Reklama

Polowanie na... kobiety

Temat stalkingu robi na Zachodzie karierę. Wywołał szok, gdy okazało się, że jego rozmiary są porównywalne z molestowaniem seksualnym, mobbingiem czy pedofilią.

Słowo stalking pochodzi z języka angielskiego, w którym oznacza tropienie zwierzyny. Polega na osaczaniu i nękaniu z różnych pobudek wybranej osoby - ofiary. Może przybierać różne formy, od głuchych telefonów, wulgarnych bądź wyzywających SMS-ów przez fotografowanie i śledzenie po nachodzenie obiektu prześladowania w domu lub w miejscu pracy.

Reklama

Kto jest zwierzyną?

Ofiary stalkingu to najczęściej osoby młode, między 18. a 29. rokiem życia. W zdecydowanej większości są to kobiety. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że 10 proc. Amerykanek przynajmniej raz w życiu było dręczonych, a tylko co 48. Amerykanin. Podobne wyniki otrzymano w Europie - w Wielkiej Brytanii ofiarą stalkingu pada rocznie 2 miliony osób. Aż 86 proc. z nich to kobiety. Wyniki ten można tłumaczyć na dwa sposoby . Kobiety postrzegane są jako słabsze, dlatego częściej stają się obiektem prześladowania lub też same, uważając się za słabsze, silniej odczuwają sytuację zagrożenia i częściej kwalifikują ją jako stalking.

Natrętni adoratorzy i byłe dziewczyny

Kobiety jako stalkerów wskazują przede wszystkich niebezpiecznych adoratorów, czyli mężczyzn, dla których odmowa nie oznacza końca podrywu. Joanna Kowalska-Iszkowska w swoim artykule przytacza historię Tracy Morgan, którą przez kilka lat nachodził dawny kolega z pracy. Zjedli kilka razy obiad w trakcie przerwy na lunch w miejscu pracy. Od tamtej pory śledził ją każdego dnia. Zdobył akt ślubu Tracy, akty urodzenia jej oraz jej męża - wysyłał je w dniu ich urodzin bądź rocznicy. Kilka lat później mąż, nie chcąc tego dłużej znosić, odszedł. Policja była bezradna, ponieważ wtedy (1992 rok) nie było jeszcze odpowiednich uregulowań prawnych. Mogła działać dopiero w momencie ataku fizycznego, pobicia lub okaleczenia.

Obecnie ustawodawstwo większości krajów przewiduje możliwość wniesienia wniosku o sądowy zakaz zbliżania się na odległość dziesięciu metrów. Ofiara stalkingu może też składać wniosek o odszkodowanie finansowe lub karę pozbawienia wolności.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dziewczyny | paparazzi | polowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje