Jak uwolnić się od skutków długotrwałego korzystania z laptopa i smartfonu?

Eksperci wskazują, że olbrzymia popularność mediów społecznościowych oraz elektronicznych urządzeń przenośnych zmieniła sposób, w jaki wielu z nas żyje na co dzień. Natłokowi informacji i potrzebie ciągłego bycia na bieżąco towarzyszy dziś nierzadko tzw. „lęk przed odłączeniem” (z ang. FOMO – fear of missing out), którego główną przyczyną jest obawa, że ominie nas coś istotnego i wartego uwagi, jeśli wyłączymy się choć na chwilę z mediów społecznościowych. Jak sobie z nim poradzić? O tym przeczytacie poniżej.

Nowa choroba cywilizacyjna?

Choć wspomniane zjawisko zostało opisane jeszcze w latach 90. XX w., a sam termin trafił do słowników i literatury naukowej w pierwszej dekadzie XXI w., to o lęku przed odłączeniem szeroko mówi się od stosunkowo niedawna. I nic dziwnego, niemal każdy z nas jest dziś - chcąc nie chcąc - zanurzony w rwącym potoku wydarzeń, informacji i doniesień, które stale zajmują naszą uwagę i które trzeba jakoś przetworzyć i przyswoić. Kiedy tych bodźców zaczyna brakować, może się zatem pojawić niepokój, że oto omija nas coś, co ominąć nas nie powinno. Na tym tle rodzi się lęk społeczny, z którym nieraz trudno sobie poradzić. Zanim jednak przedstawimy garść porad, które pozwolą nam zwalczyć FOMO, zapytajmy najpierw o to, jak je w ogóle rozpoznać?

Socjologowie i psychologowie wskazują, że z lękiem przed odłączeniem możemy mieć do czynienia na przykład wtedy, gdy w trakcie spotkań towarzyskich nie jesteśmy w stanie powstrzymać się przed ciągłym (by nie rzec nawet: obsesyjnym) sprawdzaniem wiadomości, maili czy informacji publikowanych w sieci i mediach społecznościowych. Ale to jeszcze nie wszystko. Innym objawem FOMO jest potrzeba częstego zaznaczania swej obecności w internecie - dotyczy to zwłaszcza ludzi młodych. Aby ją zaspokoić, wielu z nas regularnie publikuje w sieci nowe zdjęcia, posty czy relacje ze swojego życia. W ten sposób komunikujemy całemu światu, że nie wypadliśmy z obiegu, że nie odstajemy od reszty społeczeństwa i, wreszcie, że u nas także dzieje się coś ciekawego. Kiedy więc nie możemy sięgnąć po telefon, by sprawdzić, co słychać u naszych znajomych (a przy okazji - zasygnalizować im, że my także nie możemy narzekać na nudę), wpadamy w popłoch. Przecież właśnie może nam umykać coś, o czym powinniśmy wiedzieć.

Co ciekawe, lęk przed odłączeniem znany jest nie tylko nastolatkom. - To problem, który dotyczy również wielu dorosłych - tłumaczy Marta Witkowska z Akademii NASK. - FOMO pojawiło się wraz z niezwykłym sukcesem mediów społecznościowych, które dają nam poczucie stałej obecności w życiu naszych przyjaciół i znajomych, ciągłego trzymania ręki na pulsie bieżących wydarzeń - dodaje ekspertka. Można więc rzec, że jest to aspekt użytkowania nowych technologii, który wymyka się nam spod kontroli, i to właśnie z tego powodu warto poznać sposoby, dzięki którym będzie można z nim sobie skutecznie poradzić.

Sposoby na FOMO

Walkę z FOMO należy zacząć od próby rozpoznania i ustalenia przyczyn, które za nim stoją. W tym mogą nam pomóc odpowiedzi na pytania: co przeraża nas w chwilowym odcięciu od internetu? I czy te wszystkie informacje rzeczywiście zawsze zasługują na naszą uwagę? W opanowaniu lęku przed odłączeniem może nam również pomóc zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń. Zacznijmy od próby ograniczenia czasu, który spędzamy codziennie przed ekranem komputera lub smartfonu, i postarajmy się wyrobić w sobie zdolność selektywnego przyswajania informacji i newsów. Nie jest tajemnicą, że nie wszystko, co pojawia się w internecie, ma jednakową wartość. Wiele z materiałów na które trafiamy w sieci każdego dnia to przecież tylko "rozpraszacze" uwagi, bez których nasze życie wcale nie stanie się uboższe.

Nie należy przez to oczywiście rozumieć, że jedynym lekarstwem na FOMO jest naszym zdaniem radykalny detoks informacyjny. Bynajmniej. Proponujemy jedynie, aby każdy, komu zdarza się odczuwać lęk przed odłączeniem, podjął próbę przyjrzenia się swoim "cyfrowym przyzwyczajeniom". W ten sposób można zaoszczędzić czas i skupić się na tym, co naprawdę istotne. Odpowiednio przemyślana "dieta informacyjna" pozwoli nam odzyskać spokój i równowagę wewnętrzną. Mogą nam w tym pomóc jeszcze inne zdrowe i pożyteczne nawyki. Przypomnijmy, że eksperci uwrażliwiają nas przede wszystkim to, abyśmy nie sięgali po telefon w trakcie rozmów i spotkań z domownikami czy ze znajomymi oraz unikali ciągłego sprawdzania powiadomień (najlepiej będzie w ogóle z góry ustalić pory dnia, w których są one zupełnie wyłączone). Z zaglądania do smartfonu warto również zrezygnować na krótko przed wejściem do łóżka, dzięki czemu wyciszymy się i odetniemy od otaczającego nas szumu informacyjnego. Pierwszym krokiem w kierunku uzyskania kontroli nad zalewem informacji może być... wyłączenie dźwięków powiadomień napływających z mediów społecznościowych.

Co ciekawe, w walce z FOMO skuteczna może być także rezygnacja z tzw. multitaskingu, czyli tak bardzo ostatnimi czasy chwalonej wielozadaniowości. Okazuje się bowiem, że - wbrew oczekiwaniom - może ona niekiedy nawet obniżać naszą wydajność. - Często podziwiamy osoby potrafiące robić kilka rzeczy naraz, ale nie wiemy, że za tą umiejętność płacą wysoką cenę. Psychologowie od lat prowadzą badania nad naszymi granicami percepcyjnymi w umiejętności radzenia sobie z kilkoma czynnościami w tym samym czasie - mówi Marta Witkowska z Akademii NASK. - Badacze podkreślają, że w takich sytuacjach trudniej nam utrzymać uwagę na zadaniach i wyłowić to, co w danym momencie jest najważniejsze. Spowalnia nas bowiem natłok nieistotnych informacji. W efekcie - coraz mniej zapamiętujemy - uzupełnia ekspertka.

Postaw na JOMO, zapomnij o FOMO

W ostatnim czasie coraz popularniejsze staje się, nieco żartobliwe, podejście w duchu JOMO (to skrót od ang. joy of missing out), które zachęca nas, byśmy ponownie zaczęli czerpać przyjemność z bycia offline. Osoby, które stawiają na JOMO, podkreślają, że celowe i dobrowolne odłączenie od internetu przynosi poczucie ulgi i wolności. Uwalnia nas bowiem od przymusu ciągłego sprawdzania wiadomości, powiadomień i komunikatów pojawiających się w mediach społecznościowych na okrągło. Powrót do rzeczywistości może nam oczywiście chwilę zająć - wirtualny świat jest przecież źródłem bodźców, z których z początku trudno będzie nam zrezygnować. Na szczęście, wciągająca książka - podobnie zresztą, jak dobra gra planszowa czy inne angażujące aktywności w świecie offline- może się w tej sytuacji okazać skutecznym panaceum na wszystkie niepokoje i lęki.

Więcej informacji o FOMO i cyfrowych uzależnieniach znajdziemy w rządowym poradniku "FOMO i nadużywanie nowych technologii". Wiele przydatnych materiałów edukacyjnych znajdziemy także na stronach kampanii "Nie zagub dziecka w sieci", poświęconej między innymi zagrożeniom związanym z cyberprzestrzenią.

Jak radzimy sobie z załatwieniem spraw urzędowych w czasie pandemii

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje