Reklama

Ciężkie życie się zrobiło. Herkules - 17 lat później

Krzysztof "Herkules" Sawczuk to bohater dwóch filmów dokumentalnych pt. "Herkules" i "Herkules wyrusza w świat". /INTERIA.PL

Lidia Duda, reżyserka znakomitych filmów dokumentalnych, zrealizowała w 2004 i 2006 r. opowieść o Krzysztofie „Herkulesie” Sawczuku – 12-latku, który sprzedając złom i węgiel z hałd, utrzymuje bezrobotnych rodziców. Mimo postępującej choroby oczu i porażenia mózgowego, chłopiec staje się głównym żywicielem rodziny. Po 17 latach od tamtych wydarzeń dziennikarz Interii Łukasz Piątek odnalazł Herkulesa, by pokazać, jak potoczyły się jego dalsze losy.

Bobrek - dzielnica Bytomia, położona w południowo-zachodniej części tego śląskiego miasta. To właśnie tutaj, przy ulicy Rataja 6, mieszka rodzina Sawczuków. 12-letni Krzyś każdą wolną chwilę spędza na zbieraniu złomu, który później sprzedaje w pobliskim punkcie skupu. Mimo wątłej postury, potrafi udźwignąć wiele kilogramów żelastwa, dlatego przez ojca nazywany jest Herkulesem.

Reklama

W rodzinie Sawczuków się nie przelewa, ale i nie wylewa za kołnierz. Oboje rodzice "Herkulesa" nie pracują. Ojciec nie stroni od alkoholu, matka godzinami przesiaduje w oknie parterowego mieszkania. Takich rodzin jest tu więcej. Brak perspektyw, wszechobecna nuda, identyczna niemalże powtarzalność każdego dnia - ulica Rataja wydaje się być zapomniana przez resztę świata.

Wstrząsający obraz polskiej rodziny z Bytomia, której głównym żywicielem staje się 12-letnie dziecko, został pokazany w telewizji w 2004 r., a dwa lata później powstała druga część dokumentu. Losami Krzysztofa zainteresowało się dwoje młodych ludzi z Warszawy, Katarzyna i Sergiusz, którzy zaoferowali pomoc. "Herkules wyrusza w świat" z 2006 r. to przejmująca relacja z próby wyrwania Herkulesa z beznadziei, w jakiej się znalazł. Trudno oprzeć się wrażeniu, że winę za tę sytuację w głównej mierze ponoszą jego rodzice. Chłopiec za sprawą Sergiusza i Kasi wyjeżdża na wakacje nad morze, kilka dni spędza również w Warszawie.

Siedemnaście lat później w rozmowie z Interią Krzysztof Sawczuk powie: "Sergiusza i Kasię wspominam bardzo ładnie. Jak się z nimi żegnałem, jak jechali, to później w domu, jak ja płakałem. Więcej ich nie zobaczę. Czekałem jeszcze na nich, ale nigdy ich nie zobaczyłem. Nie przyjechali. Inaczej to życie by się potoczyło, gdybym został przy takiej fajnej rodzinie, nie. Ale rodziców nigdy bym nie zostawił. Oni, jacy byli, tacy byli. Ale tak bardzo ich kochałem".

Reportaż Interii pt. "Herkules - 17 lat później" opowiada o dalszych losach dorosłego już Herkulesa, jego marzeniach i planach na przyszłość. To powrót do wspomnień z dzieciństwa, ale i świadectwo niezwykłej więzi z rodzicami, którzy odeszli kilka lat temu. Wreszcie - to dziecięca potrzeba poczucia bezpieczeństwa, za którą dziś ten 29-latek nieustannie tęskni.

ZOBACZ REPORTAŻ ŁUKASZ PIĄTKA - "CIĘŻKIE ŻYCIE SIĘ ZROBIŁO. HERKULES - 17 LAT PÓŹNIEJ":

Po emisji reportażu poruszeni historią Herkulesa internauci założyli zbiórkę na rzecz Krzysztofa Sawczuka: 

https://zrzutka.pl/a24htb

ZOBACZ TAKŻE: HERKULES PORUSZYŁ SERCA POLAKÓW. DZIĘKUJEMY ZA WASZĄ POMOC!


Skontaktuj się z autorem: lukasz.piatek@firma.interia.pl


Darmowy program - rozlicz PIT 2020

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje