięki którym da się robić ostre i wyraźne zdjęcia drobnych i łatwych nieraz do przeoczenia detali lub obiektów położonych w znacznej odległości od obserwatora.

Reklama

Takie moduły, jak można się domyślić, swoje zwykle kosztują, zwłaszcza jeśli do ich produkcji używa się układów optycznych dostarczanych przez firmy cenione na rynku tradycyjnej fotografii. Nie bez przyczyny zabezpiecza się je zatem szkłem charakteryzującym się wysoką odpornością na zarysowania. Niektórzy producenci wolą jednak sięgać po syntetyczne szkło szafirowe - droższe od tradycyjnego, hartowanego szkła (wytwarzanego najczęściej z alkalicznego glinokrzemianu), ale, jednocześnie, trwalsze od niego i wytrzymalsze. Szkło tego rodzaju jest twarde, trudne do zarysowania i odporne na działanie wielu substancji chemicznych, a jego optyczna przejrzystość może w dodatku sięgać nawet 85 proc. To zaś, jak nietrudno się domyślić, przekłada się na jakość fotografii.

To jednak nie wszystko. Na osobną wzmiankę zasługuje bowiem również supercienkie, chemicznie utwardzane szkło Corning Gorilla Glass szóstej generacji, którym pokrywa się dziś wyświetlacze (a czasem także - "plecki") sporej części urządzeń mobilnych. Wytwarzane w specjalnych warunkach i z użyciem najnowocześniejszych procesów produkcyjnych, charakteryzuje się imponującą wytrzymałością na uderzenia. To właśnie dzięki niemu ekrany współczesnych smartfonów odporne są na zarysowania i potrafią w niemal nienaruszonym stanie przetrwać nawet bardzo intensywną, codzienną eksploatację.

Aluminium przetrwa wszystko


Obudowy komputerów przenośnych wytwarzano jeszcze do niedawna ze zwykłego plastiku. Z początku szarego, a nieco później - barwionego na wiele różnych kolorów, lakierowanego na wysoki połysk czy pokrywanego wzorami mającymi imitować fakturę innych materiałów: skóry naturalnej lub szczotkowanego aluminium. Do wykończenia współczesnych laptopów używa się dziś jednak coraz częściej znacznie szlachetniejszych surowców niż plastik: metali (magnezu,) oraz włókien - szklanych, aramidowych bądź węglowych - stosowanych dotychczas przede wszystkim w przemyśle, sporcie wyczynowym i w branży motoryzacyjnej. Materiały tego rodzaju podnoszą trwałość urządzeń elektronicznych, zmniejszają ich masę i gabaryty, a przy okazji zwiększają ich odporność na uszkodzenia mechaniczne: upadki z wysokości, zgniatanie, uderzenia czy wibracje.

Nic więc dziwnego, że smartfony i komputery przenośne, których obudowy wykonuje się ze stali nierdzewnej lub ze stopów aluminium, są w stanie przetrwać nawet najbardziej wyśrubowane testy wytrzymałościowe. Tak jest na przykład w przypadku ultrabooków ASUS ZenBook 13/14/15 spełniających wszystkie kryteria militarnego standardu jakości MIL-STD-810G, który przyznaje się wyłącznie urządzeniom zdolnym wytrzymać w naprawdę trudnych warunkach: zarówno w niskiej, jak i w wysokiej temperaturze, a także w wilgotności sięgającej nawet 95 proc. czy na wysokości sięgającej 12 tys. kilometrów. Obudowy ultramobilnych komputerów przenośnych z serii ZenBook - wykonane z aluminium frezowanego metodą CNC i wykańczane z użyciem diamentowego ostrza - są w stanie ponadto przetrwać test nacisku, przeprowadzany z użyciem 25-kilogramowego ciężaru przykładanego do niego od spodu i od strony pokrywy.

Złoto, skóra i platyna


Współczesnej elektronice przenośnej nieobce są także materiały, które określilibyśmy mianem szlachetnych. Do rzadkości nie należą więc wcale smartfony o obudowach wykonanych ze złota - żółtego, białego lub różowego - czy komputery przenośne, które wykańcza się z użyciem skóry naturalnej, zdobionej często, dla jeszcze większego efektu, przeszyciami nawiązującymi do klasycznych szwów stosowanych w tradycyjnym krawiectwie. Co ciekawe, metale szlachetne - takie, jak złoto, srebro, platyna, iryd czy pallad - znajdziemy również w układach scalonych montowanych w większości popularnych urządzeń przenośnych. Materiały te nie występują w nich, co prawda, w ilościach przyprawiających o zawrót głowy, ale nie ma wątpliwości, że producenci smartfonów i komputerów nie mogliby się po prostu bez nich obejść (charakteryzują się wszak odpowiednim przewodnictwem ciepłym i elektrycznym, a także wieloma innymi parametrami, których nie byłaby w stanie zapewnić na przykład zwykła stal czy miedź).

To wszystko nie powinno jednak przysłaniać faktu, że w przypadku sprzętu elektronicznego funkcjonalność ma znaczenie równie duże, jak walory estetyczne. Dlatego też producenci dzisiejszych komputerów przenośnych wciąż dbają o to, aby ich sprzęt przede wszystkim spełniał swoje zadania jak należy, wspierając korzystających z niego użytkowników w codziennej pracy. Z tego założenia wychodzi na przykład firma ASUS, której laptopy nie tylko intrygują swoim wyglądem (na obudowach ultrabooków z linii ZenBook znajdziemy na przykład wzór koncentrycznych kręgów nawiązujący do tradycji zen), ale robią jednocześnie wrażenie swoją funkcjonalnością. Najlepszym tego przykładem jest choćby innowacyjny, wielofunkcyjny gładzik ScreenPad 2.0, który zwiększa produktywność użytkownika, oddając w jego ręce dodatkowy, interaktywny ekran dotykowy, którego interfejs przypomina pulpit znany między innymi z dzisiejszych smartfonów. Za jego pomocą obsłużymy choćby edytor grafiki, aplikację Spotify, uruchomimy film, obejrzymy mecz czy transmisję wideo nadawaną on-line.

Artykuł powstał we współpracy z firmą ASUS

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje