Reklama

​Wałęsak brazylijski: Pająki, seks i banany

Wałęsak brazylijski - dlaczego ten pająk tak bardzo fascynuje seksuologów z całego świata /Flickr/João P. Burini /domena publiczna

Pająki, które niekiedy klienci i pracownicy marketów spożywczych znajdują w kiściach bananów z Ameryki Łacińskiej, są niezwykle groźne, bo ich jad bywa zabójczy dla człowieka. To wałęsaki brazylijskie - pająki bezcenne w badaniach nad... seksem.

Reklama

Co pająk może mieć wspólnego z seksem? - takie pytanie łatwo teraz sobie zadać. Większość niewiele, poza metaforami o samicach konsumujących samce po kopulacji. Wałęsak brazylijski ma jednak ogromne znaczenie nie metaforyczne, ale wprost.

Reklama

W zasadzie można powiedzieć, że dla lekarzy badających seks i seksuologów nie ma ważniejszego zwierzęcia.

To właśnie te pająki najczęściej trafiają się w sklepach, do których dowozi się kiści bananów z Ameryki Łacińskiej. Mowa głównie o transportach z Ameryki Południowej, gdyż z dziewięciu gatunków tego pająka tylko jeden żyje na terenach od Gwatemali po Kolumbię i Ekwador, a aż trzy to brazylijskie endemity. 

Wałęsak brazylijski po łacinie zwie się Phoneutria nigriventer, co samo w sobie przeraża. Nazwa oznacza bowiem "morderczynię o czarnym brzuchu". Dodajmy, że charakterystyczne dla tych pająków są bardzo duże szczękoczułki z zębami jadowymi. Mają one kolor czerwony albo rudy.

Wałęsak - pająk z Księgi Guinnessa

Od wałęsaka brazylijskiego z Brazylii, Paragwaju, Argentyny i Urugwaju bardziej jadowity jest jeszcze jego bliski krewny Phoneutria fera z terenów północnej Brazylii, Peru, Kolumbii i Gujan. To on na początku XXI wieku trafił do Księgi Guinnessa jako najbardziej toksyczny pająk świata, aczkolwiek teraz niektórzy arachnologowie skłaniają się ku przyznaniu palmy pierwszeństwa w tym względzie podkopnikowi australijskiemu ze stanu Nowa Południowa Walia w Australii.

Są to jednak różnice subtelne, mierzone w liczbie cząsteczek jadu potrzebnej do uśmiercenia rozmaitych zwierząt. U wałęsaka to 6 mikrogramów substancji podanej dożylnie zwierzęciu wielkości myszy, czyli sześciokrotnie mniej niż u osławionej czarnej wdowy. Podkopnik potrzebuje 5-6 mikrogramów. Nie zmienia to faktu, że każdy wałęsak jest w stanie zabić człowieka, o ile ten nie otrzyma na czas surowicy. Zwłaszcza, że wałęsak brazylijski jako jedyny spośród wszystkich gatunków wałęsaków jest synantropijny, czyli wchodzi do ludzkich domostw i szuka tam kryjówek oraz pokarmu.

A często jest z tym problem, gdy do ukąszenia dochodzi w głębi amazońskiego lasu albo na plantacjach bananowców. Wałęsaki je uwielbiają, gdyż tam w kiściach bananów polują na swą ulubioną zdobycz - karaluchy i cykady. Tam mogą też znaleźć sporo innej zdobyczy - pasikoników, świerszczy, modliszki, chrząszcze, a nawet małe ptaki, żaby i gady.

Bywa, że z bananami pająki trafiają do Europy. Mieliśmy już mnóstwo przypadków pojawienia się ich w polskich sklepach czy nawet w domach, gdy wychodziły spomiędzy zakupionych owoców!

Ukąszenie wałęsaka to bolesna erekcja

Objawy po ukąszeniu wałęsaka są bardzo nieprzyjemne. Lekarze opisują je jako gwałtowny spadek temperatury ciała aż do stanu zagrażającego życiu, przyspieszenie rytmu serca, ucisk w klatce piersiowej, bardzo silny ból głowy i jej zawroty, promieniujące drętwienie kończyn. Jeden z ukąszonych przez pająka w Brazylii turystów z Anglii był nieprzytomny kilka dni. Zdarzają się przypadki śmiertelne, z czego najsłynniejszym jest śmierć dwójki dzieci z São Sebastião koło São Paulo w Brazylii.

Jest jednak jeden objaw ukąszenia tego zwierzęcia niezwykle ważny dla medycyny, można powiedzieć, że wręcz przełomowy. To priapizm.

Priapizm to długi i bolesny, chorobowy wzwód penisa, który nie wiąże się z podnieceniem seksualnym. Jad wałęsaka, a zwłaszcza zawarty w nim peptyd Tx2-6 wywołuje taką reakcję u ludzi. Potężna erekcja jest bardzo częstym powikłaniem po ukąszeniu, przy czym jest to erekcja niezwykle bolesna. Mężczyźni opisywali ją jako sytuację, w której myśleli, iż ciśnienie rozsadzi im członka. Utrzymywał się on w tym stanie niekiedy do 72 godzin, a ból był straszny.

Przerażający pająk przynosi nadzieję

To powikłanie jest jednocześnie nadzieją medycyny, zwłaszcza lekarzy zajmujących się badaniami nad seksem i walkę z impotencją. To choroba cywilizacyjna, która każdego roku dotyka coraz większą liczbę mężczyzn. Jad pająka z Brazylii okazuje się w walce z nią skuteczniejszy od wszelkich tabletek i środków na potencję, znacznie skuteczniejszy od viagry.

Badania nad jadem dotyczą na razie tylko wałęsaka brazylijskiego, ale możliwe, że jego pozostali krewniacy mogą się okazać jeszcze ciekawsi do badań. Jad tych pająków jest w każdym razie dla medycyny bezcenny i wciąż trwają badania dla jego zastosowania w walce z impotencją i o komfort życia seksualnego ludzi. Nie jest to łatwe, bo złe zastosowanie tej trucizny może oznaczać trwałą impotencję i takie przypadki zdarzały się u pokąsanych ofiar.

Radosław Nawrot

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje