Reklama

Festiwale 2021: Muzyka w cieniu pandemii

Organizatorzy polskich festiwali musieli w 2021 zmierzyć się z restrykcjami związanymi z pandemią /123RF/PICSEL

Festiwale muzyczne na stałe weszły do naszego kalendarza wakacyjnego. Z roku na rok Polacy pokazywali całemu światu, że nie mamy się czego wstydzić, jeśli chodzi o tego typu wydarzenia. Aż uderzyła pandemia. W tym roku powoli organizatorzy próbują wygrzebać się z tego, co zgotowała im pandemia. Jak będą wyglądać polskie festiwale w 2021?

Open’er, Pol’and’rock, OFF Festival, Audioriver, Castle Party czy ZEW Się Budzi to tylko niektóre z festiwali muzycznych, którymi bez wstydu możemy chwalić się na całym świecie. Niektóre z wydarzeń mają za sobą imponującą historię, inne rok po roku rosły w siłę. Takie wydarzenia to nie tylko potężna dawka koncertów, ale także niepowtarzalna atmosfera. Jednak pandemia wywróciła życie organizatorów festiwali do góry nogami.  

Ale niezależnie od ich rozmachu i lat stojących za doświadczeniem organizatorów, wszystkie mocno odczuły kryzys związany z pandemią koronawirusa. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że to branża, która najbardziej ucierpiała z tego tytułu. Dla nich pandemia trwa cały czas, bo pomimo luzowania obostrzeń organizacja wydarzeń dalej jest mocno ograniczona.

Reklama

W tym roku ekipy organizujące największe polskie festiwale musiały albo przygotować naprędce alternatywne wersje swoich imprez, albo ze smutkiem poinformować fanów o przeniesieniu wydarzenia na 2022. Zapytaliśmy ich, jak wyglądać będą tegoroczne edycje, co było najtrudniejsze w ich organizacji i jak zareagowano na wieści o zmianie planów.

Open’er 2021: Park i BeachHouse, czyli kilka tygodni wśród drzew i na plaży

Chyba nikomu nie trzeba mówić, czym jest i jaką renomą cieszy się Open’er Festival. Organizowana od prawie 20 lat impreza ściągała co roku festiwalowiczów z całej Europy. Edycja 2021 będzie jednak różnić się od poprzednich ze względu na ograniczenia.

Menway.interia.pl: Co szykujecie dla fanów w tym roku?

Dział Mediów i Komunikacji Alter Art: - 15 lipca wystartuje Open'er Park powered by Orange, specjalny i niepowtarzalny projekt, będący naszą odpowiedzią na wyjątkową rzeczywistość i uwarunkowania tegorocznego lata. Po wielu miesiącach izolacji, niepewnej sytuacji i oczekiwaniu na decyzje dotyczące obostrzeń i organizacji wydarzeń, podjęliśmy decyzję o zorganizowaniu niezwykłego wydarzenia - Open’er Park w Gdyni

- To kilka tygodni muzyki, kina, teatru, sztuk wizualnych, specjalnie przygotowanej strefy parkowej, plaży, na której pojawi się jedyny w swoim rodzaju Open’er BeachHouse i wielu innych aktywności, tworzących wyjątkowe miejsce kultury, relaksu, emocji i wrażeń. Open’er Park będzie magiczną przestrzenią w Parku Kolibki, składającą się z dwóch stref: parkowej i koncertowej. 

- Strefę Koncertową, działającą od czwartku do niedzieli, wypełni muzyka świetnych artystów. Ogłosiliśmy już lipcowe koncerty - na Orange Stage zagrają między innymi Dawid Podsiadło, Daria Zawiałow, Brodka, Quebonafide, The Dumplings oraz wielu niezwykłych artystów.

Co było największym wyzwaniem przy organizacji tegorocznej edycji?

- Okres niepewności, który wymuszał na nas pracę nad kilkoma scenariuszami w tym samym czasie był niezwykle trudny. Kolejny raz w trakcie pandemii mieliśmy poczucie, że przegrywamy wyścig z czasem. Oczekiwanie na decyzje rządowe, restrykcje, obostrzenia i regulacje, a także niezwykle zmienna sytuacja międzynarodowa, stanowiska innych festiwali i artystów. To wszystko działo się w czasie, w którym przygotowywalibyśmy już Open’er Festival na Lotnisku Gdynia-Kosakowo

- Finalnie podjęliśmy decyzję, że powrót na Open’er Festival musi być doświadczeniem pełnym, że zależy nam na zachowaniu tej samej formuły i przestrzeni, którą fani znają od lat i w tej samej skali, którą udało nam się zbudować przez blisko 20 lat. Dlatego Open’er Festival odbędzie się w dniach 29 czerwca - 2 lipca 2022, a wszystkie zakupione bilety zachowują ważność. 

Jak fani zareagowali na zmienioną formę?

- Otrzymaliśmy od naszej publiczności wiele entuzjastycznych wiadomości. Fani koncertów i festiwali wiedzą, z jak skomplikowaną sytuacją się mierzymy. Jednocześnie wszyscy jesteśmy bardzo spragnieni kontaktu z kulturą, sztuką, muzyką, ale przede wszystkim  - z innymi ludźmi. Open’er Park jest odpowiedzią na te potrzeby. To będzie najważniejsze wydarzenie kulturalne tego lata. Do zobaczenia w Gdyni!

Castle Party 2021: Optymizm do samego końca

Od wielu lat zamek z Bolkowie na kilka dni lipca stawał się mekką miłośników mrocznych, gotyckich brzmień. W zeszłym roku pandemia pokrzyżowała plany organizatorów. W 2021 zarzekają się, że impreza odbędzie się bez żadnych zmian...

Menway.interia.pl: Jak będzie wyglądać Castle Party 2021? Patrząc na oficjalne informacje, nie widać jakichś wielkich zmian w stosunku do poprzednich edycji...

Krzysztof Rakowski, Castle Party: - W tym roku nasze wydarzenie nie będzie się specjalnie różnić od poprzednich edycji. Oczywiście robimy to w "popandemicznym" okresie. Chociaż już to hasło źle mi się kojarzy. Dlatego festiwale, zarówno ten, jak i inne, powinny być chwilą zapomnienia po tym traumatycznym dla wielu okresie. Nasi fani oczekują kolejnego letniego karnawału z lubianą przez nich muzyką. Robienie innego Castle Party nie ma sensu. Na festiwal przyjeżdżają dorośli ludzie, każdy wie, na co może liczyć i co będzie nam wolno. 

Jakie były reakcje po odwołaniu imprezy w tamtym roku?

- Nasza publiczność podeszła do tego ze zrozumieniem. W pierwszej połowie ubiegłego roku świat się zatrzymał i choć generalnie był to bardzo ciekawy czas, to jednak nie było atmosfery do masowych spotkań. 

Co było największym wyzwaniem przy organizacji tegorocznej edycji?

- Największym wyzwaniem było utrzymanie międzynarodowego line’upu. W Polsce żyjemy już inaczej, ale za naszą zachodnią granicą ludzie nadal myślą z obawą o tym, o czym Polacy na ulicy wydają się już nie pamiętać. Na koniec chciałem dodać tylko, że nie trzeba się obawiać szczepień.

ZEW Się Budzi Festiwal 2021: Mała Scena zaprasza w Bieszczady!

ZEW Się Budzi to wydarzenie małe, ale o wielkim sercu. W 2018 roku pojawił się pomysł zorganizowania festiwalu muzycznego w najpiękniejszych polskich górach - Bieszczadach. Jak dotąd udało się to dwa razy. Trzecia edycja została przeniesiona na 2021, jednak i trzeba było opóźnić jej start o rok. W zamian organizatorzy zaproponowali fanom Małą Scenę i serię koncertów w nieco skromniejszym wydaniu.

Menway.interia.pl: Jak w tym roku wygląda państwa wydarzenie? Jakie zmiany wymusiła pandemia?  

Robert Rybczyński, ZEW Się Budzi: - W tym roku organizujemy mniejsze wydarzenie: ZEW się Budzi Mała Scena 2021, które odbędzie się 25-26 czerwca w Cisnej. Ze względu na utrzymujące się ryzyko epidemiologiczne i brak zgody władz na organizację masowych imprez muzycznych, Mała Scena to wydarzenie o zupełnie innej skali i charakterze niż Festiwal ZEW się budzi 2022. Będą to dwa dni audiowizualnych wydarzeń kulturalnych dla ograniczonej liczby gości, organizowane z zachowaniem wszelkich obostrzeń i środków ostrożności. 

- Chcieliśmy w ten sposób podziękować fanom za nieustające wsparcie i cierpliwość w obliczu ciągłych zmian, zawirowań i przesunięć, do których jesteśmy zmuszani przez sytuację epidemiczną. Dla wszystkich, którzy posiadają aktualne bilety na Festiwal ZEW się Budzi, przeniesiony na czerwiec 2022 i zachowali je, przygotowaliśmy benefity, takie jak zniżki na bilety Małej Sceny, koszulki koncertowe i prezenty od sponsora ZEW for men. Mała Scena ZEW się budzi jest dla wszystkich spragnionych rock’n’rollowego grania, energii i radości, jakie dają występy na żywo.

- Zrobiliśmy wszystko, aby Festiwal ZEW się Budzi mógł odbyć się w planowanej formie, ale niestety w tym roku wciąż nie jest to możliwe. Jako organizatorzy jesteśmy odpowiedzialni za uczestników i uzależnieni od decyzji władz dotyczących możliwości i warunków organizacji imprez masowych. Czujemy bezsilność w obliczu ostatnich, niezrozumiałych rozporządzeń i braku zrozumienia oraz właściwego dialogu między branżą muzyczną i eventową a rządem. 

- Liczba 250 uczestników jest niewystarczająca, aby koszty organizacji choć w niewielkiej części się zwróciły. Jednym z rozwiązań jest ustalenie limitów zbliżonych do tych europejskich lub powrót o modelu z ubiegłej jesieni, gdzie opieraliśmy się na wskaźniku liczby osób na metr kwadratowy. Dodatkowo doszliśmy do absurdalnej sytuacji, gdzie eventy w pomieszczeniach mogą być organizowane na większą skalę niż imprezy w plenerze. To wszystko powoduje frustrację i rozczarowanie branży rozrywkowej i pokazuje, że negocjacje z decydentami są konieczne - czekamy na rozsądne i sprawiedliwe zasady. 

Co było największym wyzwaniem przy organizacji tegorocznej edycji?

- Największe wyzwanie to problem wciąż bardzo aktualny - brak możliwości otrzymania pozwolenia na organizację imprezy masowej oraz cały czas dynamicznie zmieniająca się sytuacja epidemiologiczna. Działalność branży muzycznej i eventowej cały czas pozostaje niepewna i obarczona dużym ryzykiem powrotu restrykcji, a brak konstruktywnego dialogu z władzami winduje koszty organizatorów imprez kulturalnych, którzy opłacają rezerwacje noclegów, wynajmu scen, ekip sceno-technicznych, artystów i całej wymagającej odpowiedniego standardu logistyki. 

- To jest moment, kiedy większość sektora rozrywkowego nie generuje przychodu i walczy o przetrwanie. I mimo, że pandemia to precedens - mamy za sobą kilkadziesiąt lat doświadczenia i umiemy zadbać o bezpieczeństwo uczestników przy zachowaniu reżimu sanitarnego i zgodnie z rządowymi wytycznymi.

Jak fani zareagowali na zmienioną formę?

- Większość uczestników oczekuje luzowania obostrzeń i tęskni za powrotem do normalności, chociaż każdy zdaje sobie sprawę, że maseczki, dezynfekcja, odstępy między ludźmi i ogólna odpowiedzialność to elementy, które będą nam towarzyszyć jeszcze dość długo. Cieszymy się, że wielu fanów zdecydowało się zatrzymać bilety i zostać z nami, pomimo niepewnej przyszłości i zawodu związanego z kolejnym przełożeniem trzeciej edycji Festiwalu. Ale jesteśmy jednocześnie świadomi, że taki "kredyt zaufania" ze strony uczestników nie może trwać wiecznie. Stąd nasza troska o odpowiedzialne, ale również jak najszybsze poluzowanie obostrzeń.

Kiedy "pełna" edycja festiwalu? Czy macie nadzieję, że w 2022 wszystko wróci do normy?

- Trzecia edycja Festiwalu ZEW się Budzi odbędzie się 24 - 26 czerwca 2022 roku. Długo dyskutowaliśmy, radziliśmy się ekspertów, analizowaliśmy możliwe scenariusze, jednak przełożenie festiwalu na 2022 było jedynym rozwiązaniem, które umożliwi, aby festiwal odbył się w skali, formie i standardzie, o którym wszyscy marzymy. ZEW się Budzi Festiwal to dla nas dużo więcej niż muzyka. To także jedyny festiwal, który zaczyna się o świcie. 

Jarocin 2021: Powrót do korzeni

Kultowy Festiwal w Jarocinie przechodził w ostatnich latach wiele zmian, ale mało kto mógł spodziewać się tego, że największe zmiany dopiero nadejdą. Pandemia postawiła przed organizatorami wiele wyzwań. 

Menway.interia.pl: Na jakich zasadach odbywa się Jarocin 2021?

Magdalena Krzanowska, Good Taste Production: - Jako Good Taste Production organizujemy Jarocin Festiwal po raz pierwszy. Co do tegorocznej edycji - na pewno wracamy z centrum do pierwotnego miejsca, czyli na boiska przy ulicy Maratońskiej. Oczywiście pandemia i obecne rozporządzenia rządu mają bardzo duży wpływ na kształt wydarzenia: na to kogo zapraszamy, jakie są limity i jak trzeba zachowywać się na terenie festiwalu.

- Cały czas na bieżąco obserwujemy to, co się dzieje po stronie rządowej, więc wstrzymujemy się przed podejmowanie ostatecznych decyzji. Będziemy wpuszczać zarówno osoby zaszczepione, jak i niezaszczepione. Będziemy stosować się do wszystkich zapisów wyrażonych w rozporządzeniu z 25 maja. Mam nadzieję, że przepisy zostaną jeszcze doprecyzowane, bo w tym momencie są bardzo niedokładne.

Jakie reakcje ze strony fanów spotkały was po ogłoszeniu zmian?

Było wiele kontrowersji wokół komunikatów wydawanych przez festiwale ogólnie. W przypadku Jarocina ze strony fanów padają głównie pytania: jak zamierzacie wszystko zorganizować, jak będziecie weryfikować wchodzących. To są pytanie, na które możemy odpowiedzieć tak, jak cały czas odpowiadamy. Nie chcę wdawać się w naukowe dywagacje, ale cały czas poruszamy się po niezbadanym obszarze. Robimy wszystko, żeby jak najwięcej osób spotkało się pod sceną i żeby było to bezpieczne, ale to jedna, wielka niewiadoma. Wiemy na pewno, że festiwal się odbędzie, 16 - 18 lipca. Po resztę aktualnych informacji zapraszamy na stronę Jarocin Festiwal.

Największe wyzwanie w tym roku?

- Zmienność i niepewność. Chcielibyśmy, żeby Jarocin odbył się bez problemów, jednak musimy działać trochę w ciemno, bo nie wiadomo, co będzie za tydzień, dwa. Próbujemy się dostować do tych zmian i to jest ogromne wyzwanie, zdecydowanie najtrudniejszy element.

Co z line'upem? Niektórzy organizatorzy wskazują na to, że ciężko było utrzymać artystów, szczególnie zagranicznych

- Artyści bardzo oczekują tego, żeby się pojawić z powrotem na scenie. Najwięcej pracy mieliśmy z doborem zagranicznych artystów ze względu na logistykę. Musieliśmy trzymać ich w niepewności, więc ostatecznie lepiej było przełożyć spotkania z nimi. Natomiast jeśli chodzi o polską scenę, to myślę, że wszyscy zaproszeni stawią się bez problemu, bo każdy chce grać.

Pol’and’rock 2021: Zmieniona forma Najpiękniejszego Festiwalu Świata

Organizowany pod egidą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Pol’and’rock to spadkobierca legendarnego Przystanku Woodstock. To projekt, z którego naprawdę możemy być dumni. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że to czwarty największy festiwal typu open air na świecie. Uczestnicy imprezy zawsze cenili sobie też otwartość, klimat i fakt, że wstęp na koncerty był bezpłatny. To ostatnie ze względu na restrykcje musiało się w tym roku zmienić. 

Na stronie Pol’and’rock możemy przeczytać m.in. o zmianie lokalizacji festiwalu i zasadach, jakie obowiązują w tym roku. "27. Najpiękniejszy Festiwal Świata po 16 latach zmienia miejsce - w tym roku zagramy na Lotnisku Makowice-Płoty zlokalizowanym w województwie zachodniopomorskim"

“Bardzo cieszymy się, że spotkamy się na festiwalowym polu, jednak ze względu na sytuację pandemiczną, sprzedać możemy jedynie 20 tysięcy wejściówek" - czytamy dalej. “Dlatego, wzorem zeszłorocznej Najpiękniejszej Domówki Świata, całość wydarzenia transmitowana będzie online. Wszyscy, którzy nie będą mogli być z nami na miejscu, będą mogli z każdego zakamarka świata oglądać wyjątkowe spotkania na ASP i koncerty."

Nie zapomniano o najważniejszych informacjach, czyli tych dotyczących bezpieczeństwa: "Na Najpiękniejszym Festiwalu Świata zawsze najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo Festiwalowiczów. Zwłaszcza w tym roku - w pandemii - prosimy Was - dbajcie o siebie samych i siebie nawzajem! Na ten moment w 27. Pol'and'Rock Festival może wziąć udział 20 tysięcy osób posiadających wejściówki. W związku z rozporządzeniem Rady Ministrów w koncertach plenerowych może obecnie uczestniczyć 250 osób, przy czym do tego limitu nie wliczają się osoby zaszczepione". 

"Biorąc pod uwagę możliwości terenu, na którym będzie się odbywało wydarzenie, oraz panujące obostrzenia, do udziału w festiwalu zapraszamy 20 tys. osób, które w czasie wydarzenia będą w pełni zaszczepione oraz grupę osób, które - z przyczyn niezależnych od nich - nie mogą się zaszczepić (dotyczy dzieci poniżej 12. roku życia, osób zza granicy, których kalendarz szczepień nie obejmuje lub osób, które z uwagi na stan zdrowia nie mogą się zaszczepić). Jesteśmy w kontakcie z osobami, które zakupiły wejściówki w pierwszej turze - przed wprowadzeniem rozporządzenia - by móc zweryfikować, ile spośród nich zamierza się zaszczepić."

OFF Festival 2021: Pandemia nie daje za wygraną

Smutna wiadomość dotarła do nas z Katowic. Organizatorzy OFF Festival do samego końca czekali na decyzje rządu dotyczące luzowania obostrzeń. Te jednak okazały się niewystarczające, więc fani będą musieli niestety poczekać co najmniej do 2022. Pocieszeniem może być zapowiedź tego, iż w tym roku w dolinie Trzech Stawów muzyka zabrzmi na żywo dzięki projektowi OFF Country Club.

Oto fragment oświadczenia ze strony wydarzenia: "Wszyscy pragniemy powrotu muzyki, koncertów i spotkań w takiej formie, jaką pamiętamy sprzed pandemii. Już dziś eksperci szacują, że przyszły rok będzie dla branży koncertowej rekordowy... ale dziś jeszcze musimy poczekać. Pandemia jest w odwrocie, ale nie została opanowana na tyle, by udało nam się w tym roku zorganizować taki festiwal o jakim marzymy i jakiego chcecie. Sytuacja epidemiologiczna i obowiązujące przepisy (dotyczące zarówno podróży międzynarodowych, jak i organizacji imprez plenerowych w Polsce) nie dają nam wyboru - musimy zaproponować wam spotkanie za rok. OFF Festival Katowice 2022 odbędzie się w dniach od 5 do 7 sierpnia 2022."

"Karnety z roku 2020 i 2021 zachowują ważność. O szczegółach będziemy informować was na bieżąco i z góry dziękujemy za to, że wykazujecie się cierpliwością i zrozumieniem, za ogromne wsparcie, jakie nam obiecujecie."

Audioriver 2021: Techno - koronawirus 0:2

Również ekipa stojąca za organizowanym od 15 lat w Płocku, cieszącym się ogromną popularnością festiwal Audioriver musiała niestety ogłosić, iż przenosi wydarzenie na kolejny rok. Zapraszając na 29-31 lipca 2022 organizatorzy poinformowali jednak o tym, że szykują "mniejsze wydarzenie w innym formacie". Trzymamy kciuki.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje