Kim jest Banksy? Pojawił się zaskakujący trop...

Czy Banksy to Robert Del Naja? To prawdopodobna hipoteza /AFP

Kim jest Banksy? Odpowiedzi na to pytanie świat szuka od kilkunastu lat i jak do tej pory nie udało się ustalić personaliów najsłynniejszego artysty street artu na świecie. Ostatnio jednak pojawił się pewien trop, który może pozwolić rozszyfrować tę tajemnicę.

Reklama

Pierwszego września światem wstrząsnęły doniesienia zebrane przez dziennikarza śledczego, Craiga Williamsa. Dowiadujemy się z nich o pewnych ciekawych powiązaniach, które rzucają nowe światło na artystę znanego, jako Banksy.

Kim zatem jest? Hipoteza, jaką stawia Williams mówi, że słynny graficiarz to muzyk, założyciel gruppy Massive Attack, Robert Del Naja. Na poparcie swojej teorii ma mocne dowody, pokazujące, że murale Banksy'ego dziwnym trafem pojawiały się tam, gdzie w tym samym czasie występowała brytyjska trip-hopowa grupa.

Idąc dalej w swych rozważaniach, Williams sugeruje, że pod pseudonimem "Banksy" może równie dobrze kryć się nie jedna, a kilka osób. Ma to ułatwić prowadzenie działań artystycznych i dezorientować tych, którzy chcą zdekonspirować całe przedsięwzięcie.

Jednym z najpoważniejszych dowodów łączących Massive Attack jest zestawienie przygotowane przez Williamsa. Wynika z niego, że w ostatnich dwunastu latach aż sześć dzieł Banksy'ego pojawiało się w miastach, gdzie koncertował Massive Attack. Działo się to krótko przed, bądź po koncercie.

Sam Robert Del Naja był w latach 80. artystą tworzącym graffiti i w wywiadach przyznawał, że przyjaźnił się z Banksy'm. Później jako muzyk zrobił światową karierę. Podobnie jak Banksy, którego otoczone kultem i owiane mgiełką tajemnicy dzieła sprzedają się dziś za sumy liczone w setkach tysięcy funtów.

Banksy stał się popularny pod koniec lat 90., w tym samym czasie, gdy Massive Attack wydawało swe pierwsze albumy "Blue Lines" i "Mezzanine".

Pierwszego maja 2010 roku w San Francisco pojawiło się sześć murali artysty. 25 i 27 kwietnia w tym mieście koncertowała grupa Massive Attack.

Reklama

Podobny scenariusz miał miejsce w Toronto i chińskiej dzielnicy Bostonu. Wcześniej, w 2006 roku koncert Massive Attack zbiegł się w czasie z wystawą prac Banksy'ego "Barely Legal".

Wspólnym mianownikiem, łączący działania artystów jest także Nowy Orlean. Obaj bowiem upamiętnili ofiary Huraganu Katrina. Banksy wykonał czternaście prac, natomiast Del Naja współtworzył ścieżkę dźwiękową do filmu dokumentalnego "Trouble of Water" opowiadającego o jednej z największych katastrof naturalnych w historii USA.

Kolejne dowody? Proszę bardzo. Rok 2003 - praca Banksy'ego pojawia się w Melbourne. Miesiąc po tym, jak gościł tu Del Naja z Massive Attack. Sam Robert Del Naja pojawił się także w nakręconym przez Banksy'ego dokumencie "Wyjście przez sklep z pamiątkami".

Tych zależności jest znacznie więcej i wgłębiając się w temat dziennikarz dostrzegł, że zawodowo-artystyczne działania obu panów się zazębiają i uzupełniają. Obaj zgodnie w wywiadach przyznają, że stanowią dla siebie wzajemną inspirację.

Sam Del Naja był już pytany przez dziennikarzy o to, czy nie ukrywa swej drugiej tożsamości. Muzyk zdecydowanie zaprzeczył.

Podobnie jak Banksy, który przyznał: "Pan Del Naja jest zbyt stary, żeby być mną".

Mimo tych słów, rewelacje Craiga Williamsa wywołały ożywione dyskusje, gdyż dotychczas mało było teorii opracowanych tak szczegółowo i popartych skrupulatnie przygotowanymi faktami.

Jaka jest prawda? Być może jesteśmy od niej daleko, być może właśnie przybliżyliśmy się do jej odkrycia. Tymczasem mieszkańcom Krakowa radzimy zwrócić większą, niż zwykle uwagę na to, co ostatnio pojawiło się na murach w ich okolicy. Massive Attack byli bowiem jedną z gwiazd sierpniowego Live Festival...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje