Reklama

Rinke Rooyens na tropie miłości za murem Zakładu Karnego

"Szybko zrozumiałem, że wszystkich skazanych łączy jedno - każdy z nich odlicza czas do kolejnego listu, telefonu, spotkania. Tylko, że w więzieniu - wszystko jest kontrolowane. Widzenia odbywają się w obecności strażników. Oddziałowi przez specjalne słuchawki przesłuchują wszystkie rozmowy telefoniczne..." - opowiada Rinke Rooyens w drugim odcinku serialu dokumentalnego "Rinke za kratami".

Czy w takim miejscu i w takich warunkach możliwa jest miłość? Rinke Rooyenssprawdza, czy za murem Zakładu Karnego w Krzywańcu rodzą się uczucia - nie tylko między więźniami, ale też między pracownikami więzienia. W drugim odcinku Rinke poznaje też nowych więźniów, którzy trafiają do Krzywańca.

Reklama

Osadzeni w rozmowach z Rinke Rooyensem przyznają, że za kratami najtrudniej poradzić sobie z tęsknotą za bliskimi. Ponadto, trafiając do więzienia, muszą liczyć się z tym, że ich związki mogą się rozpaść. O tych niełatwych emocjach i relacjach w Zakładzie Karnym, Rinke rozmawia z pracownikami zakładu karnego i skazanymi. W drugim odcinku serialu pojawiają się też nowe postacie...

Plastiki, koce i rolka papieru toaletowego na miesiąc, czyli nowi i ich ekwipunek

Do Zakładu Karnego w Krzywańcu przyjeżdżają nowi więźniowie. Na początku skierowani są do więziennego magazynu - tam zostawiają swoje rzeczy osobiste. Każdy z więźniów dostaje karton i worek z przypisanym numerem. Ubrania, obuwie trafią do worka, drobne rzeczy osobiste do kartonu. "Każdy może mieć swój telewizor, dekoder DVB-T" - mówi chor. Mariusz Rybczyński (starszy instruktor działu kwatermistrzowskiego), wskazując na pomieszczenie ze sprzętami.

Na korzystanie z nich więźniowie muszą mieć zgodę dyrektora zakładu karnego. Każdy skazany otrzymuje tzw. komplet więzienny, w skład którego wchodzą: prześcieradła, poduszka, koce, ręczniki plastikowe naczynia oraz jedna rolka papieru toaletowego na miesiąc - "Takie są normy" - wyjaśnia chor. Mariusz Rybczyński. Ponieważ skazani i skazane są zatrudniani do pracy w Zakładzie Karnym w Krzywańcu, otrzymują też nowe buty do pracy.

"Kipisz"

Podczas nagrań drugiego odcinka serialu dokumentalnego "Rinke za kratami" na zamkniętym oddziale dla mężczyzn wybucha zamieszanie. Okazuje się, że odbywa się na nim kontrola celi i pomieszczeń w oddziale, w którym przebywają osadzeni - w gwarze więziennej to "kipisz". Takie kontrole odbywają się średnio raz na miesiąc lub raz na dwa miesiące. W ten sposób Służba Więzienna sprawuje nadzór nad tym, jakie przedmioty posiadają skazani w celach. Chodzi o wyeliminowanie posiadania przedmiotów niebezpiecznych i niedozwolonych. W tym celu kontrolowane są też paczki, widzenia, osoby przychodzące czy przesyłki.

Tym razem była to kontrola z wykorzystaniem wyszkolonych psów do wykrywania narkotyków. W czasie kontroli, w jeden z cel znaleziono narkotyki, okazało się, że była to cela Adama S. (poznanego w pierwszym odcinku). Adam twierdzi, że nie ma nic wspólnego z tą sprawą. Rinke jest rozczarowany - nie wie, czy mówi on prawdę. Spotkanie z Magdą (byłą dziewczyną z którą znowu chciałby stworzyć związek) zaaranżowane przez Rinke, staje pod znakiem zapytania: "Zależało mi na tym, by Adam spotkał się z Magdą. Wiedziałem, że jest zakochany. Liczyłem na to, że ich widzenie mu pomoże, że stanie się spokojniejszy. Teraz wszystko na nic."

Adam nie dostaje widzenia - tym razem. W rozmowie telefonicznej z Rinke, Magda stwierdza, że nie chce być z taką osobą jak Adam. Rinke proponuje zaaranżowanie kolejnego spotkania. Czy Magda będzie chciała przyjechać jeszcze do Krzywańca?

O tęsknocie i miłości - rozmowa z "Kapslem" oraz "nawijka" Ewa

Krzysztof, ps. "Kapsel" - to grypsujący wieloletni osadzony, z którym Rinke ma okazję porozmawiać. Za kratami przebywa już 16 lat. Cieszy się dużym szacunkiem innych współwięźniów. Więzienie zna "na wylot". Jak sam twierdzi, nie jest żadnym liderem - jest normalnym skazanym jak wielu. Zapytany przez Rinke, czy istnieje jakiś podział między osadzonymi, wskazuje dwie grupy: grypsujących i niegrypsujących. Co on oznacza? "Kapsel" tłumaczy, że jako grypsujący nie może wypowiadać się na ten temat.

Krzysztof podczas pobytu w więzieniu poznał kobietę swojego życia, kiedy przyszła odwiedzić swojego znajomego. Zdobył jej adres, napisał - i tak zaczął się ich związek. "Mówią, że »chemia« mija po dwóch latach związku i później to już związek jest na innych zasadach. U mnie cały czas jest to samo. Cały czas jest ta wielka radość, miłość i to pogłębia się coraz bardziej" - wyznaje "Kapsel". Przez 9 lat związku, spotyka się z żoną jedynie na sali widzeń.

W ramach nagrody za dobre zachowanie, raz w miesiącu może mieć godzinne widzenie w pokoju intymnym. Nigdy nie spędził z nią całego dnia. Nie mógł jej nawet zabrać na spacer do parku. Rooyens rozmyślając o tym, wpadł na pewien pomysł. Nieco zdenerwowany, rozmawia o swojej prośbie z Dyrektorem Zakładu Karnego w Krzywańcu. Prosi, żeby kolejne spotkanie małżeństwa zorganizować na zewnątrz - na świeżym powietrzu, żeby mogli poczuć się jak w parku. Mjr Daniel Janowski zgadza się.

O uczuciach Rinke rozmawia także z Ewą K., która zdradza, że jest "nawijką" - określenie w gwarze więziennej, które oznacza, że tworzy ona związki zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. Zdarzyło się, że miała dziewczynę w kryminale, była z nią nawet w jednej celi. W rozmowie z Rinke zdradza, że służba więzienna takie związki zazwyczaj rozwiązuje, przenosząc jedną z osadzonych do innej celi. O trudnych miłosnych doświadczeniach Rinke rozmawia także z Joshem, który według prawa nadal jest Małgorzatą Z. i dlatego został umieszczony na półotwartym oddziale dla kobiet. Psychicznie od zawsze czuje się mężczyzną.

A czy o uczuciach będą chcieli rozmawiać funkcjonariusze więzienni, którzy za murami spędzają po kilka godzin? Na rozmowę z Rinke zgodził się plut. Grzegorz Kordiak, oddziałowy działu ochrony. Jak stwierdza, zdarzają się związki małżeńskie między funkcjonariuszami pracującymi nawet w tym samym zakładzie karnym. Jego żona jest również oddziałową w Zakładzie Karnym w Krzywańcu. Czy rozmawiają dużo o pracy w domu? Plut. Grzegorz Kordiak nie ukrywa, że czasem nie udaje im się uniknąć takich rozmów, ale po pracy starają się raczej nie podejmować tematów związanych z więzieniem.

Więzienie - jedyne miejsce, gdzie ludzie piszą jeszcze listy?

Wśród nowych więźniów jest 36-letni Damian R. Sam poprosił o przeniesienie z więzienia w Słońsku. Znajomość ze swoją dziewczyną Katarzyną R., zawarł podczas odsiadywania pierwszego wyroku. Obecnie oboje przebywają w więzieniu. Damian wyjdzie za 22 miesiące, Katarzyna - za cztery lata. Przez lata kontakt podtrzymywali tylko listownie. Pojawiał się w nich nawet temat ślubu.

W drugim odcinku "Rinke za kratami" po sześciu latach od ostatniego spotkania, para miała okazję porozmawiać na żywo. Katarzyna R. była bardzo zdenerwowana przed spotkaniem. Martwi się, czy związek przetrwa, kiedy Damian będzie już na wolności, a ona jeszcze niemal przez dwa lata będzie odsiadywała wyrok: "Mam nadzieję, że będzie czekał, przyjeżdżał - tak, jak pisał w liście, że nie pozwoli, żebym tęskniła. Mam nadzieję, że dotrzyma słowa - zobaczymy".

Czy to spotkanie pogłębi uczucie łączące Katarzynę i Damiana? Czy dojdzie do ślubu? Czy Magda odwiedzi Adama? W kolejnych odcinkach Rinke Rooyens poszuka odpowiedzi na te pytania.

Emisja kolejnych ośmiu odcinków serialu dokumentalnego "Rinke za kratami" będzie miała miejsce w każdą środę, o godzinie 22.10 w Telewizji POLSAT. Więcej na temat pobytu Rinkego za kratami, można znaleźć również w książce o tym samym tytule, napisanej przez Rinkego Rooyensa w formie dziennika rejestrującego na gorąco emocje, wrażenia i przemyślenia z pobytu w więzieniu. Książka została wydana przez wydawnictwo Zwierciadło i od 9 września dostępna jest w księgarniach.

materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje