Reklama

Takiego imienia jeszcze nie było. Nie do wiary, jak nazwał syna

Oryginalne imię czy przekroczenie wszelkich granic? /YouTube

Kreatywność ludzi nie zna granic, a najnowszym dowodem na to jest imię, jakie swojemu synowi nadał pewien Indonezyjczyk. Mężczyzna tak bardzo kocha swoją pracę, że własne dziecko nazwał… Biuro Informacji Statystycznej. Ojcu na pewno nie można odmówić oryginalności.

Reklama

Jeszcze przed ślubem Samet Wahyudi wiedział, że jeśli będzie miał syna, to nada mu imię "Dinas Komunikasi Informatika Statistik", czyli w wolnym tłumaczeniu "Biuro Informacji Statystycznej" - właśnie tak nazywa się wydział, w którym pracuje jako urzędnik.

Reklama

Mężczyzna zanim się ożenił, wyznał tę fanaberię swojej narzeczonej, która o dziwo nie miała nic przeciwko. Ich pierwszym dzieckiem okazała się dziewczynka, więc Indonezyjczyk zgodził się na mniej oryginalne imię dla niej.

Jednak gdy na świat przyszedł chłopiec, nie było innej opcji. Teściowie próbowali jeszcze wpłynąć na zmianę decyzji Sameta, jednak ten pozostał do końca nieugięty i zrealizował swój pierwotny plan.

Indonezyjczyk związany jest ze swoją ukochaną pracą od 2003 roku. Traktują ją jako drugi dom i dlatego chciał, by jego syn nazywał się dokładnie tak samo jak ona.

Zapytany o to, czy zastanawiał się nad tym, jak jego dziecko będzie się czuło z takim imieniem, gdy dorośnie i zda sobie z tego sprawę, odpowiedział, że jest pewien, iż chłopiec w końcu się do niego przyzwyczai.

Wiadomość o nietypowym incydencie od razu obiegła indonezyjskie media. Niecodziennie słyszy się o podobnych pomysłach, jednak czy przy okazji pewna granica nie została przekroczona?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje