Reklama

Prawdziwe historie dzikich dzieci

Tarzan, człowiek wychowany przez małpy, jest bohaterem wielu książek i filmów. Nie jest to jednak postać fikcyjna. Co kilka lat w afrykańskiej dżungli odkrywa się kolejnego Tarzana.

Postać Tarzana, człowieka wychowanego przez małpy, stworzył amerykański pisarz Edgar Rice Burroughs. Pierwsza opowieść - "Tarzan of the Apes" - ukazała się w USA w 1912 r. Przez minione ponad 90 lat powstały setki książek, komiksów i filmów o przygodach Tarzana. Literacki Tarzan nie był jednak czarnoskórym chłopcem, jak to realnie się zdarza - był Anglikiem o nazwisku John Clayton, Lord Greystoke.

Reklama

29 października 2005 r. w dramatycznych okolicznościach zmarł Saturday Mthiyane, jeden z prawdziwych Tarzanów wychowanych w dżungli przez małpy. Chłopiec zginął w pożarze sierocińca, w którym od lat mieszkał. Razem z Mthiyane zginęło troje innych dzieci z tej placówki.

Imię Saturday (Sobota), otrzymał od dnia, w którym go złapano, a nazwisko (własne) nadała chłopcu Ethel Mthiyane, dyrektorka ośrodka, do którego dziecko trafiło.

Sathurday Mthiyane żył przez kilka lat w stadzie małp w dżungli prowincji Kwazulu w Afryce Południowej. Złapano go w 1987 r., gdy miał 5 lat. Ujęto go, gdy stado małp, które go przygarnęło, dokonało najazdu na pola uprawne jednej z wsi.

Chłopca umieszczono w domu opieki

nad dziećmi opóźnionymi. Na początku pobytu w sierocińcu był agresywny. Przez wiele miesięcy niszczył przedmioty, próbował uciekać przez okna. Nie chciał też bawić się z innymi dziećmi, tylko je atakował. Udało się go nauczyć chodzić w pozycji wyprostowanej. Do końca swego krótkiego życia Mthiyane nie nauczył się jednak mówić, a banany pozostały jego ulubionym pożywieniem.

Podobne były losy Bello, nigeryjskiego Chłopca-Szympansa, jak go ochrzciły media. Odnaleziono go w 1996 r. w północnej Nigerii. Bello miał wówczas 2 lata i chodził jak szympans, podpierając się rękoma. Gdy umieszczono go w sierocińcu z innymi dziećmi, skakał po meblach sypialni i by odstraszyć domniemanych wrogów czynił to po małpiemu - uderzał się pięściami w klatkę piersiową i rzucał wszystkim, co mu wpadło pod rękę.

Inny prawdziwy Tarzan,

John Ssabunnya, urodzony w 1986 r., został porzucony w dżungli Ugandy jako dwulatek. Był to skutek zamieszania, jakie wyniknęło po zamordowaniu matki Johnny'ego. Kilka lat później zginął też jego ojciec - oboje rodzice byli ofiarami wojny domowej. Ustalono to po powrocie chłopca na łono cywilizacji. Okoliczności tego powrotu nie przynoszą jednak ludzkości zaszczytu.

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: john | drzewa | dziecko | Prawdziwe historie | małpy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje