Reklama

Roger - kangur, który spuściłby ci łomot

Ma ponad dwa metry wzrostu, a jednym z jego ulubionych zajęć jest zgniatanie metalowych wiader. Poznajcie Rogera - australijskiego kangura rudego, który nauczy cię bycia twardzielem.

Ten ważący prawie 90 kilogramów osobnik to prawdziwy samiec alfa. Jego bicepsy od razu rzucają się w oczy. Podobnie jak zadziorny błysk w oku. Zdaniem właściciela ośrodka The Kangaroo Sanctuary w Australii, w którym przebywa Roger, kangur ten zaatakuje każdego kto zbliży się do niego lub jego "kobiet". Nie ma wyjątków.

Roger poza rozróbą uwielbia także pozować do zdjęć. Przed obiektywem aparatu zachowuje się on niczym prawdziwy kulturysta. Co najlepsze, znacząco się wtedy uspokaja. Zapewne zastanawiacie się jakim sposobem kangur nabył takiej muskulatury. To proste: ćwicząc na metalowych wiaderkach, innych zwierzętach i... swoim opiekunie.

Chris Barnes, którego Roger uznaje za swoją kangurzą mamę, że jego podopieczny jest kickbokserem w szczytowej formie, który na wszelkie sposoby stara się pokazywać swoje umiejętności. Trzeba pamiętać, że kangur ma dopiero 9 lat.

Reklama

Z czasem jeszcze urośnie i przybierze na wadze. Strach się bać, chociaż w 2006 r., kiedy to Barnes znalazł go przy jednej z australijskich dróg nic nie wskazywało, że stanie się takim silnym "zawodnikiem".

Kangurzątko szybko nabrało masy i pokazało swoje prawdziwe, waleczne "ja". Okazuje się jednak, iż nie jest on jedynym wzbudzającym sensację przedstawicielem swojego gatunku. Niedawno głośno też było o kangurze zwanym Dave, który "terroryzuje" ulice australijskiego miasta Brisbane. Jest on kilka centymetrów wyższy i o sześć kilogramów cięższy od Rogera.

Linda Hellyer, kobieta która sfotografowała Dave'a na terenie własnej posesji, tłumaczy, że wcale nie dziwi jej obecność zwierząt w miastach.

- Ludzie zaczęli budować swoje domy na ich terytorium ograniczając im przestrzeń do życia. Dlatego też próbują one zaadaptować ją na swoje potrzeby. Dla przykładu cały "gang" kangurów mieszka na jednym z pobliskich pól golfowych...

Dave i jego "banda" kangurów szarych pozostają na wolności, ale trzeba mieć sporo szczęścia, aby zobaczyć je na własne oczy.

Inaczej jest w przypadku Rogera, którego można odwiedzić w The Kangaroo Sanctuary w Alice Springs w Australii. Wystarczy tylko odrobina odwagi...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kangur Roger | niebezpieczne zwierzęta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje