Reklama

Kryptos: Kto rozwiąże największą tajemnicę CIA?

Kosmici? Pliki CIA? Zabójstwo Kennedy'ego? Jaką tajemnicę skrywa Kryptos? /Enigma

Łączy sztukę, zabawę i ogromną tajemnicę. Niektórzy uważają to za świetny sposób na ćwiczenie swoich umiejętności, podczas gdy inni uważają, że jest w niej ukryte kluczowe przesłanie. Mowa o rzeźbie zwanej Kryptos, którą można znaleźć w siedzibie CIA w Langley w USA. Czy komuś udało się już odszyfrować ukryte wiadomości?

Reklama

Amerykański artysta Jim Sanborn (ur. 1945) uśmiecha się z tęsknotą. Na dziedzińcu amerykańskiego kompleksu CIA w Langley w stanie Wirginia umieszczają teraz jego arcydzieło: karbowaną miedzianą płytę złożoną z 865 chaotycznie rozrzuconych liter. Na pierwszy rzut oka jest to po prostu abstrakcyjne przesłanie o nieznanej symbolice, ale prawda może być zupełnie inna.

CIA nie tylko szukało dekoracji do nowo wybudowanej przestrzeni. Chciało czegoś, o czym się będzie mówiło latami. Czegoś, co sprowokuje, a jednocześnie pozostanie ukryte na terytorium jednostki, poza oczami zwykłych śmiertelników. Do tego praca powinna ukrywać w sobie jakąś zagadkę. Jim Sanborn doskonale spełnił to zadanie. Nawet greckie słowo kryptos, przetłumaczone jako "ukryte", wzywa do rozszyfrowania tajemnicy. A w typ przypadku nawet dosłownie. W rzeczywistości litery nie są wcale losowe, ale są pomysłowo skonstruowane przy użyciu nieznanego szyfru. Jakie jest w nich przesłanie?

Współpraca ze specami z CIA

Reklama

Tło produkcji tego niezwykłego dzieła jest interesujące. Artysta początkowo nic nie wie o szyfrowaniu i dlatego postanawia przyjąć ofertę konsultacji od kończącego pracę szefa działu szyfrowania CIA, Edwarda Scheidta (ur. 1939). Kiedy ten zaczyna uczyć Sanborna technik kryptograficznych, ze zdumieniem stwierdza, że artysta ma do tego prawdziwy talent.

Artysta ostatecznie tworzy unikatowy kod, łącząc ze sobą kilka technik. Nie powiedział nawet Scheidtowi, jak to zrobił i czy współpracował z kimś innym z CIA. Oficjalnie mówi tylko, że tak naprawdę nigdy nie wierzył w siłę swojego szyfru.

- Chciałem, aby pojedyncze części dało się stopniowo rozwiązywać. Ale myślałem, że pierwsze trzy części zostaną odszyfrowane w ciągu kilku tygodni, a może miesięcy - wspomina później artysta, którego praca szybko staje się jedną z największych tajemnic i prowokacji CIA.

Więc jak dokładnie wygląda szyfr i jaka jego część jest już odtajniona?

Trzy części ujarzmione

Podsumowując, jest to naprawdę proste. Zaszyfrowana część, która zawiera łącznie 865 liter i cztery znaki zapytania, jest podzielona na cztery sekcje, każda zakodowana według własnego klucza. Trudność z każdym krokiem wzrasta, o czym świadczy fakt, że trzy części zostały już rozszyfrowane. I nawet to, pomimo oczekiwań, zajęło wiele lat. Pierwszym, który w 1999 roku zaproponował częściowe rozwiązanie szyfru, jest kalifornijski informatyk Jim Gillogly. Równolegle analitykowi CIA Davidowi Steinowi, a później kilku innym, również udało się złamać część szyfru.

Co jeszcze kryją odszyfrowane części? W pierwszym znajduje się specjalne zdanie filozoficzne, które wydaje się nie mieć sensu. Ten drugi wskazuje na konkretne miejsce w pobliżu siedziby CIA, a ostatni przypomina o odkryciu grobowca Tutanchamona w 1922 roku. Jest to jednak związane z mroczną klątwą, która spotkała niektórych odkrywców. Czy to wszystko mówi o istnieniu tajemniczego, ale niebezpiecznego miejsca?

Odkrycie szokującej tajemnicy

Ostateczną odpowiedzią powinno być rozszyfrowanie ostatniego, czwartego szyfru. Ale nawet po prawie 30 latach od umieszczenia rzeźby na dziedzińcu siedziby CIA nie udało się to. Nawet ludziom, którzy próbują rozszyfrować tę zagadkę przez znaczną część swojego życia. Na przykład inżynierka programowa z Nashwill, Elonka Dunin (ur. 1958), pracuje nam tym od 16 lat.

- To naprawdę frustrujące. Sanborn podał już kilka wskazówek do niektórych słów, ale to też nie pomogło. Nadal nie udaje się tego rozwiązać - mówi, przypominając, że na przykład znamy już pierwsze słowo z tej części. Mówi się, że to "Berlin". Ale na tym stanęło, a na wielkie odkrycie na próżno wciąż czekamy.

Wielu spiskowców sugeruje nawet, że szyfru nie można nawet odszyfrować, ponieważ ujawnia przełomowe informacje z tajnych plików CIA. Czy może chodzić o tajną informację, że kosmici istnieją, jak wierzy wielu ludzi? A może to imię człowieka, który stoi za morderstwem prezydenta USA J. F. Kennedy'ego (1917-1963)? Tak czy inaczej, czwarta część 97 znaków wciąż zostaje ukryta.

Filip Apel

Treści popularno-naukowe z miesięcznika Enigma wydawnictwa Amconex

Enigma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje