Reklama

Śmierć może być "pomysłowa"...

Przyznawane od 1985 roku Nagrody Darwina trafiają w ręce tych, którzy "przyczynili się do przetrwania naszego gatunku, eliminując swoje geny w wyjątkowo idiotyczny sposób". Przedstawiamy wam kilka z nich.

Jednym z wielu laureatów Nagrody Darwina został Amerykanin Kerry Bingham, który postanowił skoczyć z mostu na bungee. Problem w tym, że zamiast profesjonalnej liny, użył mało elastycznego kabla. Kilkunastosekundowy lot w dół skończył się niezaplanowaną amputacją nogi oraz kilkoma mniejszymi urazami.

Reklama

Linka holownicza zamiast bungee

Mniej szczęścia miał 22-letni mieszkaniec stanu Renton, który zamiast profesjonalnego sprzętu, wykorzystał kilka lin holowniczych. Odważny młodzieniec skoczył w 30-metrową przepaść i poniósł śmierć na miejscu, ponieważ połączone przez niego liny okazały się za długie.

Nieprawidłowe obliczenia przyczyniły się także do śmierci pewnego Brytyjczyka, który postawił sobie za cel skoczenie ze wszystkich okolicznych mostów. Zginął, ponieważ na swój ostatni skok wybrał most o wysokości ponad 20 metrów, pod którym płynęła rzeka głęboka na metr.

Seks z odkurzaczem

Wiele śmiertelnych wypadków zdarzyło się w domach naszych bohaterów. Amerykanin Martyn Eskins słynął wśród swoich sąsiadów z zamiłowania do czystości. Mężczyzna spalił się żywcem chwilę po tym, jak postanowił pozbyć się z piwnicy pajęczyn... używając do sprzątania pochodni.

Kilka bardziej nietypowych wypadków zdarzyło się w małżeńskich sypialniach. Niespełna 30-letni Brytyjczyk, który (zgadujemy), musiał być wielkim fanem łóżkowych innowacji, zmarł z powodu uduszenia. Nie stał się jednak ofiarą zazdrosnej kochanki, ale plastikowego worka, który nałożył sobie na twarz i z którego, za pomocą odkurzacza, odessał powietrze.

Przejedź nade mną samochodem

Z nietypowymi upodobaniami seksualnymi związana jest także historia mieszkańca hrabstwa Okeechobee (USA), który zwykł zmuszać żonę do zaspokajania swoich nietypowych potrzeb. Ostatni prośba mężczyzny brzmiała "przejedź nade mną samochodem, kiedy będę się masturbował". Zdenerwowana kobieta nie zapanowała jednak nad kierownicą i rozjechała skłonnego do perwersji męża.

Wyłącznie ze swojej winy zginał natomiast Tajlandczyk Charnchai Puanmuangpak, który czerpał przyjemność ze stymulowania odbytu. Zwykle wykorzystywał do tego celu pompkę do rowerów, w końcu jednak zaczął poszukiwać mocniejszych wrażeń. Znalazł je na stacji benzynowej, gdzie zmarł parę sekund po wprowadzeniu sobie do odbytu... rurki kompresora.

Darwin dla duchownych

Jeśli myślicie, że wśród laureatów Nagród Darwina są wyłącznie wstawieni mężczyźni i nieodpowiedzialne nastolatki, jesteście w błędzie. Jednym z laureatów został bowiem pastor Upton Down, który postanowił głosić słowo boże wśród kanibali zamieszkujących okolice Nowej Gwinei. W przełamaniu lodów miała pomóc mu żona oraz kilkoro małych dzieci. Niestety, wielebnemu nie udało się nawrócić tubylców, którzy, zgodnie z praktykami przodków, zjedli całą misjonarką rodzinę.

Podobnie silną wiarą musiał odznaczać się członek jednej z chrześcijańskich sekt, który uparcie twierdził, że skoro Jezus potrafił chodzić po wodzie, jego wiernym naśladowcom także powinno się to udać. Mężczyzna zmarł z powodu obrażeń doznanych we własnej łazience, gdzie podczas porannych ćwiczeń "utrzymywania się na wodzie na wzór Pana" pośliznął się na mydle.

Nie traktuj roboty zbyt serio

Wyznawcy innych religii także potrafią w radykalny sposób manifestować swoje przekonania. W 1999 roku w jednym z amerykańskich oceanariów młody wyznawca Hare Kriszny został rozszarpany przez rozsierdzone walenie, kiedy postanowił z nimi (bez wiedzy personelu) popływać.

Na koniec ostrzeżenie dla tych, którzy traktują swoją pracę zbyt serio. Garry Hoy, pracownik firmy zajmującej się sprzedażą okien, postanowił zaprezentować wytrzymałość szkła uderzając w nie z rozpędu całym ciałem. Podczas tej prezentacji popełnił dwa błędy. Po pierwsze, za bardzo zaufał sprzedawanym przez siebie produktom (szyba pękła), po drugie, demonstracji dokonał na 30. piętrze wieżowca...

I co o tym sądzicie?

Tym, którzy wciągnęli się w temat, prezentujemy fragment filmu " Nagrody Darwina" w reż. Finna Taylora:

Katarzyna Pruszkowska

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | nagrody | Nagrody Darwina | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje