Reklama

Mieszkanie w dużym mieście i na prowincji: Które ubezpieczysz taniej?

Miasto i prowincja mają swoje plusy i minusy. Różnica zauważalna jest przede wszystkim w zarobkach, ale i możliwościach wydawania pieniędzy. Porównujemy, czy taka zależność dotyczy także mieszkań i kwestii ich ubezpieczenia.

Według "Rzeczpospolitej" w latach 2002-2012 liczba mieszkańców 908 polskich miast zmalała łącznie o prawie 300 tys. osób, z czego 241 tys. z nich przeniosło się na wieś. Mimo to wciąż buduje się najwięcej mieszkań w miastach, a nie na prowincji. Koszt życia w mieście jest nadal znacznie wyższy, niż gdzie indziej, co wynika z wyższych cen nieruchomości. Jakie to ma znaczenie dla składki za ubezpieczenie?

Reklama

Kosztowne mieszkanie to kosztowna polisa

Cena mieszkania zależy od kilku czynników. Na część z nich kupujący nie mają wpływu, jak wysoki popyt w dużych miastach, a na część już tak, np. używanie drogich materiałów do wykończenia, wybór prestiżowej dzielnicy czy strzeżonego osiedla.

Podobnie jest z ubezpieczeniem mieszkania. Tu jedne czynniki wpływają na wysokość polisy bardziej, a inne mniej. Najbardziej istotna jest wartość mieszkania. Różnica kilkuset tysięcy złotych na wartości lokum to polisa tańsza lub droższa o kilkaset złotych rocznie.

Czynnikami pośrednimi, które wpływają na cenę mieszkania, ale i ubezpieczenia, są metraż, kondygnacja (ochrona mieszkania na parterze będzie kosztować drożej, ponieważ zwiększa się ryzyko jego zdewastowania), a nawet liczba lokatorów niepełnoletnich. To, ile dzieci zamieszkuje dane lokum, jest istotne z punktu widzenia dodatku OC w życiu prywatnym, ponieważ im więcej lokatorów w mieszkaniu, tym rośnie szansa na spowodowanie szkody.

Nie bez znaczenia będzie też ryzyko występowania powodzi. Stąd w niektórych dzielnicach miasta położonych przy rzece, jeśli mieszkanie znajduje się na parterze czy nawet na pierwszym piętrze, składka dla tego rozszerzenia będzie nieco wyższa.

- Ubezpieczyciele w porównywarkach internetowych obliczają to ryzyko na podstawie kodu pocztowego, pod którym znajduje się ubezpieczana nieruchomość - wyjaśnia Michał Ratajczak, ekspert ds. ubezpieczeń nieruchomości z portalu ubezpieczeniemieszkania.pl.  

Ceny mieszkań w miastach najwyższe

Różnice w cenach w zależności od lokalizacji dobrze widać na przykładzie najtańszych ofert mieszkań o wielkości 55m² na rynku wtórnym z portali krn.pl i szybko.pl. W czerwcu 2019 r. ceny mieszkań w pięciu dużych miastach i w pięciu mniejszych miejscowościach różniły się od siebie znacznie.

Spośród aglomeracji przoduje Warszawa (6 830 zł za m²), trochę tańszy jest Poznań (6 345 zł za m²) i Kraków (5909 zł za m²). A dalej Wrocław (5 000 zł za m²) oraz najtańsze z dużych miast Łódź (3 782 zł za m²).

Ceny mieszkań na prowincji, bez względu na lokalizację, wyglądają na tym tle bardzo korzystnie. Najtańsze mieszkanie o powierzchni 55 m² w Wyszkowie (woj. mazowieckie) to 195 tys. zł (3 545 zł za m²), a w Szamotułach (woj. wielkopolskie) 130 tys. zł (2 364 zł za m²). Jeszcze mniej zapłacilibyśmy w Bielawie, bo tylko 110 tys. zł (2000 zł za m²), w Zduńskiej Woli (woj. łódzkie.) 89 tys. zł (1 618zł/ m²) i w Libiążu (woj. małopolskie) - 85 tys. zł (1 545 zł/ m²).

Popyt na mieszkania i jednocześnie wzrost cen w miastach powodują różne czynniki. Jednym z nich jest ludność napływowa. Osoby przejeżdżające za pracą i za wykształceniem powodują, że ceny mieszkań nie spadają, a same nieruchomości są traktowane przez ich właścicieli jako inwestycja i możliwość zysku poprzez wynajem.

Lokalizacja mieszkania ważniejsza niż jego cena

Mimo to z badania przeprowadzonego przez Grupę ING w 2018 roku wynika, że w Polsce  w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę lokalizację mieszkania, a dopiero potem jego cenę. Co na tle reszty Europy jest ewenementem. Powodów jest kilka. Z jednej strony tradycyjne podejście do posiadania własnej ziemi i przywiązanie do niej odziedziczone po przodkach, a z drugiej chęć poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa.

Zakup mieszkania wiąże się z konkretnym miejscem na lata, wokół którego organizowana jest reszta życia - dojazdy do pracy, odwożenie dzieci do szkoły czy bliskości obiektów usługowych (np. centrów handlowych). Kupując mieszkanie trzeba też wziąć pod uwagę szereg potencjalnych niebezpieczeństw: bliskie sąsiedztwo zbiorników wodnych (ryzyko powodzi), pól uprawnych i lasów (ryzyko pożaru), wysypisk śmieci czy oczyszczalni ścieków (ryzyko skażenia wód). Im mniej jest narażone mieszkanie na któreś z tych zagrożeń - tym mniej będzie kosztowała jego ochrona polisowa.

Dogodna lokalizacja podnosi także atrakcyjność mieszkania na rynku nieruchomości i zwiększa szansę na jego dobrą sprzedaż w przyszłości. Co jest podyktowane prestiżem miejsca, na który składają się m.in. wygląd miejsca, zamożność sąsiadów czy jego historia. 


materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mieszkanie | ubezpieczenie | polisa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje