Reklama

Wyłowił z rzeki pocisk artyleryjski. Szokujący połów wędkarza

Pamiątkowe ujęcie ze znalezionym skarbem /YouTube

Zaskakującego odkrycia dokonał amerykański wędkarz łowiący za pomocą magnesu neodymowego. Wyłowił on z rzeki w Michigan (USA) pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Rybak zawiadomił odpowiednie służby, które wkrótce pojawiły się na miejscu i zabezpieczyły znalezisko

Reklama

Niecodzienny incydent miał miejsce w Grand Rapids położonym w stanie Michigan. Właśnie w tym mieście z rzeki Grand River wyłowiony został ponad sześćdziesięciocentymetrowy pocisk artyleryjski.

Reklama

Przeciwpancerna amunicja kalibru 75 mm pochodziła jeszcze z czasów II wojny światowej. Używano jej w czołgach Sherman produkowanych w latach 1942-1945.

Nikt nie wie, w jaki sposób pocisk znalazł się w rzece. Najprawdopodobniej został swego czasu przywieziony jako pamiątka i po kilkunastu latach po prostu wyrzucony do Grand River - taką teorię wysnuli saperzy.

Znalezisko wyłowił mężczyzna, który wraz ze swoim kuzynem oraz ośmioletnim synem spędzał czas, łowiąc metalowe przedmioty. Chłopiec musiał złapać niemałą zajawkę po odnalezieniu takiego trofeum przez ojca.

Po początkowym niedowierzaniu i pamiątkowym zdjęciu na miejsce wezwano odpowiednie służby. Pocisk został zabezpieczony, a następnie przetransportowany do innego miejsca w celu dokładniejszego zbadania oraz utylizacji.

Trzeba jednak pamiętać, że mając kontakt z takimi skarbami, należy uważać, gdyż w każdej chwili może nastąpić niespodziewany wybuch. Najlepiej w takiej sytuacji w ogóle nie dotykać niepewnych przedmiotów i natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz! 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wędkarz | pocisk artyleryjski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje