Reklama

Sześć najbardziej tajemniczych gór świata

Wokół tych trudno dostępnych gór krąży wiele legend. To właśnie dlatego fascynują wielu badaczy zagadek i zwolenników teorii spiskowych. Mówi się, że są schronieniem dla istot pozaziemskich i że strzegą przejść do innych wymiarów. Czy tak jest naprawdę?

27 stycznia 1959 roku grupa studentów Uralskiego Instytutu Politechnicznego wyrusza na ekspedycję, której celem jest zdobycie szczytu Otoren. Na czele wyprawy staje młody uczony Igor Diatłow. Uczestnicy szczegółowo opisują przebieg wydarzeń w specjalnym dzienniku, jednak 31 stycznia, kiedy rozbijają obóz niedaleko Góry Martwych, tekst się urywa. 

Reklama

Kiedy parę tygodni później ekipa ratownicza odnajduje ciała studentów, okazuje się, że była to ich ostatnia noc. Zginęli w tragicznych okolicznościach, nikt jednak nie potrafi wyjaśnić, co tak naprawdę się stało. Kiedy informacja o tragedii obiega świat, wiele osób dochodzi do wniosku, że na Górze Martwych stało się coś nadprzyrodzonego... 

Szczyt zyskał miano jednego z najbardziej tajemniczych na Ziemi. 

Kto jest winny: Rosja czy Yeti?

Nazwa: Chołatczachl - Góra Martwych

Miejsce: Północny Ural, Rosja 

Tajemnica: zaginięcie i śmierć alpinistów

Choć tak naprawdę nazywa się Chołatczachl, wszyscy mówią o niej Góra Martwych. Ten szczyt w północnej części Uralu zyskał swą złą sławę pod koniec lat 50., kiedy zginęło na nim aż 9 studentów, uczestników wyprawy wysokogórskiej. 

Już wcześniej wierzono, że w tajemniczych okolicznościach znikają tam ludzie. Wśród miejscowej ludności Mansów od wieków krąży legenda o niewyjaśnionej śmierci dziewięciu myśliwych. Liczba 9 jest symboliczna dla Góry Martwych - w 1960 roku dziewięć osób zginęło tam podczas tragedii lotniczej, rok później zaś śmierć poniosło dziewięciu turystów z Leningradu. 

Także okolica góry uważana jest za bardzo niebezpieczną. Pobliski szczyt Otorten jest przez okolicznych mieszkańców nazywany "Nie idź tam". Czy ten przydomek jest jedynie ostrzeżeniem przed nieprzewidzianymi warunkami pogodowymi, lawinami i technicznie trudnym terenem? A może góra naprawdę jest przeklęta?

Kto zamordował studentów?

Kiedy członkowie ekipy ratunkowej po kilku tygodniach docierają na miejsce tragedii, nie potrafią zrozumieć, co właściwie się stało z ekspedycją Diatłowa. Namiot jest częściowo powalony i przecięty nożem od wewnętrznej strony. Martwe ciała studentów leżą w różnej odległości od siebie. 

Część ma na sobie jedynie bieliznę, co zważywszy na temperaturę -25 stopni jest trudne do wytłumaczenia. U niektórych jednoznacznie można stwierdzić śmierć z wyziębienia, na ciałach innych dostrzec można jednak siniaki i połamane żebra, jeden z chłopców ma też wyrwany język.

Istnieje wiele teorii, co mogło się wydarzyć tamtej nocy. Wyprawę mogło zaatakować stado wilków czy plemię Mansi, niektórzy twierdzą także, że za wszystkim stoi Yeti. 

To jednak nie wyjaśnia wszystkich okoliczności. Istnieją też teorie spiskowe mówiące o tym, że w pobliżu Góry Martwych przeprowadzony został tajny test broni jądrowej, co wyjaśniałoby, dlaczego na ubraniach części studentów odnaleziono ślady różnych substancji chemicznych. Tajemnica do dziś nie została wyjaśniona, a góra zbiera dalsze żniwo. W 2016 roku w jej okolicach zginął bowiem kolejny alpinista...

Dowiedz się więcej na temat: góry | Przełęcz Diatłowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje