Reklama

Trucicielki, morderczynie, harpie

Według Władysława Kopalińskiego, wyraz "kobieta" pojawił się w XVI w. i oznaczał niewiastę wszeteczną i rozpustną.

W satyrze Marcina Bielskiego "Sejm niewieści" (1586) obrażone posłanki mówią o swych mężach: "Chociaż oni nas zwą białogłowy, prządki lecz większemu zelżeniu kobietami zwą". Ale już w XVII w. J.Ch. Pasek nazywa kobietę - uroczą wdówką. Całkowitej rehabilitacji wyrazu dokonała dopiero "Myszeida" Ignacego Krasickiego słowami: "Mimo tak wielka płci naszej zalety, my rządzim światem, a nami kobiety".

Reklama

Używano zamiennie słów: białogłowa (do XVIII w. polska nazwa kobiety, od białego zawoju noszonego przez mężatki), fraucymer (dawn. damy dworskie, niem. Frauzimmer - damski pokój), niewiasta (dawniej żona, synowa, kobieta wchodząca do cudzej rodziny), podwika (od XV w. kwef, zasłona, welon, płócienna biała chusta noszona przez mężatki).

O kobiecie przynoszącej zgubę mówi się femme fatale. Mówiące, czego nie powinny, to gadatliwe i wścibskie. Według muzułmanina kobiety są niezrównane. Z apokryfu biblijnego: kobiety są najsilniejsze, ale przede wszystkim zwycięża prawda. Jest takie prastare powiedzenie: "kobieta z przeszłością", albo włoskie: "la donna e mobile"- kobieta zmienna jest. Rzekomo japońskie powiedzenie głosi: "kobiety nie bij nawet kwiatem".

Staropolskie pojęcie: kruchość (słabość) kobiet, przez społeczność szlachecką przyniosło kobietom nawet pewne ulgi prawne. W "Hamlecie" Szekspira znajdujemy takie zdanie: "Słabości, na imię ci kobieta", natomiast w "Dziadach" Mickiewicza: "Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!" Czyżby?

Już sięgając do czasów starożytnych natrafiamy na różnej maści wszetecznice

Messalina, trzecia żona cesarza Klaudiusza - z początku prowadziła się dobrze, później ataki nimfomanii rzuciły ją w objęcia rozpusty. Zarówno na dworze cesarskim, jak i w lupanarach Subury pilnowała swoich interesów bądź dostarczając Klaudiuszowi pięknych konkubin, bądź mordując groźne rywalki. Ksantypie, żonie Sokratesa (prawdopodobnie drugiej), cynicy urobili opinię sekutnicy, kłótliwej jędzy, która zatruwała swemu mężowi życie.

Herodiada, żona Heroda Filipa, pozostawała w kazirodczym związku z Herodem Antypasem. Według Biblii, gdy Jan Chrzciciel potępił go za małżeństwo z Herodiadą, jego szwagierką, ta zażądała od Heroda Antypasa skazania Jana na śmierć. Jana uwięziono. Na uczcie u Heroda tańczyła Salome, a Herod zachwycając się jej urodą i tańcem, obiecał spełnić każde życzenie Herodiady. Za namową matki zażądała głowy Jana na misie. Herod musiał dopełnić obietnicy.

Agrypina Młodsza, córka Germanika i Agrypiny Starszej, mając 12 lat, wyszła za Gnejusza Domicjusza Ahenobarba, z którym miała syna Nerona. Po śmierci męża oskarżona o udział w spisku na życie swego brata, cesarza Kaliguli, skazana na wygnanie, spędziła 14 lat na wyspie Pantei. Odwołana przez swego stryja cesarza Klaudiusza, poślubiła go i skłoniła do zaadoptowania Nerona. Pomawiano ją o otrucie Klaudiusza, aby jej syn jak najszybciej mógł objąć władzę.

Poppea Sabina, druga żona cesarza rzymskiego Nerona była kobietą urodziwą, ale i bezwzględną. Wygnała Akte, nałożnicę cesarza i została posądzona o zamordowanie jej matki Agrypiny Młodszej.

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: morderczyni | córka | żona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje