Reklama

Powodujemy ciąże wśród nieletnich?

Sekretarz ds. dzieci, szkół i rodziny w brytyjskim gabinecie cieni Michal Gove zaatakował czasopisma dla mężczyzn oskarżając je między innymi o... wysoki poziom ciąż wśród nastolatek na Wyspach.

- Czasopisma dla mężczyzn, takie jak "Nuts" czy "Zoo", promują lekceważący stosunek do kobiet - stwierdził pan Gove. Dodał, że te brytyjskie czasopisma celebrują hedonistyczne podejście do życia i popierają seks bez zobowiązań. Kobiety przedstawiają wyłącznie jako obiekty seksualne, pomijając sferę uczuciowego zaangażowania i zobowiązań wobec drugiego człowieka.

Reklama

Klucz do społeczeństwa idealnego

- Taki obraz relacji damsko-męskich może przyczyniać się do wzrostu egoizmu i braku odpowiedzialności wśród młodych mężczyzn. Nie można wykluczyć, że ma to swoje odbicie w wysokim wskaźniku liczby ciąży u nastolatków w Wielkiej Brytanii - zauważył Gove. Według niego wzmocnienie odpowiedzialności za innych i stworzenie silnych więzów rodzinnych jest kluczem do budowy lepszego i szczęśliwszego społeczeństwa.

Wydawcy "Nuts" i "Zoo" jeszcze nie skomentowali wypowiedzi polityka torysów. Ale pewnie nie mieliby, przynajmniej wedle oficjalnych linii ich redakcji, nic przeciwko przypisaniu sobie odpowiedzialności za te setki tysięcy ciąż nastolatek. Ale po pierwsze - tu też tylko przypuszczamy - nie mają aż takiego powodzenia, a po drugie - dalej gdybamy - używają środków, które skutecznie ciążom zapobiegają.

Kto odpowiada za ciąże nieletnich?

Naszym zdaniem pan Gove przecenia opiniotwórczą rolę magazynów dla mężczyzn. Gdyby faktycznie "Zoo" i "Nuts" miały taki wpływ na Brytyjczyków, dzieci nigdy by się nie rodziły. Bo przecież bardzo przeszkadzają w promowanym przez nie (według Gove'a) hedonistycznym podejściu do życia.

Warto tez dodać, że gazety te nie są w żaden sposób subsydiowane przez brytyjski rząd i nie kosztują tamtejszych podatników ani pensa. Natomiast podatnicy wydają miliony funtów na działania mające zapobiegać ciążom nastolatek, które realizują politycy, w tym pan Gove. I w demokratycznym kraju to na nich, a nie na dziennikarzach pism ze skąpo odzianymi paniami, spoczywa odpowiedzialność za to, by te pieniądze były wydawane skutecznie. Czy nie?

opr. ML

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje