Reklama

Klimat się zmienia. Nie panikuj, ale działaj

Największą motywacją do działania przy filmie była historia prof. Malinowskiego i misja, którą realizuje. /materiały prasowe

Pomysł na "Można panikować" przyszedł mi do głowy w grudniu 2018 r.. Wtedy zobaczyłem prof. Szymona Malinowskiego, który w wywiadzie telewizyjnym mówił o przyszłej katastrofie klimatycznej i potencjalnym końcu cywilizacji. Z wielką pasją opowiadał o topniejących lodowcach, pożarach i zrujnowanych krajobrazach - mówi Jonathan L. Ramsey, autor filmu dokumentalnego "Można panikować". - Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jego przesłanie zjednoczy dużą liczbę ludzi, jeśli dowiemy się więcej o tym, kim profesor jest prywatnie, np. gdzie dorastał i jakie wydarzenia ukształtowały jego światopogląd. Jak przetwarza temat zmiany klimatu na poziomie emocjonalnym i jak to wpływa na jego relacje z ludźmi? Film o prof. Malinowskim można oglądać bezpłatnie między 1 a 7 czerwca 2020 r. na YouTube.

Reklama

- Fizyką atmosfery zacząłem zajmować się po trzecim roku studiów magisterskich na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Od początku tematem moich badań były zjawiska związane z chmurami, także tymi sztucznymi, emitowanymi przez chłodnie kominowe i kominy wielkich elektrowni - opowiada prof. dr hab. Szymon Malinowski.

- Zabawnie wygląda lista moich stopni i tytułów naukowych. Mimo że przez 40 lat kariery naukowej zajmuję się tym samym, to nieustannie zmieniała się formalna klasyfikacja dyscypliny, którą się zajmuję. Mam magisterium z fizyki w zakresie geofizyki, doktorat z nauk przyrodniczych, habilitację z nauk fizycznych i profesurę z nauk o Ziemi - wymienia bohater filmu. - Według ostatniej reformy przestałem być fizykiem (geofizyka "przestała być" częścią fizyki), co powoduje pewne, czasami zabawne, a czasami bardzo przykre, komplikacje formalne.

W grudniu 2018 r. Jonathan L. Ramsey, autor filmów dokumentalnych, zobaczył profesora Malinowskiego podczas jego wywiadu w telewizji na temat zmian klimatu. Wpadł na pomysł, aby zrobić portret naukowca, który przedstawi obecną sytuację klimatyczną jako fachowiec, ale i zwykły człowiek. Przede wszystkim interesujące było dla reżysera doświadczenie Szymona jako naukowca, który dorastał w komunizmie i obserwował, jak Polska zmienia się na przestrzeni tych kilkudziesięciu decydujących lat.

Reklama

- Wychowałem się w Chicago. Nie mam polskich korzeni, nigdy nie chodziłem do szkoły filmowej i przez ostatnie lata mało interesowałem się kwestiami środowiska. Nic nie wskazywało na to, że mógłbym zrobić taki film. Moje dwa pierwsze filmy były o obcokrajowcach w Polsce, którym towarzyszy poczucie bycia osobą z zewnątrz w miejscu daleko od domu. Starałem się uchwycić ich wszystkie niepewności i wspaniałe niespodzianki, które łączą się z decyzją życia w tym miejscu - opowiada twórca filmu. 

- Trzeci film, "Smog Wars", powstał, ponieważ zostałem ojcem podczas strasznego sezonu smogowego. Wtedy zdałem sobie sprawę, że nikt nigdy nie nakręcił filmu na temat smogu w Polsce, który ma ogromny wpływ na nasze życie. Film był moją własną formą aktywizmu.

OBEJRZYJ FILM "MOŻNA PANIKOWAĆ":

Jonathan skontaktował się z profesorem przez e-mail. Umówili się na kawę nie mając pojęcia, co z tego wyniknie. Spotkanie było planowane w lutym 2019 r. Na dzień przed terminem zmarł ojciec profesora, Ryszard. Nie było pewne czy profesor w ogólne zechce wziąć udział w projekcie. W marcu zgodził się na przeprowadzenie próbnego wywiadu.

- Przystępując do pracy nad filmem nie wiedziałem nic o życiu profesora Malinowskiego. Nie miałem pewności, czy będzie zainteresowany odpowiadaniem na te wszystkie osobiste pytania. Nie byłem nawet pewien czy będziemy mogli się komunikować (moja znajomość języka polskiego nie jest zbyt dobra, nawet po 10 latach w Polsce!) - wspomina Jonathan L. Ramsey. - Ostatecznie powstał film o niedawnej przeszłości, teraźniejszości i bliskiej przyszłości Polski widzianej przez pryzmat doświadczeń jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich naukowców mówiących o zmianach klimatu. Chcieliśmy, aby śmierć jego ojca była powodem do głębszej refleksji. Jednocześnie chcieliśmy skoncentrować się na życiu Szymona w teraźniejszości - pokazać jak próbuje ostrzec ludzi, skłonić do zmiany naszego sposobu życia w chwili obecnego kryzysu oraz odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak bardzo martwi się o przyszłość kraju.

- Od lat walczę z denializmem klimatycznym, także w polskim środowisku naukowym. W tej chwili jest to już łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu: większość z nas zauważa zmiany klimatu za oknem, zaczynamy się niepokoić. Jednak na razie niewiele robimy, przynajmniej na poziomie wyższym niż działania indywidualne, żeby zapobiec najgorszym ich skutkom. A musimy naprawdę wziąć się w tej sprawie do roboty i potraktować to jako najwyższy priorytet, bo zagrożenia narastają w coraz większym tempie - przestrzega prof. Malinowski.

- Gdy Jonathan Ramsey zaproponował mi współpracę przy filmie, który państwo będą mieli możliwość obejrzeć, pomyślałem sobie, że może warto spróbować dotrzeć do państwa inną drogą, niż miałem okazję do tej pory. Praca nad filmem była trudna, także pod względem czysto psychologicznym - musiałem przynajmniej częściowo wypełznąć ze swojej skorupy. Była też ciekawa i inspirująca, za co bardzo dziękuję Jonathanowi, Jerzemu, Radkowi, Wiktorowi i wszystkim, którzy z nami współdziałali, mojej żonie Małgosi, najbliższym, koleżankom i kolegom - mówi naukowiec. - Bardzo jestem ciekaw wrażeń państwa - oglądających ten film - czy w jakimkolwiek stopniu zmotywowałem was do działania. Bo to działanie, ponad podziałami, w naszej wspólnej sprawie, jest konieczne. Można panikować, ale trzeba działać.

Film "Można panikować" dostępny jest za darmo na YouTube między 1 a 7 czerwca 2020 r. - obejrzyj:

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje