Reklama

Święto miłośników pocałunków

Angażują do pracy ponad 30 mięśni, uwalniają endorfiny (które są odpowiedzialne za dobre samopoczucie) i pozwalają w przyjemny sposób spalać kalorie. O czym mowa? Oczywiście o pocałunkach!

Jenny Sugar, w artykule "Mwa! Health Benefits of Smooching", wymienia szereg innych korzyści. Po pierwsze, podczas całowania wydziela się więcej śliny, która usuwa z jamy ustnej resztki pokarmu i bakterie, co pozwala chronić zęby przed próchnicą. Po drugie, podczas francuskiego pocałunku dochodzi do wymiany bakterii żyjących w ustach partnerów, co, dzięki produkcji przeciwciał, może działać jak naturalna "szczepionka". Po trzecie, poważne badania wykazały, że całowanie pozwala... pozbyć się, przynajmniej częściowo, niektórych alergii.

Reklama

Całuj i chudnij

Z przytoczonego artykułu wynika, że regularne całowanie sprzyja zachowaniu zgrabnej sylwetki. Dwudziestominutowe pocałunki pozwalają bowiem spalić ponad 40 kcal (oczywiście istnieją sposoby na szybsze spalanie większej liczby kalorii, wątpimy jednak, czy są przyjemniejsze). Sugar zapewnia też, że dzięki całowaniu, które angażuje do ciężkiej pracy ponad 30 mięśni twarzy, można wyglądać młodziej, niż wskazuje na to metryka.

46 godzin, 24 minut i 9 sekund

Prócz wymienionych wyżej korzyści warto dodać, że całowanie jest po prostu przyjemne. Zdaje się, że pogląd ten podzielają Ekkachai i Laksana Tiranarat, którzy w lutym br. ustanowili światowy rekord na najdłuższy pocałunek. Para całowała się bez przerwy przez... 46 godzin, 24 minut i 9 sekund. W nagrodę otrzymali ponad 2 tys. funtów i diamentowy pierścionek.

- Chcemy w ten sposób złożyć hołd miłości i pokazać jej potęgę - powiedział dziennikarzowi agencji Associated Press manager muzeum, które organizowało konkurs. - Oczywiście nie jest łatwo stać i całować się przez tyle godzin, pary naprawdę musiały się wspierać i wzajemnie sobie pomagać.

Zainteresowanym kulisami konkursu zdradzimy, że pary mogły jeść, pić i korzystać z toalety. Warunek był jeden: podczas tych czynności usta partnerów (w zawodach mogły startować wyłącznie małżonkowie) musiały cały czas być złączone.

Zobacz film zarejestrowany podczas ustanawiania rekordu:

Dla tych, którzy chcieliby spróbować pobić wspomniany rekord, mamy garść wskazówek, które w oryginale (i po angielsku) możecie znaleźć na stronie www.recordholders.org. A więc: wargi uczestników muszą dotykać się przez cały czas (nawet kilkusekundowa przerwa jest podstawą do dyskwalifikacji), partnerzy muszą cały czas stać (siedzenie i leżenie również powoduje dyskwalifikację), nie wolno im w jakikolwiek sposób ułatwiać sobie zadania (szczególnie podkreśla się, że próby związania dwóch ciał razem są niedozwolone), ani... zakładać pieluch (korzystanie z toalety w obecności partnera oraz sędziego może być krępujące, wydaje się jednak, że jest konieczne).

Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pocałunku. Zachęcamy więc do zapoznania się raz jeszcze ze wszystkimi korzyściami całowania i... do dzieła!

Odpowiednią atmosferę pomoże wam stworzyć piosenka:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pocałunek | badania | rekord | rekord świata | małżeństwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje