Reklama

Sztokholm: najmniejsze z największych miast

Szwedzka stolica może być świetnym celem na wakacje 2021 /123RF/PICSEL

Sztokholm bywa nazywany najmniejszym z największych miast. Stolica Szwecji zajmuje archipelag czternastu wysp, jest kameralna i ma charakterystyczną, niską zabudowę. W obrębie miasta nie ma przemysłu, a 85% mieszkańców jest zatrudnionych w usługach, przez co miasto uchodzi za najczystszą metropolię świata. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że jedną trzecią jej powierzchni zajmują drogi wodne, a kolejną trzecią część tereny zielone, to łatwo wyobrazimy sobie obraz sielankowego i przyjaznego do życia miejsca. Co ciekawego do zobaczenia kryją sztokholmskie wyspy?

Reklama

Do zobaczenia na miejscu:

Miasto literatury

Reklama

Szwecja, choć to niezbyt ludny kraj, dorobiła się na arenie międzynarodowej wielu symboli. Podczas naszej wycieczki, co prawda zostawimy Volvo w garażu i nie będziemy wertować najnowszej oferty Ikea, ale nie uciekniemy od kilku z nich. W Polsce dużą popularnością cieszą szwedzkie kryminały i literatura dziecięca. Dlatego postanowiliśmy zaproponować wam dwa miejsca dla miłośników książek.

Astrid Lindgrens Hem. Pierwsze z nich to niepozorny dom w dzielnicy Vasastan przy ulicy Dalagatan 46. Tutaj przez 61 życia mieszkała Astrid Lindgren i to tu światło dzienne ujrzała słynna Pippi Pończoszanka, której przygody przełożono aż na 75 różnych języków. 

Autorka, wcześniej sekretarka i stenotypistka, stworzyła opowiadanie dla swojej chorej córeczki, która jest współautorką pomysłu na Pippi. Wielu turystów przystaje tu tylko na chwilę, by sfotografować fasadę budynku, ale nie każdy wie, że mieszkanie jest udostępniane zwiedzającym po wcześniejszym umówieniu.

Książki dla dzieci Lindgren i Widmarka albo kryminały Larssona, Mankella, czy Läckberg z pewnością znajdziecie w monumentalnym gmachu sztokholmskiej biblioteki miejskiej uchodzącej za jedną z najpiękniejszych na świecie. Zaprojektowana przez Gunnara Asplunda rotunda z czytelnią, choć wzniesiona w latach 20. XX wieku nadal zachwyca oryginalną architekturą w stylu nordyckiego klasycyzmu. Biblioteka odmieniła stosunek Szwedów do książek. 

To prawdziwy raj dla bibliofili, którzy mają możliwość swobodnego przechadzania się pomiędzy nieskończonymi regałami z książkami i sięgania po wybrane tytuły. W katalogu jest ponad 2 milion woluminów, w ponad 100 językach.

Co zjesz?

Książki i kawa. To nierozerwalna przyjaźń. Życia bez kawy nie wyobrażają sobie także Szwedzi. Fika to jeden z najszybciej wchodzących w krew lokalnych zwyczajów. Fika to zlepek słów oznaczających kawę i przekąskę. Wiele przedsiębiorstw ma w planie dnia zapisane dwie oficjalne przerwy kawowe. Jedną około 10 i drugą po południu. 

Mają one służyć nie tylko pobudzeniu szarych komórek, ale przede wszystkim dobremu samopoczuciu pracowników i nawiązywaniu przez nich bliższych relacji społecznych. Absolutnym i sprawdzonym klasykiem jest mała czarna i kanelbullar, czyli bułeczka z cynamonem. 

Miasto sztuki

W Sztokholmie najsprawniejszym środkiem komunikacji jest metro. Sieć ma trzy linie i ponad sto stacji. Tunnelbana jest wyjątkowa. To najdłuższa galeria sztuki na świecie! Począwszy od lat 60. XX wieku ponad 150 różnych artystów ozdobiło swoimi dziełami znakomitą większość z jej stacji. 

Z każdą podróżą podziemną kolejką możemy odkryć coś nowego. Szczególnie efektowne są stacje w biegu linii oznaczonej kolorem niebieskim. Są położone najgłębiej i mają sklepienia przypominające jaskinie. Przystanki T-Centralen, Rådhuset, Kungsträdgården zachwycą cię barwami i pomysłowością. Zielona linia uchodzi za najmniej ciekawą, gdyż biegnie głównie na powierzchni ziemi, ale stacja Thorildsplan stanowi tu interesujący wyjątek. Płytki ceramiczne tworzą mozaiki inspirowane grami komputerowymi z lat 80.

Ze stacji metra Slussen krótkim spacerem wzdłuż wybrzeża dotrzesz do kolejnej atrakcji z kategorii "Naj" w stolicy Szwecji. Otwarta w 2010 roku w postindustrialnym budynku o powierzchni 2500 m2 Fotografiska, to największe muzeum poświęcone fotografii na świecie. Eskpozycja w dużej galerii zmienia się bardzo często i prezentuje zarówno zdjęcia historyczne, jak i zupełnie współczesne projekty. Dodatkowym atutem tego miejsca są zlokalizowane na dachu restauracja i bar, serwujące oprócz nowoczesnej, skandynawskiej kuchni, wspaniałe, panoramiczne widoki na wyspy Kastellholmen i Djurgården.

Czym byłoby miasto bez muzyki? Większość z nas myśląc o szwedzkiej muzyce wspomina pewnie legendarny zespół ABBA. Członkom galerii sław Rock and Rolla poświęcono w Sztokholmie specjalne muzeum na wyspie Djurgården. Do najciekawszych eksponatów należą barwne kostiumy, z których słynęli członkowie zespołu i szereg pamiątek z tematycznej wystawy stałej Waterloo, poświęconej zwycięskiemu utworowi z Eurowizji 1974 roku, który zapoczątkował błyskotliwą, światową karierę grupy. 

Oryginalną ciekawostką jest pianino połączone bezpośrednio z podobnym instrumentem w domu Benny’ego Andersona, które gra, gdy tylko muzyk uderza w klawisze w swoim salonie. Niezależnie od naszej opinii na temat twórczości grupy, muzeum gwarantuje, że opuścisz je tanecznym krokiem.

Do zobaczenia w muzeum:

Skansen

Sztokholmski Skansen to znana atrakcja, ale nie można jej pominąć podczas wizyty w stolicy Szwecji. Idea skandynawskich muzeów na świeżym powietrzu zaczęła się właśnie tu, na wyspie Djurgården. W Skansenie dowiemy się, jak przez wieki żyli Szwedzi z różnych regionów kraju, ale nie tylko. Kupując łączony bilet możemy odwiedzić także ciekawe akwarium i miejski ogród zoologiczny. W muzeum organizowane są liczne cykliczne imprezy z okazji świąt, których w barwnej szwedzkiej tradycji jest całe mnóstwo. Warto sprawdzić kalendarz przed wyjazdem.

Co zjesz?

Po całym dniu na świeżym powietrzu, zainspirowany bogatą skandynawską historią, będziesz potrzebował solidnego posiłku. Czemu nie poczuć się jak wiking powracający do domu z dalekiego rejsu? Taką możliwość oferuje popularna restauracja Aifur, która w podziemiach jednej z kamienic starego miasta wiernie odtwarza biesiady brodatych żeglarzy, którzy przez stulecia niepodzielnie rządzili na wodach Północy. 

Nie ma tu stolików dla dwojga! Tuż za szyldem zapisanym runami, w ciemnym wnętrzu powita was herold i usadzi na ławie przy szerokim stole przedstawiając innym biesiadnikom. Na stole pojawią się dania z ryb i dziczyzny, a w kielichach imponujący wybór miodów pitnych i nordyckiego ale’a. Klimat dopełnia muzyka wieczorami grana na żywo, na tradycyjnych instrumentach.

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Szwecja | Sztokholm | Podróże | wakacje w szwecji | styl życia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje