Cisi bohaterowie wielkich dokonań. Jaką rolę w historii odegrały… zegarki?

Współczesne zegarki nie służą wyłącznie do pokazywania godziny. Wbrew pozorom nie jest to jednak zupełna nowość. Już kilkadziesiąt lat temu zegarki odegrały kluczową rolę… w rozwoju lotnictwa.

Obecnie pilot siadając za sterami ma do dyspozycji wiele narzędzi elektronicznych ułatwiających mu nawigowanie i sterowanie. Jak było kiedyś? Całkiem niedawno niezbędnymi urządzeniami pokładowymi była mapa, sekstans oraz... zegarek. Niewątpliwie duży wpływ na powstanie zegarków lotniczych miał przelot Charlesa Lindbergha w 1927 roku pomiędzy Nowym Jorkiem i Paryżem. Ówczesny chronometr znajdujący się na pokładzie miał sprawić mu tyle problemów, że jego celem życiowym stało się skonstruowanie urządzenia sprawiającego jak najmniej problemów w obsłudze. Czy Lindbergh spełnił swoje zapowiedzi?

Jak nawigować bez GPS?

Aby zrozumieć frustrację lotnika oraz jego determinację w tworzeniu specjalistycznego urządzenia, należy uświadomić sobie jak kilkadziesiąt lat temu sterowano samolotem. Brak radarów i satelit oznaczał, że pilot zmuszony był nawigować samodzielnie. Jak wyglądało to w praktyce? Samodzielny lot to konieczność trzymania steru jedna ręką, a drugą obliczanie pozycji samolotu przy pomocy ołówka oraz kartki papieru. Zaprojektowany przez Lindbergha zegarek kątowo-godzinowy miał ułatwić pilotom nawigowanie poprzez możliwość odczytania z zegarka kąta godzinnego Greenwich.

Swoim pomysłem Lindbergh postanowił zainteresować firmę, która miała już doświadczenie w produkowaniu zegarków dla lotników. Jego pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Współpraca z marką Longines zaowocowała powstaniem modelu, który na długie lata stał się jednym z bardziej pożądanych instrumentów nawigacyjnych. Dość wspomnieć, że marce zaufały tak znaczące dla lotnictwa postaci jak Amelia Earhart (pierwsza kobieta, która wykonała samotny lot nad Atlantykiem bez międzylądowania), Elinor Smith (ustanowiła ówczesny rekord wysokości lotu samolotem - 32 576 stóp) czy Howard Hughes (dokonał lotu dookoła kuli ziemskiej). Korzystając z wiedzy i doświadczenia Longines w swoich podbojach w powietrzu odnieśli sukcesy, o których pamiętamy do dziś. Marka postanowiła uczcić te dokonania tworząc kolekcję Longines Spirit.

Przejrzystość i precyzja

Wróćmy do wyglądu samych urządzeń. Zegarki dla pilotów oraz nawigatorów musiały spełniać szereg rygorystycznych wymagań. Przede wszystkim była to odporność na przeciążenia i niskie temperatury, ale także czytelność oraz dokładny stoper. Jakie jeszcze cechy wyróżniały te urządzenia?

Przede wszystkim zegarek przeznaczony do nawigowania podczas podniebnych podróży musiał posiadać dużą kopertę, ciemną tarczę i powłoki fluorescencyjne. Te ostatnie zapewniały widoczność informacji nawet w nocy. Wszystkie wspomniane cechy dawały także pewność, że pilot z łatwością dojrzy potrzebne informacje (zegarki miewały nawet 55 milimetrów szerokości). Na tarczy zegarka typu awiator próżno było szukać zbędnych informacji, dzięki czemu potrzebne dane były czytelne.

Ważne dla zegarka lotniczego był także precyzyjny stoper. Sterowanie samolotem oznaczało konieczność dokładnych pomiarów krótkich odcinków czasu. Podczas lotu nie można sobie było pozwolić na niedokładność wynikającą między innymi z konieczności zerowania pomiaru. Zegarki typu awiator posiadały więc stoper typu flyback - pozwalał on na rozpoczęcie pomiaru zaraz po wyzerowaniu.

Łatwość obsługi i wytrzymałość

Jak byli ubrani piloci kilkadziesiąt lat temu? Warto pamiętać, że kabiny nie były tak dobrze izolowane, temperatura była więc bardzo niska. Dlaczego ubiór jest kluczowy w przypadku obsługi zegarków?  Grube kurtki oraz skórzane rękawice sprawiały, że obsługa urządzeń pokładowych była dość skomplikowana, a w wielu przypadkach dość utrudniona. Zegarki lotnicze musiały mieć więc rozwiązania ułatwiające obsługę w trudnych warunkach. Paski o dużych wymiarach zapewniały możliwość zapięcia na stroju wierzchnim (nawet kilku warstwach odzieży) lub udzie, a ogromne koronki odstające od koperty ułatwiały obsługę urządzenia w rękawicach.

Równie kluczowa była wytrzymałość całej konstrukcji oraz odporność na czynniki zewnętrzne (w tym przeciążenia czy wyładowania atmosferyczne). W czasomierzach używanych przez lotników stosowano więc gatunki metali niemagnetycznych czy wewnętrzną kopertę.

Rozwój technologiczny przyczynił się do wyeliminowania zegarków jako urządzeń nawigacyjnych. Współczesny pilot ma do dyspozycji całą gamę urządzeń dokonujących pomiarów samodzielnie, a zegarki kątowo-godzinowe to raczej modny gadżet dla fanów historii awiacji. Nie sposób jednak zapomnieć o ważnej roli, jaką odegrały w rozwoju lotnictwa. Przykładem hołdu dla historii urządzeń nawigacyjnych jest wspomniana już kolekcja Longines Spirit. Marka we wzornictwie zastosowanym w tej linii czasomierzy odwołuje się do klasycznych zegarków używanych przez pilotów, jak choćby w pionierskich przelotach wspomnianej wcześniej Amelii Earhart czy dokonaniach Howarda Hughesa, znanego szerzej jako bohater "Aviator". Modele uzupełnione o nowatorskie rozwiązania doskonale uzupełniają nawiązania do pionierskiej ery lotnictwa.

 

Partnerem publikacji jest marka Longines

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje