Hama Power Pack Joy: Potężna dawka mocy! [test]

Hama Power Pack Joy - twój telefon już nigdy się nie rozładuje! /INTERIA.PL

​Powerbanki stały się niemalże obowiązkowymi gadżetami dla posiadaczy smartfonów. W nasze ręce trafiła bateria, dzięki której telefon, aparat czy przenośna konsola już "nigdy" się nie rozładują.

Reklama

Nie bez przyczyny słowo "nigdy" umieściliśmy w cudzysłowie, ale wiedzcie, że rozładowanie niezwykle pojemnego (20000 mAh!) Power Packa jest niezwykle trudne. Sprzętem tym "nakarmicie" swój telefon kilka razy, a zgromadzonej w nim energii wystarczy jeszcze na podładowanie małego gadżetu.

Sama bateria charakteryzuje się także długą żywotnością. Raz napełniona jest gotowa do pracy nawet na kilkanaście (a możliwe że jeszcze dłużej) dni po ostatnim jej kontakcie z ładowarką.

Już w tym miejscu moglibyśmy zakończyć test pisząc, że Power Pack Joy ma wszystko, czego wymaga się od dobrego powerbanka. Najlepsze jest jednak to, że niepozorna, przypominająca nieco piersiówkę, konstrukcja ma jeszcze kilka asów w rękawie.

Bateria jest dość sporych gabarytów, co znajduje też odzwierciedlenie w jego wadze. Nawet wkładając ją do plecaka będziecie czuć jej ciężar. Całość jest jednak dość poręczna i wytrzymała. Power bankowi nie powinien zagrozić upadek z wysokości, aczkolwiek lepiej nie sprawdzać jego wodoodporności.

To, na co warto zwrócić uwagę to obecność dwóch portów USB, dzięki czemu możemy naraz ładować... dwa urządzenia. Miłym dodatkiem jest również wskaźnik LED, na którym sprawdzimy stan naładowania baterii.

Reklama

Hama chwali się, że w produkcji modelu Joy użyto atestowanych ogniw, co przekłada się na bezpieczeństwo korzystania z powerbanka. I nie mamy tutaj na myśli potencjalnego samozapłonu gadżetu, ale raczej jego współpracę z akumulatorami montowanymi w smartfonach. Nie trzeba obawiać się przeciążeń czy zwarć, gdyż baterię wyposażono w szereg zabezpieczeń. Zaznaczymy przy tym, że żaden z testowanych telefonów nie informował nas o powolnym ładowaniu, co jest niestety zmorą wielu tanich powerbanków i ładowarek.

Do czego można się przyczepić? Właściwie tylko do czasu, który potrzebny jest by naładować Power Pack Joy do pełna. Taka operacja trwa - bez krzty przesady - kilkanaście godzin. Zapewne przyspieszyłaby ją dedykowana powerbankowi ładowarka, ale tej nie znajdziemy w zestawie. Jedynym bonusem jest króciutki, ale za to wysokiej jakości, kabel micro-USB.

Power Pack Joy polecamy wszystkim tym, których telefony zawsze wskazują mniej niż 10 proc. naładowania. To także dobra propozycja dla miłośników ucieczek od cywilizacji, kierowców czy... graczy, dla których koszmarem jest konieczność przerwania rozgrywki będąc "w terenie".

Z taką baterią nie trzeba obawiać się planszy "game over"!

Plusy:

+ pojemność

+ żywotność baterii

+ dwa porty USB

+ wskaźnik naładowania

+ bezpieczeństwo użytkowania

Minusy:

- spore waga i rozmiary urządzenia

- brak dedykowanej ładowarki w zestawie

MO

Dowiedz się więcej na temat: Hama | Power Pack Joy | test

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje