Reklama

Komary nie będą zachwycone. Ale ty - tak!

Jeśli lubisz się znęcać nad komarami - mamy coś dla ciebie. Dzięki temu wynalazkowi te krwiopijcze bestie za żadne skarby nie będą w stanie dobrać ci się do skóry.


Reklama

Japonia to kraj, który regularnie zmaga się z letnią inwazją komarów. A że Japończycy, są ludźmi szalenie pomysłowymi, to co rusz wymyślają nowe metody na oddzielenie się od natrętnych insektów.

Najnowszy wynalazek, który pojawił się na tamtejszym rynku to siatkowy kombinezon, który według zapewnień producenta jest w stanie całkowicie odseparować nas od komarów.

Opracowała i opatentowała go firma Bibi Lab. "Netsman Weareable Mosquito Suit", czyli bez wdawania się w dosłowne tłumaczenie - ubieralna siatka na komary. Można założyć ją na siebie i zupełnie nie przejmować kąsającymi bestiami.

Wykonany z poliestru kombinezon jest całkowicie "oddychający", więc zapewnia komfort i wygodę użytkowania. To także bardzo pomysłowy gadżet, bo posiada kilka zamków. Możemy więc uwolnić na chwilę tę część ciała, której aktualnie będziemy potrzebować. Na przykład w razie nagłej potrzeby skorzystania z ubikacji.

Projektanci uniformu zadbali o jego modny design. Kombinezon występuje w kilku odmianach, wyraźnie inspirowanych sztukami walki, choć tym razem chodzi przecież o walkę z komarami. Dla najlepszych efektów, producent sugeruje spryskanie siatki środkiem na owady. Wtedy użytkownik będzie miał stuprocentową gwarancję, że żaden krwiopijca nawet na niej nie usiądzie.

Cena tak fantastycznego wynalazku wcale nie jest specjalnie wysoka. To 6600 jenów, czyli w przeliczeniu 53 dolary. Co ciekawe - uniformy sprzedają się jak świeże bułeczki. Klienci, którzy kupują w sklepie Bibi Lab wychodzą chyba z prostego założenia "To najgłupsza rzecz, jaką widziałem. Poproszę dwa!".


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje