Magia szczegółów, czyli co tracisz oglądając film w kiepskiej jakości

Jeszcze kilkanaście lat temu oglądanie filmów w rozdzielczości 360p i 480p było standardem, a wyższa jakość wydawała się niemożliwa do osiągnięcia. Nie wiedzieliśmy, co tracimy, ponieważ nie znaliśmy nic lepszego. Dziś sytuacja uległa ogromnej zmianie – producenci telewizorów i komputerów prześcigają się w ulepszaniu swoich produktów na przeróżne sposoby, a największe wrażenie robi właśnie jakość obrazu. Wyjaśniamy, czym właściwie jest rozdzielczość i dlaczego warto oglądać filmy i seriale, a także grać w gry w jak najlepszej jakości.

Reklama

Rozdzielczość ekranu to podstawowy parametr trybu wyświetlania, określający liczbę pikseli obrazu. Najprościej rzecz ujmując, im wyższa, tym lepiej: możemy dostrzec więcej szczegółów, barwy są bardziej realistyczne, a kontrast wyższy. Jeszcze kilkanaście lat temu rozdzielczości 360p i 480p była standardem i, mówiąc kolokwialnie, wystarczyła. Również dlatego, że wyższe nie były nam znane i wydawały się nieosiągalne. Obecnie wszystko się zmieniło, czego symbolem może być rok 2019 i decyzja YouTube’a, który przestał uznawać rozdzielczość 720p za HD. Innymi słowy, wspomniana rozdzielczość zdaniem serwisu przestała być wystarczająca, by spełniać wysokie wymagania oglądających. Dlaczego warto bliżej przyjrzeć się rozdzielczości i czemu oglądając film w lepszej jakości dużo zyskujemy?

Rozdzielczość ma znaczenie

Oglądając filmy, seriale i różne inne programy w niskiej rozdzielczości sporo tracimy - barwy wydają się słabej jakości, kontrast jest niski, a szczegóły mało wyraźne. W skrajnych przypadkach, kiedy rozdzielczość jest naprawdę niska, w ogóle ciężko cokolwiek dostrzec. Jakość obrazu ma dla akcji duże znaczenie, jeśli oglądamy na przykład horror czy film akcji.  Przy niskich rozdzielczościach nasze wrażenia będą uboższe i możemy stracić istotny zwrot akcji. Będzie to szczególnie widoczne, jeśli porównamy to z filmem oglądanym na dużym ekranie w wysokiej rozdzielczości. W tego typu kinie często ważny jest bowiem detal - niewielkich rozmiarów przedmiot, wydarzenia toczące się w tle czy gest, który mocno wpływa na fabułę. Podobnie rzecz wygląda ze współczesnymi grami: z jednej strony stawiają one na doskonałość grafiki, która zapewnia lepsze wrażenia z grania, z drugiej - nierzadko musimy znaleźć na ekranie konkretną, dobrze ukrytą rzecz. Jeśli mamy do dyspozycji doskonałą jakość obrazu, będzie to dużo łatwiejsze.

Między innymi z tego powodu producenci telewizorów prześcigają się w ulepszaniu swoich produktów: szlifowaniu osiągów i przeróżnych parametrów. Jakościowym skokiem, jeśli chodzi o nieustanne poprawianie jakości obrazu wydają się najnowsze telewizory Samsung Neo QLED. Wśród ich zalet wpływających na wrażenia z oglądania warto wymienić Ultra Szeroki Kąt Widzenia, a także ograniczającą odblaski Powłokę Antyrefleksyjną, jednak największy nacisk położono w nich na odwzorowanie szczegółów i kolorów oraz jasność. Znakiem rozpoznawczym jest doskonała czerń - jak ważne jest jej prawidłowe odwzorowane zda sobie sprawę każdy, komu zdarzyło się bezskutecznie wypatrywać detali podczas ciemnych scen w horrorze, filmie sci-fi czy kinie akcji. W telewizorach Neo QLED obraz powstaje dzięki precyzyjnej kontroli podświetlenia Quantum Mini LED, sprawiając, że każdy szczegół na ekranie jest ostry zarówno w ciemnych, jak i w jasnych scenach. O optymalizację oglądanych treści dba z kolei Procesor AI Neo Quantum. W ofercie Samsunga do wyboru mamy modele 8K (QN900A i QN800A) oraz 4K (QN95A, QN91A, QN85A), dostępne w różnych rozmiarach od 50 do 85 cali.

Rozdzielczość a przyjemność z oglądania

Wybór telewizora z pewnością nie należy do najłatwiejszych zadań. Wziąć pod uwagę musimy bowiem nie tylko oferowane rozdzielczości, ale także wielkość ekranu, coraz to nowe funkcje, wygląd czy cenę. Trudno się jednak nie zgodzić, że najważniejszym aspektem pozostaje jakość obrazu. To właśnie ona pozwala nam w pełni cieszyć się ulubionymi filmami, serialami czy grami. To nie tylko bardziej wyraźny obraz, ale również lepsze odwzorowanie ciemnych i jasnych scen, pełniejsze kolory, lepszy kontrast i ostrość oraz możliwość zauważenia niedostrzegalnych wcześniej detali.

Producenci prześcigają się obecnie nie tylko w zapewnianiu swoim użytkownikom obrazu w możliwie najwyższej jakości, ale także w ciągłym jego udoskonalaniu. Widać to na przykładzie wspomnianej wcześniej nowej serii Neo QLED Samsunga. W jej skład wchodzi na przykład Neo QLED QN91A, telewizor 4K wykorzystujący nową technologię podświetlenia Quantum Mini LED i wydajny Procesor AI Neo Quantum 4K. Precyzyjne sterowanie podświetleniem oznacza jeszcze więcej szczegółów, do tego wyrazistszych zarówno w jaśniejszych, jak i ciemniejszych scenach. Technologia Quantum Dot odpowiada z kolei za 100% Natężenia Kolorów. Co warte podkreślenia, idealnymi barwami można się cieszyć już od pierwszego uruchomienia - model został objęty programem Mistrzowskiej Kalibracji, co oznacza, że jeszcze na etapie produkcji został skalibrowany przez ekspertów Samsung. Model jest dostępny w czterech wielkościach: 50, 55, 65 i 75 cali.

Jak mocno jakość obrazu wpływa na przyjemność z oglądania najłatwiej sprawdzić w serwisie YouTube, który daje możliwość szybkiego przeskakiwania między różnymi rozdzielczościami. Zacząć można od 144p, a następnie kolejno wybierać wyższe lub od razu przeskoczyć na najwyższą z możliwych. Analogicznie sytuacja prezentuje się z telewizorami, dlatego jeśli w pełni chcemy cieszyć się filmami, serialami czy grami - warto wybrać najlepsze z oferowanych obecnie przez producentów opcji. Bo różnica jest kolosalna, prawda?

Warto już dziś zastanowić się nad wyborem telewizora 8K. To ponad 33 miliony pikseli zarządzanych przez Sztuczną Inteligencję. Jej działanie jest wielowątkowe - opiera się na 16 sieciach neuronowych, które specjalizują się w różnych aspektach obrazu i dźwięku oraz zarządzają funkcjami telewizora. Niebagatelną rolę odgrywa w telewizorach Neo QLED 8K upscaling, czyli poprawa jakości obrazu. Biblioteka materiałów w najwyższej rozdzielczości powoli się rozrasta, ale przecież dziś też oglądamy filmy, seriale oraz inne materiały wideo, które powstały w latach 70 czy później. Sztuczna inteligencja zatrudniona do upscalingu, czyli poprawy ich jakości potrafi dziś już bardzo dużo. Dzięki niej podczas oglądania takich nagrań zostaną poprawione krawędzie, uzupełnione kolory i przejścia tonalne a wrażenia z oglądania będą lepsze niż wtedy, gdy oglądamy w oryginale.  

 

Artykuł z ekspozycją partnera

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje