Reklama

Wstęp zakazany: To miejsce zasiedlone przez duchy!

Góra Uluru /Mark Kolbe /Getty Images

Święta góra Uluru wznosząca się w sercu Australii, została definitywnie zamknięta dla turystów w 2019 roku. W 1985 roku rząd Australii oddał prawo własności Uluru miejscowym Aborygenom, którzy dbali o ich święte miejsce odprawiania ceremonii i strzegli góry od nadgorliwych turystów. Od lat 50. XX wieku odnotowano 36 zgonów związanych z wchodzeniem na Uluru.

Reklama

Formacja skalna jest drugim co do wielkości monolitem na świecie. Liczy ponad 300 m wysokości i 8 km obwodu. Uluru sprawia wrażenie, jakby wprost wyrosła z płaskiego terenu okolicznej pustyni. Przez wieki obrosła mitami i legendami rodzimych Aborygenów, którzy uważają to miejsce za siedzibę duchów ich przodków.

Bywa również nazywana Ayers Rock na cześć premiera Australii Południowej, Henry'ego Ayersa (nazwa nadana przez europejskich osadników) lub Uluru (tradycyjna aborygeńska nazwa). Jest to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc naszej planety. Dla geologów jest niezwykle cennym obiektem, dla rdzennej ludności jest miejscem świętym. 26 października 2019 roku wszedł w życie całkowity zakaz wspinaczki na górę pod bardzo wysoką karą grzywny. Za złamanie zakazu grozi nawet ściganie karne.

Zagrożenie zabytków? Turysta!

Współczesna turystyka oznacza masy ludzi, którzy nie tylko fotografują, ale dają się ponieść jakby instynktownej potrzebie oznaczenia miejsca, w którym byli. Już w połowie XIX wieku pisarz Gustaw Flaubert (1821-1880) nie mógł zrozumieć tego fenomenu, patrząc na piramidy.

Reklama

- Wszystko jest zapaćkane imionami jakichś imbecyli! - komentował.

Uluru nie było wyjątkiem. Każdego roku górę zwiedzało około 400 000 osób, najczęściej Australijczycy i Japończycy. Turyści nie tylko wspinali się na górę, ale wyrzucali tam też mnóstwo śmieci, grali w golfa, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne i podpisywali się na cennych jaskiniowych freskach.

- To dla nas święte miejsce, coś na kształt kościoła - powiedział dla brytyjskiego BBC Rameth Thomas, jeden z potomków rdzennej ludności.

- Turyści z całego świata przyjechali w to miejsce i bez żadnego szacunku po prostu wspięli się na górę.

Olbrzymi kamień

Pomnik magii i kultu, który należy do plemienia Anangu ("istoty ludzkie"), położony jest w parku narodowym Uluru-Kata Tjuta, 400 km na południowy zachód od Alice Springs. Uluru znaczy "miejsce rzucające cienie". Według teorii geologów formacja zaczęła powstawać na skutek ruchów skorupy ziemskiej około 600 milionów lat temu. Zbudowana jest z piaskowców zawierających minerały m.in. tlenek żelaza.

Dzięki temu góra wydaje się zmieniać kolory w zależności od padającego światła. Światło zmienia kolor z pomarańczowego, przez bursztyn do szkarłatnego. To wspaniałe widowisko wciąż można podziwiać, ale ze specjalnie przygotowanych miejsc widokowych, bez konieczności wspinania się na górę i deptania tego świętego miejsca Aborygenów.

Lena Szymańska

21 wiek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje