Reklama

Zadrzechnia fioletowa: Największa pszczoła, jaką spotkasz w Polsce

Zadrzechnia fioletowa - niezwykle rzadki gatunek pszczoły /123RF/PICSEL

Pszczoły kojarzą nam się przede wszystkim z wytwarzanym przez nie miodem i żółto-czarnymi paskami. Jednak nie wszyscy wiedzą, że niektóre gatunki mają inne ubarwienie. Zadrzechnia fioletowa jest niemal cała czarna, a wyróżnia się charakterystycznymi fioletowymi skrzydłami. Co najważniejsze, nie wolno jej zabijać.

Czarna pszczoła, jak często nazywa się zadrzechnię fioletową, jest największym tego rodzaju owadem występującym w Polsce. Może osiągać nawet 4 centymetry długości i często ze względu na swój rozmiar mylona jest z trzmielami albo - co gorsza - z tępionymi powszechnie muchami domowymi.

Reklama

Na świecie występuje około 400 gatunków zadrzechni, z czego większość ma ciemne ubarwienie. W Polsce możemy spotkać: zadrzechnię fioletową oraz zadrzechnię czarnorogą, która jest podobnej wielkości co jej krewna, ale wyróżnia się m.in. jaśniejszymi skrzydłami.

Czarne pszczoły występują głównie na południu Europy i w środkowej części Azji. Można je zobaczyć również w Algierii, Maroku i Tunezji. W Polsce przez wiele lat nie były widywane i w 2002 roku zostały uznane za wymarłe. Jednak w wyniku ocieplenia klimatu znowu zawitały do naszego kraju i powinno się je spotykać coraz częściej.

Mimo swojego wyglądu zadrzechnie nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Jak to pszczoły są bardzo pożyteczne i zostały objęte ochroną. Nie wolno ich zabijać. Występują najczęściej na polanach oraz obrzeżach lasów, a swoje gniazda zakładają w suchych, zazwyczaj obumarłych drzewach. Tam wygryzają korytarz i składają jajka.

Co ciekawe, w 2014 roku odnotowano pierwszy w historii przypadek śmierci spowodowanej użądleniem zadrzechni. Xylocopa tranquebarica zaatakowała twarz 59-letniego, zdrowego mieszkańca Sri Lanki.

Robotnik narzekał na przeszywający ból i po 10 minutach upadł na ziemię. Mimo pomocy medycznej nie udało się go uratować. Najprawdopodobniej wystąpił wstrząs anafilaktyczny. Warto przypomnieć, że akurat ten gatunek zadrzechni nie występuje w Polsce.

***Zobacz także***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje