Święte figurki ożyły i… piły mleko! Cud czy mistyfikacja?

Część do dzisiaj uważa to wydarzenie za cud /East News

Fizyczna manifestacja bóstwa na Ziemi? Czy może masowa iluzja? Hinduski Cud Mleka to najsłynniejsze współczesne religijne objawienie. Albo przykład na to, jak ludzie potrafią okłamywać samych siebie, kiedy bardzo chcą w coś uwierzyć.

Reklama

21 września 1995 roku, New Delhi w Indiach. Pewien wyznawca hinduizmu jak co rano zaczyna codzienny rytuał złożenia ofiary przed figurką bóstwa Ganesha. Według tradycji mogą być to kwiaty lub owoce. Tym razem wybrał mleko. A posążek zaczął je pić.

Mleko bogów

Ganesha to postać z mitologii indyjskiej przedstawiana przeważnie jako mężczyzna z głową słonia. A jak słoń to i trąbą. Pod tę właśnie trąbę powędrowała owego poranka łyżka z mlekiem, które nagle zniknęło. Po chwili wieść obiegła całe Indie: figurki Ganeshy ożyły i piją mleko.

Reklama

W całym kraju wierni zaczęli masowo udawać się do lokalnych świątyń. Pojawiały się kolejne doniesienia o tym, że święte figurki faktycznie zaspokajają swoje pragnienie. Jeszcze tego samego dnia o Cudzie Mleka wiedział już świat.

Wyznawcy hinduizmu na wszystkich kontynentach wykazywali ogromne poruszenie. W samym New Delhi aż do późnych godzin nocnych ludzie zablokowali ruch samochodowy, a nawet pieszy. W całym kraju sprzedaż mleka wzrosła o 30 proc., zaś w Anglii, w jednym tylko sklepie w pobliżu hinduistycznej świątyni sprzedano 12,5 tys. litrów.

Przed lokalnymi świątyniami na całym świecie pojawiły się ogromne kolejki ludzi, którzy chcieli na własne oczy ujrzeć cud. Wszystko trwało zaledwie kilka dni.

Wszyscy nie możemy się mylić

Naukowcy do dziś uważają to wydarzenie za jedną z największych masowych histerii albo syndromu myślenia grupowego. Oba te pojęcia dotyczą zjawisk, podczas których ludzie ulegają grupowej sugestii i zatracają zdolność krytycznego myślenia.

Często towarzyszą temu silne emocje, złudzenie nieomylności i jednomyślność nawet w przypadku wiary w kompletną głupotę. W ekstremalnych przypadkach większość wywiera nacisk na tych, którzy próbują myśleć inaczej.

Nabici w trąbę, czyli nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

Ale czy Cud Mleka był złudzeniem? W końcu figurki “piły" mleko, a Światowa Rada Hinduistyczna potwierdziła, że był to oficjalny cud. Ross McDowall z indyjskiego Ministerstwa Nauki i Technologii podał figurce mleko z barwnikiem. Ciecz rzeczywiście zniknęła z łyżki, ale po chwili spłynęła po posążku z drugiej strony na podłogę.

W ten sposób wytłumaczono, iż cudowne picie było zjawiskiem kapilarnym spowodowanym między innymi napięciem powierzchniowym. Mleko pociekło pod trąbą i powoli ściekło z Ganeshy.

Taka mała ilość cieczy mogła zostać po prostu niezauważona przez wiernych (szczególnie, że większość posążków bóstwa jest biała). Dodatkowo ludzie masowo uwierzyli w to, w co chcieli uwierzyć. Tak powstał cud.

/Bartosz Kicior

Dowiedz się więcej na temat: Indie | Mleko | cud | histeria

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje