Reklama

Terra insecta: Naszą planetą rządzą owady

Świat owadów zachwyca, ale i przeraża /Getty Images

Występują w tylu gatunkach, że kalendarz ze zdjęciami „owada miesiąca” wystarczyłby na ponad 80 000 lat. Widziały, jak przychodzą i odchodzą dinozaury. Chociaż ich mózgi są nie większe od ziarenka sezamu, potrafią liczyć do czterech i rozpoznawać twarze. To tylko niektóre z fascynujących faktów, jakie poznacie dzięki książce "Terra insecta. Planeta owadów".

Reklama

Anne Sverdrup-Thygeson jest profesorem na Norweskim Uniwersytecie Nauk Przyrodniczych. Badaczka specjalizuje się w i uwielbia badać fantastyczny świat robali. Nie bez przyczyny jej blog, książka i audycje w norweskim radiu cieszą się taką popularnością. 

Wiedzieliście, że karaluchy mogą uratować nas z zawalonego budynku, a chrząszcze pomagają rozłożyć plastik? Że dzięki mrówkom powstają antybiotyki nowej generacji? Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby świat bez maleńkiej czekoladowej muszki, która jako jedyna może zapylić kwiaty kakaowca!

O tym, kto tak naprawdę rządzi Ziemią dowiesz się z książki "Terra insecta. Planeta owadów" autorstwa Anne Sverdrup-Thygeson, której fragmenty prezentujemy poniżej:

Wyobraź sobie armię czerwonookich owadów, powoli i spokojnie wygrzebujących się z ziemi. Każdy ma wielkość kciuka, a jest ich tak wiele, że może to przywodzić na myśl kiepski horror o końcu świata: mowa tu o zagęszczeniu trzech milionów owadów na powierzchni o wielkości boiska do piłki nożnej... 

Nie jest to jednak science fiction ani proroctwo sądu ostatecznego. To tylko "swarmageddon", jak złośliwi nazywają cykliczne pojawianie się północnoamerykańskich siedemnastoletnich cykad. 

Te roślinożerne owady rezygnują z życia na zewnątrz na całe 16 lat. Pozostają ukryte w ciemnych zaułkach ziemi, gdzie w ciszy czekają. Czasami łykną koktajlu z korzeni przez swoje ssawki (stanowiące ich aparat gębowy). A potem, w 17. roku życia zwierają szyki i ruszają na naprawdę ostrą imprezę.

W ogromnych ilościach wychodzą na powierzchnię - jasnobrązowe, ciche i bezskrzydłe. Milcząca gromada wspina się na drzewa i dokonuje ostatniej zmiany skóry; po niej cykady stają się dorosłymi i zdolnymi do rozrodu osobnikami. 

Voilá - ze starej powłoki wychodzi skrzydlata istota, elegancko ubrana i gotowa na zabawę. W powietrzu czuć zapach miłości, trwa podryw, a cisza się kończy. Kiedy siedziało się w ziemi przez 17 lat, ma się sporo do powiedzenia. 

Reklama

Dla nas, ludzi, pieśń tych owadów jest odbierana jako silny, wysoki i przenikliwy dźwięk. Kiedy pomnoży się go przez miliony śpiewających samców, łatwo zrozumieć, że przebywając zbyt długo w towarzystwie siedemnastoletnich cykad, można się nabawić wady słuchu. Siła dźwięku może osiągać 100 decybeli. Chociaż owady te nie żądlą i nie gryzą, Amerykanie muszą odwoływać ogrodowe przyjęcia i śluby na wolnym powietrzu, ponieważ pieśni cykad po prostu uniemożliwiają rozmowę. 

Na szczęście impreza trwa krótko. Po przesiedzeniu 17 lat i 99 procent czasu pod ziemią dorosłe życie kończy się po trzech- czterech tygodniach. Pieśń prowadzi do parzenia, a parzenie do złożenia nowych cykadzich jaj. Wykluwają się one w ciągu kilku tygodni, a drobne nimfy pełzają po gałęzi, na której się urodziły, aż ta się skończy... Bach! I świeżo wyklute, bezskrzydłe stworzenia spadają na ziemię, a tam zakopują się, by spędzić kolejne 17 lat w ciemności. 

Na długo przed wykluciem się nimf mama i tata już nie żyją - odegrali swoją rolę. Teraz Amerykanie muszą wyciągnąć swoje łopaty do odśnieżania, by usunąć kilogramy martwych owadzich ciał z podjazdu i werandy, a potem z radością lub obrzydzeniem czekają na kolejne pojawienie się owadów za 17 lat. 

Cykada siedemnastoletnia to najdłużej żyjący owad, jakiego znamy, a po piętach depczą mu kuzyni i siostrzeńcy z rodziny cykad trzynastoletnich. W sumie istnieje kilka gatunków cykad, a każdy może mieć wiele miotów w różnym czasie w różnych częściach USA. Nic dziwnego, że te niezwykłe owady otrzymały łacińską nazwę Magicicada.

Dowiedz się więcej na temat: Terra Insecta | przyroda | owady | insekty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje